Środa Dniem Róży

    

 

No popatrz Ulu, nawet już w Internecie wiedza, że środa jest ŚWIĘTEM RÓŻY.
Niesamowite, ale jakże prawdziwe !!!!!
W  taki ponury jak dzisiejszy poranek trochę światła, trochę radości, trochę miłości przecież się przyda i tego Wszystkiego własnie w tę jesienna środę Ci Uleczko życzę, serdecznie z Krakowa pozdrawiając i te kolorowe różane błyski Ci przesyłając. Niech one rozjaśnią ten Twój dzisiejszy dzień i napoją radością  i nadzieją, bo przecież niedługo takie gwiazdeczki na choince już będą błyszczeć.

Buziaczki Uleczko     

Wczoraj Renia przyniosła mi ze Smoleńsk zaległą pocztę. Nic ciekawego, prócz jednego listu w nim nie było, ot rachunki, oferty handlowe
( dla mnie???) i…….
Właśnie jeden list był wart uwagi, albowiem  nadawcą była Kancelaria Marszałka Senatu.
Było to zaproszenie na wystawę poświęconą Senatorom II RP, a już chyba kiedyś się chwaliłam, że mój Dziadek, Michał Wyrostek, za czasów II RP był senatorem RP. 
Oczywiście zaproszenie było już nie aktualne, bo wystawa ta odbyła się się 10 listopada, ale nie mniej miło wiedzieć, ze zostałam wyróżniona jako potomek dawnych senatorów.
Tylko….. pewnie i tak bym nie pojechała, ze względu na to, że moje polityczne patrzenie na Polskę zdecydowanie różni się od tego, który wyznają dzisiejsza większość Senatorów. No i zupełnie nie wyobrażam sobie, żebym mogła podać rękę dzisiejszemu Marszałkowi Senatu, panu Karczewskiemu.
Chyba bym się ze wstydu spaliła i nigdy na siebie już do lustra spojrzeć bym nie mogła, już nie mówiąc, że mojemu Dziadkowi na pewno dzisiejsza brutalna i kłamliwa polityka Senatu tez nie odpowiadałaby, Za bardzo był prawym i mądrym  Człowiekiem, aby na takie machlojki dawał przyzwolenie.
W czasach II RP polityka też niestety nie była jednoznaczna, też dawały o sobie znać ONR-owskie odłamy faszystowskich przekonań, jednak były one, w odróżnieniu od dzisiejszych czasów przez rządzący wtedy obóz potępiony, a później  rozwiązany.
Niestety profaszystowskie przekonania, mimo tragedii ostatniej wojny wciąż tkwiły i nadal tkwią w głowach niektórych Polaków i strach pomyśleć co będzie się działo, gdy karmieni pisowskim poparciem, na tyle wzrosną w siłę, że pokażą na nowo swoje pazury.
Nie, zdecydowanie odmówiłabym obecności mojej skromnej osoby w tak eleganckim świecie brudnej niestety polityki.
Poczekam na lepsze czasy, czasy, gdy Marszałek będzie godzien piastowania tego zaszczytnego urzędu. Może wtedy świat zmądrzeje na tyle, że zrozumie, które wartości są dla społeczeństwa najważniejsze. Oby!!!

O pogodzie było (że ponura) o polityce też było, to moze jeszcze dla poprawy humorku jakiś kawał umieszczę?

Facet przyprowadza swoją teściową do Muzeum i pokazuje jej galerię obrazów
– To jest Rembrandt, a tam Mama widzi Wyspiańskiego – mów
– a to pewnie Picasso – pyta teściowa?
– nie mamo, to jest tylko lustro 🙂

Spokojnej środy, do świąt coraz bliżej….