I to całkiem niemałe pieniądze, bo całe 400 zł.
Sprawa dotyczy jeszcze zamierzchłych czasów, gdy mieszkałam na Smoleńsk i brałam prąd z Taurona.
Niestety kiedyś zapukało do mych drzwi troje młodych, wydawało eis bardzo sympatycznych młodych ludzi z Novej i namówiło mnie na zmianę dostarczyciela prądu na ich firmę, ofiarującą ponoć o wiele tańszy niż z Tauronu prąd.
Głupia byłam, dałam się im zwieść i zrezygnowałam wtedy z firmy dotychczas posyłając mi prąd i przeszłam do Novej.
I to był wielki błąd, bo po pierwsze ich prąd wcale nie był tańszy, zresztą i tak płaciłam Tauronowi część opłat za przesył prądu, a Novej za dostarczony prąd, więc płaciłam wtedy aż dwa rachunki na raz, co dawało cuzamen do kupy całkiem podobną sumę.
W dodatku Nova co pół roku przesyłała monit za zapłatę jakichś wyrównań , a ceny te były niebotycznie duże.
Ale to jeszcze nic. Okazało się, że zerwałam z Tauronem umowę na tańszy prąd (?) a zobowiązałam się (podobno) tylko z nimi zawierać umowę i muszę zapłacić karę za niedopełnienie zobowiązań, za dostarczanie… tego tańszego prądu, więc Tauron wystąpił z wezwaniem do zapłaty karnych odsetek.
Ale to wszystko jeszcze było na Smoleńsk, wtedy podobno Tauron podesłał mi wezwanie, tylko w licznej rodzinnej korespondencji gdzieś to wezwanie do zapłaty się zawieruszyło.
Ale Tauron to bardzo pamiętliwa firma i teraz o pieniądze się ode mnie upomniała, wstępując w tej sprawie na drogę sądową. Właśnie wczoraj odebrałam wezwanie na rozprawę pod koniec lutego,
No masz babo placek, nie dość, że muszę zwrócić te 400 zł, to jeszcze pewnie mnie obciążą kosztami sądowymi.
Nie ma radym, trzeba jakoś to załatwić inaczej, to znaczy jutro zatelefonuję do owego rady prawnego, który mi to pismo przysłał, ukorzę się ł i zobowiążę się do spłaty tego rachunku z tym, że poproszę o rozdzielenie go na 8 rat, tak, bym płaciła po 50 zł miesięcznie. Wszak jestem emerytką i kwota 400 zł w jednej racie nie jest całkiem bezbolesna, prawda?
Mam nadzieję, że pomyślnie mi ta rozmowa przebiegnie i pan radca łaskawie spojrzy na biedną emerytkę 🙂
A swoją drogą widać, jak straszne finansowe pułapki te pseudo firmy na człowieka zastawiają.
Nawet komuś, kto jest uczciwy nie przyjdzie do głowy, że go bezczelnie naciągają.
Z formą Nova na szczęście nie mam już nic do czynienia i od nich z daleka jestem odwrócona, ale……. trudno, muszę zapłacić skoro naiwna byłam, zresztą nie mam wyjścia i tak nikt tego za mnie nie zrobi, dług będzie tylko rósł, aż w końcu siądą na moją emeryturę i swoje pieniążki odzyskają.
Tylko nie rozumiem, skoro tyle lat człowiek był ich klientem, a w dodatku i tak i tak im część swoją co miesiąc za ten przepływ prądu płacił, dlaczego nie mogą tego na przykład umorzyć, jakiś rabat za długoletnie korzystanie z ich usługi powinnam przecież dostać.
A niech im….. Biednemu zawsze wiatr w oczy……
Pisałam dwa dni temu, że ciągle dostaję ostatnio telefony o rewelacyjnych promocjach.
Wczoraj też odebrałam telefon, w którym dowiedziałam się, że mój numer telefonu wylosował nagrodę – kamerę i w związku z tym jestem zaproszona na spotkanie w Krakowie (a telefon był z Bydgoszczy), wtedy, a wtedy, tam i tam o tej i o tej godzinie.
Zwykle rzucam słuchawkę, ale wczoraj licho mnie podkusiło i postanowiłam być bardzo miła i zgodziłam się oczywiście na to spotkanie, ba, nawet podałam imię mojego męża (którego nie mam), z którym przybędę na spotkanie, oczywiście wcale nie mam zamiaru nigdzie iść, ale niech baba się cieszy, że naiwną złapała na haczyk. Może już więcej innych naiwnych łowić przestanie?
Chwilę po tej rozmowie dostałam smsa z przypomnieniem i podaniem dokładnej daty i miejsca spotkania.
I tyle mnie tam zobaczą.
Mam tylko nadzieję, że nie będą mnie nękać, jak kiedyś Magdę, która zlekceważyła zaproszenie i okrutnie ją pani na drug dzień zbeształa, jak mogła nie przyjść na takie specjalne zaproszenie. Co najmniej, jakby miała obowiązek przyjść. Przecież nikt nikogo nie zmusi, aby chodził tam, gdzie nie chce iść.
Mnie tez nie zmuszą, najwyżej tylko spytam grzecznie : czy mam pani wysłać zaświadczenie, że byłam chora????
Niech ktoś wreszcie tymi naciągaczami się zajmie, bo stają się coraz bardziej bezkarni, ale pocieszające jest to, że co raz mniej chętnych znajdują.
Może kiedyś z braku rynku bytu sami padną?
Miłej niedzieli moi Drodzy, trzeba dobrze odpocząć przed nadchodzącym nowym tygodniem, sił nabrać.
