Dzisiaj przedostatni dzień listopada, ostatnia listopadowa środa.
Taki jak ta różą jest dzisiejszy dzień Uleczko.
Płaczliwy, nieco śnieżny, zimowy.
No tak, listopad już dobiega końca, na szczęście, bo już pisałam kiedyś, że to mój najbardziej znielubiony miesiąc.Pewno i na Twoje plany też nie jest odpowiednia pogoda, ale może gdy spadnie śnieg…..polecisz bałwana ulepi.
Pozdrawiam Cię serdecznie Uleczko i na cy grudzień, tak, już grudzień, życzę Ci wiele radosnych i szczęśliwych dni, pozytywnych wrażeń, bo przecież teraz zbliża się najprzyjemniejsza, bo rodzinna pora roku.
Żadne święta nie sĄ tak bardzo rodzinne, jak własnie Boże Narodzenie.
Jest to magiczny czas, nawet wszystkie piosenki o tym śpiewają.
No to powodzenia Ulu i do następnej środy.
A co poza tym? Nadal nic ciekawego się nie dzieje?????
Oj, dzieje się dzęje, ale lepiej o tym nie wspominać, bo tylko kląć by przy tym wypadało.Dokąd ta polska głupota będzie trwała? nie mam pojęcia.
Na razie nadal ludziska na lep słodki się biorą, a rządzący majstrują, a to przy emeryturach, a to przy sadownictwie i psują to, co jeszcze do tej pory nie udało się im zepsuć.
Ale bądźmy „dobrej myśli” Niedługo obudzimy się w Polsce, w której już nic się nie da zrobić sensownego.
Ale mamy to, co chcieliśmy : „DOBRĄ ZMIANĘ”
Czekamy na lepsze……..może kiedyś?
