Wstecz

Wczoraj zrobiłam sobie małą wędówkę po moich starszych już wpisach.

Zaczęłam pisać ten  blog bardzo juz dawno, bo w czerwcu 2004roku,  czyli już prawie

pięć lat bloguję, no z małymi przerwami, zwłaszcza jedną całkiem dłuższą.

Rzeczywiście Olka ma rację, że kiedyś mój blog był bardziej kolorowy, niż

obecnie, a to dlatego, że całkiem już zaniedbałam mój aparacik fotograficzny.

Dawniej robiłam zdjęcia natury, a w porze takiej białej, jak obecnie, latałam

do zaprzyjaźnionej kwiaciarni, sycąc swoje oczęta barwami kwiatów, co też

natychmiast na moim aparacie uwidoczniałam.Niestety ta wena mi chwilowo

przeszła, co nie znaczy, że do niej nie powrócę w najbliższym czasie.

Narazie w domowym ciepełku cieszę się sobotnim odpoczynkiem, robiąc to,co

lubię, czyli kawusia, TV-sat i oczywiście plemionka na komputerze

Wczoraj oglądałam strony z propozycjami wielkanocnego odpoczynku poza

Krakowem.

Bardzo przydałby się taki odpoczynek i już nawet są wstępne plany spędzenia

ich np. w Poroninie, ale ponieważ nie zależy to tylko odemnie ,biernie poddaję się

pomysłom i zamysłom Magdy i nie tylko jej.

Tak, bo to będzie bardzo miły  świąteczny pobyt  ( taką mam nadzieję)

w rodzinnym gronie ( tzn, gronie rozszerzonym nieco), na który już się bardzo

cieszę.

Chociaż bedzie trwał tylko, a może aż trzy dni !!!!!

Ale na to jeszcze muszę chwilę poczekać, narazie przed nami okres pokutny.

Weselić będziemy się nieco później.

Miłego weekendu

Reklama