
Tak jak kiedyś powiedział Łukasz,a ja za nim, tydzień składa się z samych poniedziałków
i samych piątków.
Dlaczego lubię piątki???? – bo to naogół ostatni dzień pracy bieżącego tygodnia.
Piszę naogól, bo akurat dzisiaj tak nie jest, jutro znów mam spotkanie w pracy
z miłym panem doktorem od kręgosłupowych skrzywień.
A dlaczego nie cierpię piątków?
Ano wtedy trzeba wydawać sporo pieniążków na 3 dniowe zakupy.
Zawsze mnie to złości,dlaczego wtedy wszystkie sklepy, markety i tym podobne
wyciągają z kiezseni ich wiernych klientów tyle ciężko zapracowanej przez
nich mamony???
Czyli jest tak ciężko, w pocie czoła, niedospana naogół, harujesz całe 5
dni, żeby większość z tego poszło lekką rączką na aprowizację.
Jestem sama i zawsze się zastanawiam, dlaczego tak sporo wydałam.
Fakt , kupuję na więcej w sumie niż 3 dni, bo potem jeszcze, przy dobrych układach
do środy lub conajmniej do wtorku z tego się dożywiam.
Ale i tak jakby nie patrzeć powinnam mniej szastać tymi pieniędzmi.
A tu zawsze dodatkowo coś się wydarzy, a to okazuje się, ze już kawa „wyszła”
ze słoika, a tu ktoś niespodziewanie jest u mnie zaaprowizowany…
Cóż, fortuna kołem się toczy, tylko u mnie to się toczy chyba młyńskim kołem.
Dzisiaj piątek, a więc jak co tydzień przedemną poranna zmiana w pracy.
Poranna kawa wypita , znów powiem: nie ma jak Nescaffe -Gold – najlepsza, nie
ma sobie równych .
Ta kawowa firma powinna mi za ciągłą jej reklamę dobre profity
wypłacać, szkoda, ze tego nie robi, byłoby jak znalazł na poranną taksówkę, he, he.
Ale jestemz decydowanie fanką tej firmy. I tego na [ewno nie zmienię.
Żadna inna kawowa firma mnie nie omami.
No to zaraz opuszczam domowe pielesze i do pracy jadę.Cześć.
P.S. Cieszcie się piątkiem, ja jutro popołudniu dopiero będe się mogła cieszyć
weekendem.