
Proszę, poniedziałek, 6-sta rano,a ja wstałam wyspana, wypoczęta….
No tak prawie całe sobotnie popołudnie sobie przespałam ( poranek jak pamiętacie
miałam za to pracowity), w niedzielę tez sporo pokimałam Nareszcie wszystkie
senne zaległości odrobiłam.
No nie tak bardzo leniwe popołudnie wczoraj miałam, bo napisałam aż dwa zadania
domowe dla Wiki – o odkrywcach i dla Darii – z religi, czym dla mnie jest
Eucharystia.
Mam nadzieję, że nauczycielki obu dziewczynek nie czytają nojego blogu, inaczej
dostałyby dwójki zamiast szóstek, a na taka ocenę mam ochotę z obu zadań.
W związku z zadaniem Darii miałam piękny sen: przystępowałam jako osatnia
do Komuni św, okazało się, że zabrakło dla mnie już opłatka i Komunię św, podano
mi w postaci kawałka przaśnego chleba. Bardzo przyjemny to był sen, czułam się
w nim taka wyróżniona, a może to jest jakis sygnał z nieba????
Dzisiaj rozpoczynam pracę popołudniu, więc przedemną jeszcze kilka godzin
do wyruszenia do pracy, mogę spokojnie po internecie sobie pobuszować.
Za oknem prawie wiosenne roztopy, w telewizji już o wiośnie rozmawiają,
oj, obawiam sie, czy nie za szybko???
Ale i ja jeszcze nie tak dawno o wiośnie marzyłam,więc nic przeciwko jej
nie mam, nawet sobie zdjęcie takie wiosenne wkleiłam.
No to……miłego tygodnia życzę.