Będziemy mieć nowego premiera pana Morawieckiego.Jedyny pożytek z tego jest taki, że przynajmniej będzie rozumiał, co do niego w Unii mówią, bowiem trzeba mu przyznać, że jest na tyle lepiej wykształcony od poprzedniczki, że zna języki obce i nie będzie siedział jak głupek na tureckim kazaniu, kiwał głową, robił mądre miny, udając, że rozumie co do niego mówią.
Ale obawiam się, że to jest tylko jedyny pożytek ze zmiany na tymn stanowisku, bo nie sądze, byMorawiecki chciał, a raczej mógł się wybić na niezalezność od prezesa. Już Kaczor na to mu na pewno nie pozwoli.
Jednym słowem, zrobili z Beaty murzyna : murzyn zrobił swoje (kłamliwymi obiecankami wygrał wybory), murzyn może odejść.
Ba, nie tylko może, ale m u s i !!!!!
Takie są losy marionetki, szybko się zużywa i staje się szmacianą, niepiotrzebną nikomu pacynką, śmieciem do wyrzucenia.
Na osłodę dadzą jej jakąs tam mniej lub więcej ważną funkcję, w której będzie znów „brylowac” swoją głupotą.
Ale niestety taka jest prawda : dobre stanowiska PIS obsadza ludźmi tylko miernymi, ale za to wiernymi, których potem zawsze można łatwo się pozbyć.
Przykładem może być tu Waszczykowski, który wiernie płakał kiedyś „nie zabijajcie mnie” i za to został ministrem Spraw Zagranicznych, a teraz z hukiem z krzesła spada, zresztą słusznie, bo tak głupiego ministra na tym stanowisku to jeszcze w Polsce nie mieliśmy.
Następny premier też będzie uległy, ale moze czasami jednask coś zrozumie i uda mu się przemówić do kaczorkowego umysłu, że tak całkowicie z ludzi bałwanów zrobić nie można, nie każdy da się omotać, a kiedyś za te wszystkie machlojki trzeba będzie przecież zapłacić.
Chociaz teraz akurat jest dobra pora na bałwany….zimę mamy, wiosna moze już być dla Pisu nieco gorsza. OBY!!!
Zimna, zima, śnieg wokoło, dzieci smieją się wesoło.
Dzieci, my tu w miescie niekoniecznie, zwłaszcza, gdy rano chodniki lód pokrywa, ślisko jak cholera, szczególnie póżnym wieczorem, gdy mróz nieco ściśnie i rankiem, gdy słonko jeszcze nie zaświeci.
No i znów sliskie szosy i drogi przeszkadzają sprawnemu poruszaniu się, a niestety nadal w niektórych gminach nie nadążają z sypaniem piaskiem, czy solą uliczek. Jak to dobrze, że jednak nie mieszkam w Modklnicy, miałabym teraz takie same kłopoty z dojazdem, jakie ma Magda, czy Maciek.
A to dopiero poczatek zimy, co będzie dalej???
A co poza tym ??? ano nic szczególnego się nie dzieje.Dzisiaj wieczorem, albo jutro przyjdzie do niektórych święty Mikołaj z prezentami, ja go nie wypatruję, bo wiem, że i tak do mnie nie dotrze,.
Za to dotarł już do rządzacych i sypnął im niezłą premią za „wybitnie ciężką pracę”, jakiej się musza poświęcać, biedaki.
Dziwne, przecież każdy gdzieś pracuje i aż takich dodatkowych premii z tego tytułu nie dostaje, a poza tym, to oni sami pchali się na te stanowska, czasami nawet tak podlizywali się, aby te stanowiska otrzymac, to o co teraz ten płacz, że pracować musza????
No dobra, niech im tam. Grunt, żebyśmy zdrowi byli i szczęśliwie Świąt Bożego Narodzenia doczekali, a potem będzie już, mam nadzieję, z górku.
Do wiosny coraz bliżej… Odwilż przyjdzie……..
Dobrego wtorku.
