Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść

 

 

 

Stało się!!!! Broszka musiała odejść. Widaćw tym wielką słabośc pana K, zrobił to, co mu pisiorska młodzież kazała.
Co prawda pani Mazurek wszystkim tłumaczyła, że Pis to jedna drużyna i w sumie  nic się nie stało.
No i własciwie to nikt jej nie odwołał, sama złozyła rezygnację. Trudno, żeby tego nie zrobiła, skoro dali jej propozycję nie do odrzucenia.
No nie wiem, czy pisowski elektorat, który pani Szydło dawał spore poparcie, a  została nie wiadomo o co usunięta z tak ważnej funkcji, będzie z tego zadowolony.
Ale w końcu co tam suweren ma do gadania, ma być tak, jak chce „(B)WUC”, a raczej pisie buldogi. Na otarcie łez dadzą jej funkcje wice premiera, ale nie wiem, czy to ją usatysfakcjonuje.
A ja dodam jeszcze jedno, jakże aktualne dzisiaj powiedzenie, : służ panu wiernie, a on cię………
„Najwspanialsza z wszystkich premierów” odchodzi w kąt, takie są losy pacynek, kiedyś się już niszczą, traca blask, tracą zainteresowanie. Teraz niby jeszcze otaczają ją nimbem chwały, jutro, albo pojutrze o niej zapomną. A już na pewno zapomną wtedy, gdy pani Szydło stanie przed Trybunałem, kto z dzisiejszych kaczych  bałwochwalców bronić jej  będzie???  – NIKT!!!!!
Ale powinno to być też i auczką dla następnych pisiorów, którzy teraz siedzą na swoich stolcach, ale jutro mogą równiez w kąt zostac wepchani i nie będzie zmiłuj się. Z tego wynika, że lizanie czyjegoś tyłka nie zawsze wychodzi na korzyść, ta moze być krótka i bolesnie się konczyć.
Parodią wczorajszego dnia było to, że rano wszystkie pisiry bronili rządu pani premier i gratulowali jej zwycięstwa, ponieważ nie udało się przeprowadzić wobec niej i jej rządu votum nieufności. Były kwiaty, gratulacje, a wieczorem….bolesny kopniak.Taki właśnie jest PIS.
A co do nowego premiera? no nie wiem jak długo utrzyma się na stanowisku, bo jasno widac, ze to stanowisko zależy tylko od widzimisie pana K i jego doradców. Można mu być wiernym, przeprowadzać, nawet wbrew sobie kłamliwe akcje i tak za to nagrody się nie dostanie. Przyjdzie kaprys i fruuuuuu , fora ze dwora. A prawda jest niestety taka, że gdyby nie pani Szydło, która poprowadziła (kłamliwe) wybory i zpewniała o dobrej zmianie, która za to została zresztą premierem, rownoczesnie ukrywając za kotarą, zza której defakcto rzadził pana K. Pis nigdy by wyborów nie wygrał.
Ale wiecie co mnie w tym wszystkim cieszy??? Widzę poczatek końca Pisu.
Skoro już teraz są w tej partii rozłamy, skoro już buldogi pod dywanej się rozgryzają do krwi, to znak, że koniec Pisu bliski
I jeszcze jedno, żeby była jasność : Wcale mi pani Szydło nie jest żal, zasłużyła na to sobie, co otrzymała i co jeszcze w przyszłości, daj Panie Boże, gdy Pis odejdzie od władzy, otrzyma – sądowe rozliczenia za wszelakie krzywdy, które Polsce swoimi „rządami” uczyniła.

A co poza tym?   Ano mamy kolejny piątek, a do świąt już co raz bliżej.
Rano słoneczko pięknie nawet przyświecało, teraz zrobiło sie jakoś burawo, ale nie sądzę, żeby wielkie opady nam groziły, przynajmniej moje kolanka nic na ten temat nie wspominają, a one zawsze są świetnym barometrem.

Humor mam jako taki, nie jest najgorzej, bo przynajmniej ostatnio świetnie przez całą noc śpię i nawet się dziwię rano, że juz taka późna godzina na zegarze, gdy oczy otwieram. Dzisiaj spałam prawie aż do ósmej, przynajmniej nie obudziła mnie ciemność za oknem.

Piątek, to weekendu początek, więc życzę wszystkim przyjemnego odpoczynku i miłego planowania nadchodzących już niebawem  Świąt.
Oj, znów się będzie działo!!!

Pi