Ale heca, mogę iść za kratki, albo co najmniej zapłacić sporą sumę za nieprawidłowe podejście do sytuacji politycznej.
Jestem anty – rządowa, o czym każdy, kto czyta mój blog świetnie wie i za moje nie prawicowe poglądy mogę zostać ukarana.
Taka jest decyzja „słusznego” rządu, który tropić na Facebooku i w internecie śledzić będzie niepokornych i ich potem za to karać.
No czegoś takiego jeszcze w moim dość długim życiu nie przeżywałam, chociaż……pamiętam, pamiętam, jak po bramach się chowałam przed zomowskimi armatkami wodnymi, które szalały po ulicach.
Teraz ma być podobnie??????
To po cholerę była ta cała Solidarność i rok 1981? Po cholerę był Wałęsa i zwycięstwo Solidarnych?
Wszystko w niwecz poszło, a dla ironii, ci, którzy teraz ciemiężą, wpychają się na siłę na świecznik tamtejszych bohaterów, strącając i znieważając prawdziwych bohaterów.
Świat oszalał!!!!
Według nich jestem lewakiem, nie nie jestem, jestem tylko normalnym człowiekiem, wcale nie gorszego sortu, bo ktoś, kto udaje, że jest inny, niż na prawdę jest, kto na pokaz modli się w kościele, a na co dzień niszczy ludzi jest zdecydowanie gorszym sortem niż ja.
Ja nie tylko dla kotów mam serce, mam serce dla zarówno ludzi, jak i zwierząt i nie modlę się na pokaz.
W Kazaniu na Górze Jezus wiele uwagi poświęca modlitwie. Nawiązuje do niej w różnych kontekstach: każe modlić się za nieprzyjaciół, przestrzega przed modlitwą obłudników i pogan, uczy nas modlitwy Ojcze nasz, zachęca do wytrwałości na modlitwie oraz przestrzega przed łudzeniem samego siebie podczas modlitwy.
Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
Modląc się, nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, zanim jeszcze Go poprosicie (Mt 6, 5-8).
Dzisiaj mamy już czwartek, Wczoraj zaskoczyło mnie słonko, było nawet całkiem przyjemnie, zobaczymy, co dzisiejszy dzień przyniesie.
Ale i tak na wszelki wypadek zażyję sobie Nimesuil, żeby w pracy, której dzisiaj nawet mi się nieco uzbierało, być sprawną.
A jutro???
Och, jutro będzie FUN, ale o tym napiszę dopiero w następnym blogu, o ile mnie nie zablokują, co być może, bo nie wiem, od kiedy ta internetowa policja ma zacząć działać.
Życzę wszystkim przyjemnego czwartku.
