choinka po raz pierwszy

 

Dzisiaj po raz pierwszy zamigocze w moim towarzystwie śliczna choinka, a z głośników popłyną kolędy.Tak szybko minął ten rok, wydaje się, że poprzednia Pracownicza Wigilia była dopiero przedwczoraj, a tu….dzisiaj znów się spotkamy z koleżankami i kolegami, z którymi współpracujemy, czasami na odległość, w innych placówkach, aby wspólnie podzielić się opłatkiem i życzyć sobie spokojnych i miłych Świąt i dużo szczęścia w Nowym Roku.
Wczoraj przygotowałam już sobie aparat fotograficzny, naładowałam baterie, przygotowałam sobie sukienkę….
 A teraz czekam cierpliwie  na wieczorne spotkanie. Przed dziewiętnastą przyjedzie po mnie Magda i razem już sobie pojedziemy do tej samej restauracji, w której juz od 2 czy 3 lat obchodzimy pracownicza Wigilię. Mam nadzieję, że będzie tak samo przyjemnie, jak w poprzednich latach, a może jeszcze bardziej przyjemnie?

Pogoda tylko jest jakaś taka mało sympatyczna. Jest buro – ponuro i mży deszcz. Dziwny ten grudzień, dziwny pod względem pogody i nie tylko.
Zamiast śniegu – pada deszcz, zamiast radości i pozytywnych myśli – same niechlubne słowa i przezwiska. Przpomina mi się nieco grudzień przed wielu lat, wtedy też panowało niezadowolenie z rządzących,  tylko może wtedy  było więcej tych światłych, którzy rozumieli powagę chwili.
Teraz niektórzy sa omamieni, na szczęscie nie wszyscy i dlatego wieczorem ulice miast są pełne niezadowolonych manifestantów.Tylko….rząd nic sobie z tego nie robi i to jest bardzo, bardzo smutne.
Ich arogancja, buta i pewność siebie jest tak wielka, że wydaje im się, że wszystko mogą.
Ale czy  tylko im się wydaje? Czy reszta jest po prostu taka mało zdecydowana?

Ano zobaczymy. Nie będe dzisiaj o tym myślala,  na dzisiaj mam całkiem inne, miłe plany.

Życzę wszystkim udanego piatku i przypominam, że do Wigili zostało juz tylko osiem  dni.