ach te reklamy…

 

 

…czyli zaparkować zadem na chodniku??
Przyznam, że bardzo mi się ta reklama podoba, zawsze wzbudza we mnie uśmiech, gdy widze to słodkie dziecko na zebrze, wręczająca czekoladę Wedla  i  słyszę te słowa, które zebra mówi. Taka wesoła, zabawna i nie nachalna ta reklama. Bo niektóre reklamy naprawdę denerwują, szczególnie na  Onecie, gdy chcę przeczytać jakiś tekst i nagle pokazuje mi się jakis okropny stworek z napisem: Reklama nie jest taka zła i w dodatku za nic tego potworka  nie można się pozbyć. Trzeba wtedy wyłączyć ABP, bo inaczej cały czas stworek straszy.
To jest dopiero nachalność, wymuszanie siłą oglądania reklam, których wcale nie chce się oglądać .Ale cóż, wszystkie portale, TV i radio z tego po prostu żyją, bo przeciez mało kto teraz płaci abonament na przykład za TV. Ale swoją drogą, czemu mam płacić za coś, co jest jednym wielkim kłamstwem, ohydną propagandą, która nawet przerosła tę ongiś komunistyczną?
A ponieważ nikt nie chce płacić, to jakoś trzeba coś wymyślec i obojętnie czy bedziesz TVP oglądać, czy nie i tak za nią w rachunkach za energię zapłacisz, bo tam tę opłatę dokoptują.

No to jesteśmy już na ostatniej prostej przedświątecznej. Przed nami perspektywa….białych świąt, bo śnieg uparcie sypie i sypie, co wcale mnie nie raduje.
To znaczy dobrze na sypiący  śnieg przez okno się patrzy, ale jednak komplikuje on bardzo życie, zarówno tym, którzy prowadzą samochody jak i tym, którzy nie najlepiej po ulicy chodzą. Ale jakoś tę porę trzeba przetrwać, a ja nic, tylko narzekam i narzekam.
Mogę sobie na przykład usiąść w wygodnym fotelu, przymknac oczy i wyobrazić sobie, że jestem gdzieś na wyspie, niekoniecznie bezludnej, ale niezbyt przeludnionej, jest ciepło, słonko przygrzewa, morska bryza przynosi przyjemne orzeźwienie, a ja popijam sobie  lodowatego drinka z, albo bez alkoholu i jestem bardzo szczęśliwa. 

 

Bo grunt to dobra wyobraźnia.
Jak mi to kiedyś koleżanka w wierszu dla mnie napisała?

I TAK SIĘ NIE TARZASZ W PUCHU, NIE UPADAJ WIĘC NA DUCHU

No to nie upadam, zbieram się pomału i do pracy siię przygotowuję.
A że dzisiejsza rzeczywistość jest zimna i mokra? Jutro może być całkiem inaczej.
Ba, nawet dzisiaj jeszcze może się nam słonko na niebie pokazać, wszak wszystko w życiu jest możliwe.
No to miłego poniedziałku i wspaniałego oczekiwania na Święta życzę