Pomór na Beaty padł ostatnio.
Najpierw poleciała Beata Szydło. teraz nasza miss obiektywu, ukochana Beata Kempa.
Ale również i innej rządowej pięknotce się oberwało, wyleciała Elusia Witek. Kto następny?
A może wreszcie pani minister od nauki przestanie suszyć swoje sztuczne ząbki w pięknych uśmiechach?
A może pan hrabia od zdrowia też poleci w niebyt?
Oni polecą w niebyt? Śmiech na sali, kto w to wierzy. Po prostu dostaną inne lukratywne stanowiska, a przy okazji ogromne odprawy.
Kruk krukowi oka nie wykole, czyli ku..wa ku..wie łba nie urwie. Wiadomo.
To wszystko gra pozorów, że cokolwiek nowy pan premier robi, ale przeciez cała działalność pisowskiej trupy to tylko pozory.
Za to będziemy mieć super inteligentnego nowego rzecznika rządu, który nie wie nawet, kim była Caryca Katarzyna. Ale po co mu to wiedzieć? Grunt, że wie kto to jest Kaczyński. Przecież ta wiadomość dla jego kieszeni jest najbardziej cenna. Ech!
Masz pan pełniący obowiązki prezydenta, czyli adrian (z małej litery, bo on sam mały w swojej dzia laności) jest chyba w bardzo trudnej sytuacji. Nie ma mu właściwie czego zazdrościć, bo jest pomiędzy młotem(Kaczyńskim) a kowadłem (czyli na przykład profesorami jego rodzimej uczelni, którzy mu mówią adrian nie podpisuj, bo to nie zgodne z Konstytucją) No i co adrian (z małej litery) zrobi??? …. ano podpisze, bo młot jednak jest bardziej groźny.
A ciemny lud nadal klaszcze z uciechy w łapki, roześmiany i rozentuzjazmowany tak zwany suweren ciągle nie rozumie, że ciemne chmury coraz mocniej nad Polskę nadciągają. I to nie te chmury pogodowe, ale polityczne.
Jutro Brukselski Szczyt ostatecznie wypowie się wsprawie wdrozenia artylułu 7 Unii Europejskiej, która przyniesie Polsce fatalne skutki.
Ale cóż, rząd pana Kaczynskiego jest mądrzejszy, a sam pan Kaczyński to już Największy Mąż Stanu, jakiego jeszcze dotąd świat nie widział i nikt go nie przekona, że czarne jest czarne, a białe jest białe.
Ale poza tym wszyscy mają się świetnie!!!!!
Ludzie sobie stoją pod Pałacem (niby) prezydenta i śpiewają mu swoistą kolędę, również i ulice innych miast są wieczorami przeludnione ludźmi gorszego sortu oczywiście , wszyscy mówią adrian nie podpisuj, ale ten sie zaparł, nie ma mocnych.
Ale coś się dzieje, że źle? kiedyś zacznie się dziać lepiej (nie mówić)
Pogoda dzisiaj nieszczególna, niby jesienna, niby zimowa, chłodno i buro, aż strach na ulice wyjśc. Wczoraj słonko też próbowało się przebić przez chmurki i czasami jakiemuś promyczkowi nawet to się udało, ale mało skutecznie.
Dzisiaj na takie perspektywy raczej nawet nie ma co liczyć.
Najwyżej co, to liczymy dni do Świąt, a tych już zostało tylko cztery.
W niedzielę zasiądziemy przy Wigilijnym stole i zaśpiewamy „Podnieś rączkę Boże Dziecię, błogosław Ojczyznę miłą” (czyli wolną od kaczyzmu)
Ale to dopiero w niedziele, dzisiaj życze trochę uśmiechu i miłego dnia.
