
……….przychodzi czwartek, a ponieważ zapowiada się nam przepiękny, słoneczny dzionek, przywitam go również jak i wczoraj, różami.
Tym razem róże będą nie tylko dla Uleczki, ale dla Wszystkich moich miłych Czytelników, niech każdy ma okazję dzisiaj cieszyć się prawdziwą wiosną.
Więc cieszmy się dzisiejszym dniem, bo każdy z nas ta taką właśnie wiosnę czekał.
Wczoraj byłam na spacerku w moim parku i podziwiałam, jak już w nim jest pięknie. Zadziwiło mnie drzewko, małe, koślawe, ale jakże pięknie , jak panna młoda do ślubu w białą szatę ubrane.

Coś ciekawego miało sobie to drzewko, bo zauważyłam, że wiele osób przechodzących koło niego, również go fotografowało, aby utrwalić to zadziwiające piękno w tym z pozoru rachitycznym drzewku.
Pamiętam, że gdy siedząc kiedyś na parkowym skwerku patrzyłam na niego, od razu skojarzyło mi się przysłowie: „na pochyłe drzewo każda koza skacze”
A tu proszę, ta sama roślinka i całkiem inne jakże dla oka miłe doznania.
Dlatego uwielbiam wiosnę, bo cieszy mnie każdy nieśmiało pokazujący się pączek na drzewku, każdy kwiatek wyrastający z ziemi i te piękne kolorowe, teraz ubrane w białe kwiatki drzewa i żółte krzaki forsycji.
Aż chce się na nowo żyć !!!!!!!!
I własnie każdej wiosny wydaje mi się, że wraz z przyrodą i ja budzę się do nowego życia.
Najpierw pomału, jeszcze nieco zimą zaspana, ale z każdym dniem, z każdym słonecznym promieniem czuję, że warto żyć, warto kochać i warto na ten nasz przepiękny świat patrzeć.
Może dlatego mam takie głębokie wiosenne odczucia, ponieważ wiosną, właśnie w kwietniu się urodziłam????
Jaka szkoda będzie kiedyś to piękno opuścić, ale…. może TAM jest jeszcze bardziej pięknie?????
A czasami niestety zły moment o tym może zadecydować. Jestem pod ogromnym wrażeniem strasznego wczorajszego wypadku w Puszczykowie, gdzie w utkniętą pomiędzy dwoma szlabanami kolejowymi karetkę uderzył z wielką siłą pociąg .
Karetka wjechała lewą stroną kolejowego przejazdu w momencie, gdy już zaczął działać sygnał ostrzegawczy, szlaban pomału został opuszczany, a ponieważ nie mógł opuścić torowiska, gdyż drugi szlaban był już w międzyczasie całkowicie opuszczony, kierowca karetki starał się umieścić karetkę równolegle do szlabanu licząc, że uda mu się zmieścić w ten sposób, że auto nie ucierpi. Niestety rozpędzony pociąg uderzył z całej siły w karetkę, która dokładnie zmiażdżył jak puszkę po piwie, niestety dwie osoby, lekarz i ratownik zginęli na miejscu, kierowca w bardzo ciężkim stanie został przewieziony do szpitala, na razie nie wiadomo, czy przeżyje.
Straszna tragedia, źle podjęta przez kierowcę decyzja, ale czy tak musiało się stać?
Po pierwsze: uważam, że moment pomiędzy zamknięciem kolejowych rogatek, a przejazdem pociągu, który w tym miejscu osiąga spora prędkość jest zbyt mała, stanowczo wcześniej powinny te szlabany być opuszczone.
Po drugie: nie ma żadnego zabezpieczenia w postaci możliwości wyłamania takich barierek w momencie ewentualnego zagrożenia.
Uważam ze każdy szlaban powinien mieć miejsce szerokości auta, które łatwo by się dawało staranować w momencie zagrożenia, czyli po uderzeniu w niego to miejsce pozwoliłoby na spokojny przejazd poza teren torów.
Oczywiście nie mogłoby to być miejsce, które można byłoby nadużywać, w takim przypadku można by było wyciągnąć konsekwencje wobec takiego kierowcy, ale w momencie, gdy pociąg rzeczywiście jest już na tyle blisko, że zagraża uderzeniem w przebywający na torowisku pojazd, kierowca miałby szansę na unikniecie tragedii.
Kierowca tej karetki by na pewno doświadczonym uczestnikiem ruchu, bo tylko takich raczej powinni zatrudniać na tak odpowiedzialnych stanowiskach, a jednak w pewnym sensie zadziała pewnie i również stres, stąd podjął decyzję o ustawienie karetki wzdłuż barierek, co niestety nie było jak widać dobrym rozwiązaniem.
Ale przecież trzeba wiedzieć, ze nie wszyscy uczestnicy ruchu drogowego są doświadczonymi i opanowanymi kierowcami, o taki wypadek jest więc całkiem łatwo, wiele z nich w Polsce, własnie na przejazdach kolejowych, przecież w ostatnich czasach się zdarzał
Dzisiaj specjalna komisja będzie śledziła monitoring z wczorajszego wypadku i będzie badała przyczynę wypadku.
A przecież wniosek powinien być jeden, mimo, że podobno zabezpieczenia kolejowe działały poprawnie, jednak ich działanie nie było na tyle bezpieczne, żeby zapobiec tej strasznej katastrofie.
Raz jeszcze podkreślam, ze czas pomiędzy opuszczeniem szlabanu a przejazdem pociągu powinien wynosić kilka minut, a nie kilka sekund, jak to było wczoraj w Puszczykowie, bo to by stanowczo za krótki czas na podjecie jakiejkolwiek decyzji, a po drugie opuszczone barierki nie są wystarczającym zabezpieczeniem przed ewentualnym wypadkiem, PKP powinno pomyśleć nad rozwiązaniem pozwalającym na wydostanie się z takiej pułapki przez wprowadzenie tzw bramek bezpieczeństwa.
Do ilu podobnych tragedii musi jeszcze dojść, aby wreszcie ten problem skutecznie rozwiązać?
Bardzo podobało mi się wczorajsze wystąpienie pani posłanki z PO, która odpowiedziała na zastraszanie przez Morawieckiego emerytów. Mianowicie ten rząd wiedząc, że tonie, stara się tłumaczyć, że oni są tacy wspaniali i wszystko co mogą ludziom rozdają, a ci, którzy po ich przyjdą, wszystko ludziom odbiorą: i 500 plus i emeryturę i inne przyznawane środki. Tylko…. zapomniał biedny Matołuszek, że PIS dał jednorazowa zapomogę dla emerytów, więc jak można coś, co jest tylko jednorazowo przyznane, odebrać? Całkowity brak logiki panie premierze!!!!!!
Chyba jednak cały czas trzeba uświadamiać tych biednych, otumanianych Polaków, że czczymi obietnicami Pis znów do rządów chce się dorwać, żeby potem znów, nie bacząc wcale na dobro ludzi, swoje pisie lody kręcić.
A mają przecież wiele do stracenia, nie dość, że zostaną od mamony odsunięci to zagraża im jeszcze odpowiedzialność karna za fatalnie przeprowadzane reformy, za okradanie Polski i doprowadzenie jej do ruiny.
Jeszcze wciąż mamy czas na podjęcie dobrych decyzji, potem będzie tylko płacz i zgrzytanie zębów.
Oczywiście tylko przez Ciebie, przeze mnie, przez innych normalnych przeciętnych Polaków, bo ci którzy będą o u sterów Pisu, będą nadal się mieć świetnie i co gorsze będą się wtedy czuć całkiem bezkarni.
A do wyborów coraz bliżej………
Ale dzisiaj nie martwmy się tym co będzie za kilka miesięcy , chociaż los biednych zastraszanych nauczycieli, którym wręcz Pis grozi rozwiązaniem umów o pracę w momencie przystąpienia przez tych nauczycieli do strajku, powinien również w naszych głowach zapalić czerwone światełko.
Skoro już teraz rząd dopuszcza się szantażu na pracownikach, co będzie potem?……….
Cieszmy się dzisiejszym ciepłym dniem, bo jutro może być co prawda pogodowo bardzo przyjemne, ale nasza codzienność może być całkiem ponura.
DOBREGO CZWARTKU
















