Obłuda i populizm

 

 

Ostatnio Beata Szydło i pełniący obowiązki Adrian wymyślili sobie, w jaki sposób podretuszować swój wizerunek i wymyślili :
przyznają biednemu Alfiemu Ewansowi obywatelstwo polskie, aby poddać go tu w Polsce  uzdrawiającej terapii.
Cel  z założenia może  i  szlachetny , tylko……
Wszystko na sprzedaż Beato, wszystko na sprzedaż. Ty, jako minister od spraw społecznych pojechałaś lansować się, spływając tratwą po Dunajcu, podczas, gdy nasze biedne matki dzieci niepełnosprawnych dzieci koczowały już wiele dni na sejmowej podłodze. Tam ciebie nie było, a powinnaś być, własnie ty, 
Nie trzeba było posyłać nieudolną panią Rafalską, niby minister, ale widać, że jest całkiem niegramotna, nawet wysławiać porządnie się nie umie.
Co prawda Beata też wysokich lotów nie jest, ale głos ma donośny, o czym niejednokrotnie dała nam znać z poselskiej trybuny,wrzeszcząc na posłów, a także do narodu, przekazując z poselskiej trybuny  same inwektywy o naszej podłości, niskości i antypolskiej postawie, nie szanującej największego z karłów,
TFU! to nie jest polityka, to są normalne kłamstwa, którymi nadal nas karmią i czekają, że znów się nabierzemy na ich wspaniałe poselskie oblicze.
Ciekawa jestem, jaka była reakcja tych matek, którym teraz przychodzi walczyć o dobro swoich dzieci???? Czy też się nabiorą na ten słodki Beaty lep, czy też podpiszą petycję, aby sprowadzić Alfiego do Polski i go tu leczyć, a swoje dzieci odstawić do kąta, niech zdychają z głodu??
Ludzie!! gdzie my żyjemy?????????????Moje oburzenie dosięgło już zenitu.
Nie zrozumcie mnie źle, też los Alfiego bardzo mnie wzruszył, to biedne, małe dziecko wciąż jest na pograniczu życia i śmierci i raczej jest skazane na tragiczne skutki, ale żeby takie wstrętne   polskie  polityczne hieny wykorzystywały ten fakt do swoich politycznych rozgrywek, to już jest wyjątkowa 
P  O  D  Ł  O  Ś  Ć 

Najpierw po trupach smoleńskich dostali się do władzy, wykorzystując ciemnotę radykalnie katolickiej części Polaków , teraz znów leją zdradziecki miód, pełny obłudy na ogłupiałą cześć Polaków, a nuż ktoś na ten chwyt się załapie????
Dzisiaj czytałam ankietę, w której pytano Polaków, czy chcą, aby PIS  pełnił następną kadencję i….. 66 procent Polaków odpowiedziało NIE, poparcie Pisu miało tylko 33 procent, reszcie jest sprawa obojętna, też nie rozumiem czemu, ale w końcu nie każdy polityką się zajmuje, są widać dla nich jakieś ważniejsze sprawy niż to, kto nam w kość daje.

A jeszcze wracając od tego protestu matek niepełno sprawnych dzieci, mam pytanie do szanownego kleru, który tak chętnie błogosławi i poświęca to wszystko,  co się tylko da, nawet widziałam, jak jeden z księży poświęcał wodę w jeziorze (sic!) , a żaden z nich nawet nie pokazał się przy boku tych biednych, pokrzywdzonych dzieci, nie wspomagał swoją modlitwą i swoim wsparciem tych, którzy tego własnie najwięcej potrzebowali.
WSTYD!!!!!! To nie jest Kościół Franciszka, który tak bardzo wrażliwy jest na ludzką krzywdę, to jest kościół rozpasanych pasibrzuchów, dla których najważniejsze jest  wspaniałe życie doczesne, jakoś o tym życiu wiecznym, o którym nam tak opowiadają wydaje się zapominają.
Cokolwiek jednemu z tych braci najmniejszych uczyniliście, mnie uczyniliście.
To gdzie byli i są księża, biskupi i inni duchowni, gdy ich pokrzywdzeni potrzebują????
I teraz już wiadomo, dlaczego Kościół popiera Pis, a Pis popiera Kościół….są jednakowoż obłudni, wredni i pilnujący własnych, partykularnych interesów.

Jak to dobrze, że przynajmniej wiosna nas w tym roku nie zwodzi i pokazuje swoje coraz piękniejsze oblicze. Co prawda wczoraj nieco nas postraszyła wiaterkiem i deszczykiem, ale dzisiaj znów będzie pięknie i zapowiada się, że najbliższy, przełomowy już kwietniowo – majowy weekend  powinien przynieść nam radość i pogodę.

Zatem wszystkiego dobrego na te  dni miłego odpoczynku życzę z nadzieją, że maj przyniesie nam radośniejsze już nowiny

witam w czwartek

 

To bardzo dobry dzień, bo to tylko jeden malutki krok od weekendu.
A ten weekend będzie dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuugi i ciepło – kolorowy.
Oby, bo trochę burz gdzieś tam zapowiadają, ale co tam, po burzy zawsze słonko przecież  się zaświeci.
Po tej politycznej burzy mam nadzieję też.
Na szczęście (dla Polaków) Pis robi już teraz tak kardynalne błędy, że chyba raczej o sprawowaniu władzy nie będzie miał co myśleć. Chociaż… kto wie, co tym  głupim (oczywiście tylko niektórym) Polakom do głowy przyjdzie?
Znów się złapią na słodki lep obietnic? A tych jest coraz więcej. Co ciekawe, im bardziej dziurawy budżet, tym oni więcej obiecują.
Ale jak można im  wierzyć, skoro najpierw obiecują, twierdząc, że mamy niesamowicie obfity boom gospodarczy, a chwilę potem mówią (na przykład niepełnosprawnym, kocującym w Sejmie dzieciom i ich rodzicom), nie damy, bo….nie mamy pieniędzy.No to w końcu niech się zdecyduję, mają, czy nie te pieniadzory i dla kogo ewentualnie je chowają? Bo wydaje mi się, że ważniejsze jest dofinansować biedne, chore,, niesprawne dzieciaczki, niż pchać pieniądze do pękatych od bogactwa kieszeni przewielebnego Grzybka?
A ten  co chwilę dostaje taką fortunę, jaka nam się w głowach nie mieści i w kułak śmieje się z głupoty tego rządu, z  popierających go Polaków zresztą też
Bo jedno trzeba Rydzykowi przyznać, jest człowiekiem cwanym, kutym na cztery nogi i gdy tylko zobaczy, że nie warto nadal trzymać z tym rządem, bo już niewiele wskóra, odwróci się  do nich tyłkiem i poszuka ewentualnych datków u innych  pchających się na siłę  do władzy. I znów ich poprze, znów nakaże na nich głosować, a kaczor w tataraku będzie musiał się chować.
Ech, życie, gdy nie wiadomo o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze  I to niemałe pieniądze.

Ale nie ma się co martwić o przyszłość, trzeba tytko patrzeć realnie na to co się dzieje wokoło nas i ostro sprzeciwiać się łamaniu naszych praw.
A to możemy osiągnąć niebawem, przy wyborczej urnie.  To tylko od nas zależy, jaka ta Polska we najbliższym czasie będzie.

Życzę Wszystkim bardzo miłego i spokmojnego czwartku,  w oczekiwaniu na letnie wydanie najbliższego weekendu

nie udało się…

 

 

 

Nie udało się Tuska postawić wczoraj przed sądem, jako oskarżonego, a tak bardzo wszystkie adwokaty się starły.
A im więcej się starały, tym na tylko  większych indolentów niestety wychodzili
Co prawda nie jest jeszcze powiedziane, że jednak nie uda się postawić oskarżenie panu premierowi Tuskowi, bo teraz dopiero wszystkie swoje mądre głowy razem połączam i poszukają….
Ale Tusk jest niestety mądry człowiek i nie dał się zagonić w kozi , a raczej w kaczy róg.
Koniecznie chcieli go wrobić we współpracę z Putinem, ale Donald Donaldowicz Tusk, jak go nazwała jedna pokrzywdzona, wciąż niedofinansowana  hiena cmentarna wyraźnie opowiedział, o czym z Putinem na sławetnym Monciaku w Sopocie rozmawiał, bynajmniej nie o polityce, zresztą na stworzenie dokładnego planu unicestwienia największego z małych prezydentów nie mieliby odpowiedniego czasu, a poza tym, tyle osób wraz Z obecnym w tym samym czasie tam Kaczyńskim patrzyło im na ręce i przede wszystkim na gębusie, naciągając ucha, o czym też dwaj mężowie stanu rozprawiają.
Ale czy kaczki mają uszy????
Może i mają, ale najczęściej i tak je trzymają w wodzie 🙂
Pewnie tamtędy tyle wody do mózgów im napłynęło i dlatego te ich mózgi tak się rozwodniły.
Jednym słowem oskarżycieli zrobili wczoraj marionetkowy teatrzyk, tylko te pisowskie kukiełki coś bardzo słabiutko wypadły i właściwie nie mieli nic do powiedzenia, a co zadali pytanie, to było one takie głupie, że nawet sam Wysoki Sąd musiał je kwestionować i oddalać.

Nie wystarczy być tylko adwokatem, do tego jeszcze trzeba mieć w głowie jakiś rozum panie Hambura i panu podobni.A własnie ten (c)Hambura(k) dzisiaj opowiadał coś o krótkich spodenkach Tuska, raczej powinien wspomnieć o swoim bardzo krótkim rozumku.
Pis teraz zresztą ma więcej kłopotów, niż kwestionowany przez prawie już wszystkich  zamach.Nawet ostatnio Antoś jak niepyszny musiał ze Stanów uciekać, bo w trakcie spotkania, które zainicjował, by dalsze swoje zamachowe teorie przestawiać dziennikarze zaczęli zadawać mu bardzo niewygodne pytanie, więc rejterada była dla Antosia jedynym ratunkiem.

Teraz Morawiecki wszystkim opowiadał, jakie to świetne finansowe rezultaty osiągnęła polska gospodarka, ale na pytanie rodziców niepełnosprawnych dzieci o pomoc zamilkł, a po chwili wymyślił: będę Janosikiem, zabiorę bogatym, dam biednym.
Hola Hola Morawiecki, przypomnij sobie, że Janosik za taką działalność na haku zakończył życie
A pani wicepremier Beata Sz, która ma zajmować się własnie poprawą bytu ludziom pokrzywdzonym, bo do tego została oddelegowana, wspaniałomyślnie wozi swój wicepremierowski tyłek po Dunajcu i jest  bardzo dumna z siebie. Widać uznała, że taki spływ Dunajcem jej się należ, a co!!.
A niepełnosprawne dzieci koczują na podłogach sejmowych, czekając daremno na wsparcie.Jeszcze zanim PIS doszedł do władzy mieli gęby pełne frazesów o konieczności pomocy takim ludziom, mieli gęby pełne krytyki ówczesnego rządu, który nie sprostał  tym zadaniom, a teraz po prostu udają, że zapomnieli, o czym wtedy krzyczeli, aby Grace wybory, teraz mają wszystko w nosie.
Nawet sam Kaczyński, który krytykował wtedy rządzących nie pokwapił się spotkać z tymi biednymi ludźmi, cokolwiek im obiecać, bo…..
A do wyborów coraz bliżej…
Na szczęście dla nas  miłościwie nam obecnie partia coraz bardziej się pogrąża i coraz większe błędy robi, obiecując już nie tylko przysłowiowe gruszki na wierzbie, ale i złote dukaty spadające niczym manna z nieba,  nie bacząc, że już bardzo mocno nadszarpnięta długami kasa jest coraz bardziej  dziurawa.
Do wyborów samorządowych już im brakuje funduszy na obiecywane datki, a co będzie przed wyborami parlamentarnymi.
Jeszcze kilku ludzi im wierzy, ale……
Kiedy wreszcie ktoś rozliczy tych grabieżców, niemarnotrawiących   nasze pieniądze  i kiedy pokażą im odpowiednie dla nich miejsce, gdzie niebo w kratkę się ogląda??

Pogoda nam nieco się ostatnio popsuła, a to przez front przechodzących burz nad Polską, ale wiosna ma niebawem powrócić.
No to czekamy na  poprawę pogody.Wczoraj z readością powitałam kwitnący bez, ale pięknie….

Goście, goście, goście…

 

Ale miałam wspaniały wczorajszy urodzinowy dzień. Nawet w najśmielszych marzeniach nie sądziłam, że tak wiele wczoraj  gości mnie odwiedzi, jedni wychodzili, inni przychodzili. Była prawie cała Rodzina. Było wesoło i kolorowo i byłam naprawdę bardzo szczęśliwą, że jednak Rodzina mnie kocha, że jestem dla nich jednak ważna.
A tak nieraz narzekałam, że jestem samotna…. zdecydowanie nie jestem.
Nawet wczoraj już pod wieczór przyszła do mnie w odwiedziny Pepa z właścicielami tzn z Moniką i z Tomkiem oraz Zojka i Miją .Był Maciek z  Elą, Darką i z Wiktorią, Basia z Matyldą, Ksawer z Dianą i z Julką, a na końcu nawet sympatyczny sąsiad Janek z Matyldą.
Szkoda, że nie było mojej Kochanej Magdy, ale jest wytłumaczona, bo zepsuł jej się samochód i nie miała jak do mnie dojechać, za to kilkakrotnie do mnie wczoraj telefonowała,
Dobrze, że byłam przygotowana na  poczęstunek, chociaż i tak sporo ciasta jeszcze mi pozostało.Dostałam od Dianki i od Ksawra „kudłaty” termofor na nóżki, tak więc w następna zimę już marznąc nie będę, dostałam od Maćków  piękny skrzydłokwiat, teraz muszę o niego odpowiednio zadbać, dostałam kosmetyki i kawę prosto z Wietnamu……… no i jak tu nie być szczęśliwą osobą?
Na Face, na messengerze i przez S MS-y też dostałam sporo życzeń, a teraz skoro każdy życzył mi 100 lat, lub nawet więcej i sporo zdrowia, nic innego mi nie pozostaje jak długo, zdrowo i szczęśliwie jeszcze sobie przez długie lata pożyć.
Również i na moim blogu znalazłam dla siebie urodzinowe życzenia, za które serdecznie dziękuję  

Znaczy się mój sześćdziesiąty dziewiąty już rok życia rozpoczęłam pod znakiem radości i miłości.
I nic mi więcej do szczęścia nie potrzeba I niech tak już trwa i trwa…..
A może nie będę wkrótce już taka sama? Wczoraj rozważaliśmy ewentualnie o jakimś kotku dla mnie.
Jeszcze się po prawdzie nieco waham, ale to takie miłe, gdy wracasz do domu i ktoś na ciebie czeka, że jest ktoś, kto ci powie miau, jestem……
Dzisiaj fanfary już wprawdzie przebrzmiały, ale za oknem jest piękny, słoneczny, wiosenny dzień, aż żyć się chce od nowa.
Gdyby tylko te moje nóżki nieco lepiej działy…..
Ale dobrze jest, jak jest, chodzę co prawda pomalutku, muszę przystawać, albo czasami i przysiadać, ale zawsze prę na przód.I tak trzymać.!!!

Życzę Wszystkim pięknego poniedziałku i w ogóle wspaniałego całego tego tygodnia.
Następny  weekend powinien być jeszcze wspanialszy, bo to już przełom kwietnia i maja przed nami, dłuższe i bardziej kolorowe dni.

Wszystkiego najlepszego Każdemu wiec życzę

Urodzinowa wyliczanka, czyli ach ten Lenin

 

 

No to zaczynamy wyliczankę według wieku:

22 kwietnia urodził się Włodzimierz Ilicz Lenin, Ewa W i Donald Tusk.
Pewnie i więcej ludzi w tym dniu obchodzi urodziny, ale o tych trzech osobach mi wiadomo.

Leninowi nie ma co składać życzeń, bo on już dawno nie żyje, a zresztą  teraz miałby 80 lat więcej niż ja, czyli aż  ich miał  148.

O sobie pisać nie wypada, no cóż, czas nieubłaganie leci i chociaż kalendarz pokazuje okrutną i niezaprzeczalna liczbę dla mnie 68, muszę się z tym godzić.
Jedyne pocieszenie jest w tym, że już przekroczyłam wiek życia mojej Siostry, mojego Brata, a dzisiaj nawet wiek mojego Taty, który co prawda 68 lat doczekał, ale niecałe dwa tygodnie  potem już nie żył. Mam tylko nadzieję, że  nie pójdę w jego ślady i za rok, o tej porze roku, będzie mój następny wpis chwalący rozpoczęty 70 rok życia. Na razie rozpoczynam 69 rok i dobrze mi tak. Za dwa lata za to będę już mogła bezpłatnie korzystać z komunikacji miejskiej, chyba, że do tego czasu coś się zmieni, nigdy nie wiadomo, w tej chwili gdy cokolwiek jest inne, jest z założenia gorsze.
Ale bądźmy dobrej myśli, ten jeden rok tak szybko przeminie……
Za to na pewno trzeba powiedzieć, że obecny Prezydent Rady Europy, premier Donald Tusk jest prawdziwym i niezaprzeczalnym mężem stanu.
Jest to człowiek bardzo inteligentny, o wspaniałym politycznym wyczuciu i to własnie zaprowadziło go na to stanowisko w Europie, które piastuje.
I nadal cieszy się wielkim autorytetem nie tylko w Polsce, ale również i w świecie politycznym Europy i nie tylko. Co prawda jeden malutki, zawistny i bardzo mściwy  karzełek całe dnie i noce główkuje nad tym, jak wsadzić Donalda Tuska do więzienia, ale tym wzbudza tylko nienawiść tej mądrzejszej części Polaków, którzy widzą, do czego pisia polityka prowadzi. Ostatnio na przykład wyszła nowa prawda na jaw, że wbrew temu, co  pisi rząd  twierdzi o wielkiej koniunkturze polskiej gospodarki okazało się, że jesteśmy niebotycznie zadłużeni, mimo to rząd nadal chce rozdawać nie swoje pieniądze.
Boże, miej litość nad polską. Dlatego mam nadzieję, że następnym prezydentem Polski zostanie Donald Tusk i wreszcie polska wróci na tory normalności.

 

Dzisiaj pan  premier Donald Tusk kończy 61 lat. Nie, żebym mu wypominała wiek, broń Boże, ale z bloggerskiej  skrupulatności muszę to zaznaczyć.

Panie Premierze Donaldzie! Wiem, że nie czyta Pan blogu tak skromnej i niepozornej  osoby, jaką jestem ja, ale gdyby jednak, to pragnę Panu złożyć dzisiaj serdeczne urodzinowe życzenia, przede wszystkim zdrowia i wytrwania w tym, do czego Pan zmierza, a także wiele uznania w świecie politycznym , oraz wiele miłości i radości od swoich Najbliższych: od żony dzieci i ukochanych wnuków.

A ja tylko skromnie dodam, że gdy wczoraj na FaceBooku znalazłam link do życzeń dla pana premiera Tuska wpisałam taki komentarz:

22 kwietnia urodziły się same wspaniałe osoby, wiem coś o tym , bo sama własnie urodziłam się 22 kwietnia.

A co mi tam Lenin…………….

A dzisiaj oczekuję na…życzenia, pewno znów ich sporo będzie na FaceBooku.
Jako pierwsze dostałam  urodzinowe życzenia od Sender Banku, ładnie z ich strony, że pamiętają o swoich klientach, dostałam zaproszenie do Banku w celu odebrania małego prezentu, który dla mnie przygotowali (????) i……… propozycję udzielenia mi pożyczki. No jasne, przecież od tego jest Bank 🙂
Ba, nawet pocztą internetową już życzenia do mnie przyszły skoro świt, miłe to, że o mnie pamiętają, mimo mego „charakterku”

Jestem też przygotowana na ewentualnych gości, prawdopodobnie przyjdzie Ksawery z Dianą, a może jeszcze ktoś? W każdym bądź razie same pyszności na gości czekają, najwyżej zjem je potem sama 🙂

A Wszystkich moich miłych Gości, odwiedzających mój blog częstuje moim wirtualnym tortem, życząc miłej niedzieli

VIVAT ELISABETH II

 

Dzisiaj Królowa Angielska Elżbieta II kończy 92 lata.
Piękny wiek. I trzeba przyznać, że mimo swojego wieku, nadal jest osobą bardzo życiowo zaangażowaną, jak to się mówi „na topie”. Nadal sprawuje władzę, jest nowoczesna, internet nie sprawia jej żadnych trudności, wie dokładnie o wszystkim co wokół jej, jej dworu, ale również i na świecie aktualnie się dzieje i jest w tych wiadomościach bardzo zaangażowana.
Równocześnie jest najdłużej panującą królową, nawet w sprawowaniu swojej władzy przegoniła   legendarna jut królową Wiktorię.Dużo w tej chwili mówi się o ewentualnym jej następcy, Królowa podobno podjęła już decyzję o swojej abdykacji, która ma nastąpić za 3 lata, a  także, że  swoja władzę przekaże  w ręce swojego syna Karola. Była taka możliwość, aby pominąć księcia Karola w sukcesji do tronu i wtedy Królem został by książę William, syn Karola, co zostałoby przyjęte przez Anglików z większym aplauzem, jednakowoż decyzja ostateczna została już ogłoszona i wydaje się, że  nie ma od niej żadnego odwrotu.
Ciekawe informacje podał ostatnio jeden z serwisów brytyjskich, sugerując, że księcia Karola i Camillę popiera jedynie 20 procent społeczeństwa, natomiast kandydaturę  księcia Williama i księżnej Kate popiera aż 80 procent Brytyjczyków Zatem wszystko może się zmienić jak w kalejdoskopie podczas abdykacji królowej Elżbiety. Eksperci brytyjscy twierdzą, że niecieszący się popularnością podstarzały Karol, w momencie abdykacji Elżbiety II, również podda się abdykacji. Tym sposobem tron brytyjski zostanie przekazany księciu Williamowi.
Ale póki co, Królowa Elżbieta II cieszy się dobrym zdrowiem i fantastyczną wprost kondycją umysłową i dlatego też zaczęłam dzisiejszy mój wpis od wiwatu na cześć Dostojnej Jubilatki. Królowa dzień swoich urodzin spędzi w rodzinnym gronie, oficjalne, państwowe jej  urodziny rok rocznie obchodzone są w miesiącu czerwcu.
Tak więc teraz na dworze brytyjskim będzie panował bardzo intensywny czas przeróżnych radosnych  zdarzeń, począwszy od urodzin Elżbiety II, poprzez narodziny następnego dziecka pary książęcej Williama i Kate, a całkiem możliwe jest, ze tym razem urodzą się na dworze bliźniaki, potem w miesiącu maju odbędą się uroczyste zaślubiny drugiego syna księcia Karola, Harry’ego z Meghan Markle, no i potem będą oficjalnie  uroczyście obchodzone urodziny królowej Elżbiety II
A skąd takie moje zafascynowanie angielskim dworem???
Może kiedyś o tym już w swoim blogu wspominałam, ale raz jeszcze  to przytoczę, gdy jako 10 letnia dziewczynka byłam z Tatą i z Rodzeństwem w Londynie, wujek oprowadzając  po tym mieście zaprowadził nas pod Pałac Buckingham i powiedział mi, patrz tu mieszka królowa angielska, a ja podobno od razu zapytałam go:  a czy ta królowa jest okrutna??????  No tak, przepełniona przeróżnymi bajkami o srogich królach, złych królowych i o biednych królewnach musiałam zadać takie pytanie 🙂 Zawsze potem interesowało mnie to wszystko, co dotyczyło królewskiego życia i tak mi do dzisiaj pozostało.

  Królowej Elżbiecie życzę  przede wszystkim dużo zdrowia i uznania wśród rodziny i poddanych ( tak  Brytyjczyków chyba można jeszcze nazywać) i oby do końca swojego długiego życia otaczana była taką miłością Najbliższych, jak dotychczas i miała okazję cieszyć się szczęściem swoich wnuków i prawnuków.

Ja co prawda Królową angielską nie jestem,  no i nie mam własnych wnuków, ale też mam wielka radość  i dumę z wnuków mojej Siostry Ani i mojego Brata Krzysztofa, tym bardziej, że już dwie moje dziewczyny Daria i Matylda są bardzo już zaawansowane w swoich medycznych studiach i odnoszą spore sukcesy, teraz jeszcze Wiktoria i Marynia też pragną podjąć medyczne studia, tak więc lekarski duch w naszej rodzinie nie zaginie. No a niedługo już, bo pewnie za niecały miesiąc, w naszej rodzinie narodzi się następne pokolenie, będzie to córka wnuka mojego Brata –  Ksawera i  jego żony Diany.
Własnie wczoraj Ksawer przesłał mi na Messengerze ostatnie , aktualne zdjęcie z USG Małej, jest naprawdę śliczna i słodka i już nie mogę się doczekać , aż będę mogła jej zaśpiewać kołysankę „Ach spij kochanie, jeśli gwiazdkę z nieba chcesz, dostaniesz”

Ale mogę przyznać, że jestem dzieckiem szczęścia, bo niedawno zamieszkał w naszej kamienicy przemiły sąsiad, pan Janek, na którego pomoc w awaryjnych sytuacjach zawsze mogę liczyć. Nie chcę wykorzystywać jego czasu, bo chłopak i pracuje i studiuje, więc czasu za wiele nie ma, ale przy wszelakich moich komputerowych perturbacjach jest naprawdę bardzo mi pomocny i co najważniejsze, zawsze jest uśmiechnięty i  widać, że pomaga z ochotą.  Przedwczoraj na przykład pomógł zamontować mi nową klawiaturę do komputera, bo niestety literki, które na starą klawiaturę  nalepiłam, były źle umieszczone i nadal robiłam błędy, więc pomyślałam, że najlepiej będzie jednak zakupić całkiem nowy sprzęt, a wczoraj  znów poprosiłam pana Janka o pomoc, gdy mój komputer nagle przestał wydobywać z siebie głos. Nawet trochę się sumitowałam, że tak często zawracam mu głowę, ale Pan Janek skwitował to tylko stwierdzeniem, że jest mu bardzo miło, że  może mi pomóc.
Prawda jaki sympatyczny młody człowiek?????
A tyle się mówi, że dzisiejsza młodzież jest niegrzeczna i nieczuła dla starszych osób.
Widać, że nie jest to jednak prawda. Zresztą zawsze, gdy poproszę o pomoc kogoś z młodych ludzi przy znoszeniu moich zakupów z dosyć ostrych schodków  przy moim sklepie, taką pomoc otrzymuję.
Oni  zresztą też kiedyś będą starzy i też będą potrzebowali czyjejś pomocy, pewnie nawet szybciej, niż im się to  wydaje, że tak będzie, czas bowiem leci jak szalony, a z tym czasem i coraz gorsza nasza kondycja, taka jest kolej życia.
Przyznam, że czasami trudno pogodzić się z tym, że trzeba kogoś o pomoc prosić, każdy chciałby być całkiem sprawny aż do końca swoich dni, ale z tym niestety różnie bywa i trzeba nauczyć się, że w takiej sytuacji nie należy unosić się honorem, tylko po prostu o tę pomoc  poprosić.
Przecież to nie jest żaden wstyd, tylko trzeba umieć przełamać tę barierę swojej niemożności wykonania jakiegoś zadania.
Kilka dni  temu, jadąc autobusem, własnie rozmawiałam z jedną z pań o takich własnie życiowych dylematach starszych osób i  ta pani powiedziała mi jedną ciekawą rzecz: mianowicie, trzeba samemu poprosić, bo młody człowiek może i sam od siebie chciałby nawet pomóc, ale nie jest pewny, czy tym nie zrobi tej osobie jakiejś przykrości, ktoś może odczytać taką chęć pomocy zupełnie opacznie.
Zresztą  tak jak się mówi :”nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe” tak też jest prawdą, że każde  uczynione komuś dobro do człowieka wraca, nie zawsze od tej samej osoby, dla której coś się zrobiło, ale jednak dobro powraca, czasami wcześniej, czasami na to trzeba poczekać, czasami nawet przychodzi całkiem niespodziewanie. 
I to jest moja maksyma na dzisiaj.

Królowej Elżbiecie II i wszystkim dzisiejszym Solenizantom życzę  samych pomyślności, a moim Kochanym Czytelnikom życzę przemiłej, słonecznej  soboty.

a to ci dopiero historia !!!

Ucz się dziecię ucz, bo nauka to potęgi klucz.

PODOBNO!!!!!

No to uczymy się nowej historii Polski, przy której nawet taki przywódca Korei Północnej jak Uno jest malutkim pioneczkiem przy wyrazistej i mocno kontrowersyjnej postaci jednego z karłowatych bliźniaków.  Do czego to doprowadza?
Nawet jeżeli ktoś do tej pory miał jakiekolwiek dobre mniemanie o Lechu Kaczyńskim, teraz już tak nam zohydzonym, że zaczyna tej osoby nie cierpieć, podobnie, jak i jego brata.Nic na siłę Panie Kaczyński. Wszystko ma swój (marny) koniec.I polski wcale nie trzeba odszczurzać , jak to rzekł jeden z twoich lizusów, sami jak te szczury będziecie uciekać z okrętu Polska, nawet nie trzeba będzie na to zbyt długo  czekać.
A i odczepcie się od Westerplatte, to miejsce pamięci nas wszystkich Polaków, nie tylko garstki pisiorów. Nie będzie nosić imienia Wielkiego Prezydenta Wszech czasów, bo nic takiego ten prezydent dla Polski nie zrobił, żeby zasłużyć na nazywanie miejsc historycznych, ważnych dla Polski.On po prostu wsiadł tylko do samolotu, który jego ukochany braciszek sprowadził na manowce i przez to jeszcze prezydent, ale pewnie już by nim długo nie był, bo miał malutkie poparcie w walce o to stanowisko, zginął w prozaicznej katastrofie za która własnie ty Jarosławie jesteś winny.
I nie staraj się przerzucić wine na nikogo innego, przed Bożą sprawiedliwością nie uciekniesz, ale podejrzewam, że w najbliższym czasie i nie uciekniesz przed sprawiedliwością Polaków.Dosyć tej buty i arogancji, dosyć gnojarnie ludzi i pokazywania im miejsca w kątach tam jest twoje miejsce, ba,  nawet powiedziałabym, że twoje miejsce jest  na śmietniku historii.
A Westerplatte powinno nosić imię  Majora Henryka Sucharskiego, bohaterskiego dowódcy Obrony Westerplatte , bo to on zasłużył woja postawa na taki zaszczyt, a nie jakiś tam malutki prezydencik, który z Westerplatte nic nie miał do czynienia!!!!!
A spróbuj podnieść rękę na Donalda Tuska, ta ręka natychmiast będzie ci  politycznie odrąbana. Jesteś mściwym, wrednym, zgryźliwym  staruchem, cholernym egoistą, może  tylko kot jest w stanie cię od czasu do czasu zrozumieć, ale i tak na pewno nieraz pokazywał ci swoje pazury, gdy próbowałeśmu zajść za skórę swoim stwierdzeniem ” bo ja tak chcę” 
Polacy nie gęsi i swój język znają, Polacy nie koty i swój rozum mają i nie pozwolą ci się tak dalej szaro – gesić, a raczej szaro – kaczyć w naszej Ojczyźnie. DOSYĆ TEGO DOBREGO!!!  Idź przepadnij maro nieczysta, niech piekło cię pochłonie!!!!

A co do Lecha Wałęsy? To własnie On był tą wielką historyczną postacią tamtych lat i mimo błędów, które potem popełnił, nadal w świecie liczy się jako bardzo ważna dla dziejów historii osoba, nikt mu tego nie odbierze, szczególnie na pewno nie będzie to Jarosław Kaczyński, o którym kiedyś historia będzie wspominała jako o zakale Polski.

Historia kołem się toczy i jest sprawiedliwa dla sprawiedliwych, ale nie tych, którzy sami siebie sprawiedliwymi nazywają, nadużywając tej wartości, ale dla tych, którzy naprawdę zasłużyli się dla Polski.

I o tym Jarosław musi pamiętać!!!! Nie jest władny zmieniać dziejów według swojego scenariusza.
Nie ma na to pozwolenia wielu milionów Polaków.

zamiast wpisu Bocianie LOVE STORY

 

Stjepan Vokić, owdowiały mieszkaniec Chorwacji, w 1993 roku zaadoptował postrzeloną przez myśliwych samicę bociana i nazwał ją Maleną. Udomowił ją do tego stopnia, że – jak opowiada – razem oglądają telewizję. W zbudowanym na dachu domu wielkim gnieździe, Malenę zaczął po jakimś czasie odwiedzać bocian, występujący w tej love story jako Klepetan.

 

Ptasia relacja się zacieśniała, lecz jesienią Klepetan sam wyemigrował w ciepłe kraje. Malena nie poleciała, bo jej rany na to nie pozwalały. Wielka radość wybuchła na wiosnę, gdy wszyscy ujrzeli Klepetana, który przyleciał do swojej partnerki.

Od 16 lat wraca z Afryki do swojej ukochanej w Chorwacji,

Klepetan przylatuje do Maleny regularnie już od 16 lat, za każdym razem pokonując dystans około 14 tysięcy kilometrów dzielący Chorwację i południe Afryki. Para doczekała się przez ten czas 62 piskląt. Klepetan przylatuje zawsze w marcu o tej samej porze. Vokić przygotowuje wtedy dla niego dużą porcję ryb, by od razu się pożywił po długiej podróży. Malena w zimie żyje w zbudowanej dla niej komórce z ogrzewaniem i akwarium z rybami. Czuły opiekun smaruje maścią jej nogi, żeby skóra nie wysychała z braku wody.
I to się nazywa miłość, prawda?????

To tak wiosenna moja retrospekcja. no ja wiem. że prawdziwa miłość nie istnieje,. a Wy co o tym sądzicie???

ŻYCZĘ CAŁKIEM PRZYJEMNEGO CZWARTKU 🙂

 

zdecydowanie i środowo

 

        

 

Dzień dobry Uleczko. Dzisiaj zmów mamy środę

Jakże piękną i słoneczną środę. Dlatego serdecznie Cię pozdrawiam i same słoneczne uśmiechy Ci posyłam i tę piękną, w kolorze wesołego słonka różyczkę dołączam. Dzisiaj tylko jedną, jedyną, ale jakże wymowną, prawda??? 
Nie, to białe koło róży fruwające to nie śnieg, on już dawno sobie odfrunął ma Antarktydę, to tylko białe wiosenne płatki  spadające z zakwitających w ogrodach moich marzeń jabłoni.
Serdeczne całuski Uleczko, bądź tak radosna , jak radosna jest ta nasza piękna wiosna.

Było pięknie, wiosennie i środowo, teraz zdecydowanie kolej na smutną rzeczywistość, chociaż to środa.
Ale nie mogę się powstrzymać, bo nerwy moje są coraz trudniejsze do opanowania.
A WIĘC ZDECYDOWANIE :

 

 

Nienawidzę ich za roi co robią, za to lekceważenie, za pychę i  samowolę, za iście sarmackie traktowanie Polski i Polaków

Wczoraj o piątej nad ranem, po cichu, po złodziejsku, odbyło  się następne włamanie  i  ekshumacja zwłok Pani Jolanty Szymanek Deresz. Pytam, czego szukali w tym grobie? Kto im dał prawo do bezczeszczenia zwłok? Mąż Pani Jolanty starał się przez długi czas, aby odwołać tę niepotrzebną ekshumację.
Odwoływał się do uczuć religijnych, do prawa, które zapewnia ludziom zmarłym należny im szacunek. Nie było żadnych ważnych przesłanek, aby dokonać tego haniebnego aktu, tym bardziej, że poprzednie ekshumacje nie przynosiły żadnych przesłanek o wybuchu, nie nosiły żadnych znamion rzekomo popełnionej zbrodni.Z czystych pobudek „bo ja tak chcę” nie tylko zaburzyli spokój zmarłej, ale przede wszystkim i żyjącym członkom Rodziny. która bardzo boleśnie przeżyła wczorajszy dzień.
Trzeba naprawdę nie mieć serca, trzeba być wyzutym z jakichkolwiek uczuć by podeptać czyjeś odczucia.Oczywiście, że są takie pisowskie wyjątki tak zwanych cmentarnych hien, choćby obie obie  panie Gosiewskie, czy pani Błasik, które bardzo chętnie godzą się na ekshumacje, aby potem jeszcze domagać odszkodowania za krzywdy moralne spowodowane takimi bestialskim rozgrzebywaniem miejsca podobno wiecznego spoczynku.
To już przechodzi ludzkie pojęcie, ze też ci biedni zmarli mężowie jeszcze nie straszą te okropne baby co noc.
Pamiętacie słowa z Dziadów: NIE DALIŚCIE JADŁA NAPOJU, ZOSTAWCIE NAS W SPOKOJU A KYSZ, A KYSZ, A KYSZ!!
Jakże te słowa są teraz aktualne :  A KYSZ. ZOSTAWCIE ICH W SPOKOJU, POZWÓLCIE IM NA ZASŁUŻONY WIECZNY ODPOCZYNEK.
Wy, którzy macie się za Prawdziwych Katolików nie potraficie uszanować praw ani ludzkich, ani boskich.
Wielkim słowami wycieracie tylko swoje plugawe gęby!!!!!
Niczego niestety nie potrafią się nauczyć, zakodowaną mają butę, arogancję i zwyczajne chamstwo. co widać i słychać w wypowiedziach niektórych pisowskich lizusów, Zupełnie. jakby w Pisie trwał nieustający konkurs : kto większa głupotę palnie i kto bardziej tym  podliże się prezesikowi. Ale głównie to te małe,  nic nie znaczące pionki pyskują, najchętniej na FaceBooku. Włos się jeży na głowie, gdy człowiek czyta te wszystkie ich rewelacyjne idiotyzmy i zastanawiam się wtedy, czy oni naprawdę tak bardzo prezesa się boją, że są zmuszani do pisania takich bzdur, czy już po prostu tak się im w głowach poprzekręcało, że myślą kategoriami wlewanymi im na co dzień w ich „znakomitej” partii i nie widzą tego, że robią z siebie tym idiotów.
Za to ministry przechodzą sami siebie, po prostu lekceważą dziennikarzy, nie odpowiadają na ich pytania, patrząc na nich z miną wyższości i pobłażania. Chwileczkę, dziennikarz jest tzw czwartą władzą w Polsce, jest przedstawicielem nas wszystkich i ma prawo w imieniu suwerena zadawać pytania, nawet te niewygodne, a obowiązkiem ministrów, panie Gliński jest na nie odpowiadać. I to nie tylko tam, gdzie dziennikarze są wam spolegliwi, bo ci są po prostu na waszych usługach, ale skoro jesteście u władzy musicie tłumaczyć wszystkie wasze przekrętne występki tym, którzy o to pytają. Naród musi wiedzieć, dlaczego kryjecie wszystkie swoje szemrane interesy. A wasze zdecydowane milczenie wszyscy odbieramy jako następną arogancję i chociaż niby pokazujecie zmianę swojego imagu, codzienność pokazuje, że władza potrzebna wam jest tylko zaspakajania własnych interesów, do bogacenia się, a naród po prostu macie w czterech literach. I taka jest prawda.

Dlatego raz jeszcze powtarzam : NIENAWIDZĘ PISU !!!!!! o życzę im, aby jak najszybciej zostali zmieceni z powierzchni ziemi, a za wszystkie swoje przekręty i szubractwa niech zostaną postawieni przed oblicze Sądu i za swoje niecne czyny niech zapłacą już tu na ziemi, bo Pan Bóg rychliwy, ale sprawiedliwy również każdego z nich kiedyś rozliczy z ich grzechów  i nie będzie wtedy przebacz. Będzie płacz i zgrzytanie zębów.

ciekawa jestem..

 

 

 

… jak mi się dzisiaj będzie w blogu pisało. Okazuje się, że nie tylko ja mam kłopoty z wpisami, czyli jednak nie najlepiej dbają o ten portal, szkoda, bo przecież tak długo już tu  jestem (pierwszy mój wpis był zrobiony w czerwcu w 2004 roku, tylu mam Czytelników, a to do czegoś przecież zobowiązuje.
No cóż, biorę na przetrwanie, co jakiś czas cos tam przy tej stronie po majstrują i znów przez kilka dni jest całkiem możliwie, potem niestety wszystko się wraca.
A tu tyle się ostatnio dzieje, jest o czym pisać, oczywiście myślę o polityce.
Pisiaki z Naczelnym w piętkę zaczynają gonić, jednak ich humory po kilku ostatnich sondażach zupełnie się skwasiły i zaczynają kombinować, co by tu zrobić, żeby zadowolić swój ciemny lud.
A czego lud potrzebuje najwięcej? igrzysk oczywiście. Więc na wszelki wypadek, typowym wzorcem autokratyzmu, wsadzają opozycję do więzień.
Nawet specjalnie nie przejmują się, by jakąkolwiek winę im udowodnić, wyznając zasadę: pokaż człowieka, a ja już paragraf na niego wynajdę.
No, a kogo do tiurmy na razie nie da się wsadzić, trzeba mu przynajmniej immunitet poselski odebrać, też bez jakiejś racji, niech opozycja nam nie poodskakuje, bo……. Ale kto szuka prawdy, wie, że Naczelnik zawsze ma rację, nawet  ( a szczególnie) gdy jej nie ma.
No więc skoro igrzyska już odfajkowane, pora na krok następny: rozdawnictwo.
I tu pojechali po bandzie, obiecali wiele i prawie każdemu, żeby tylko ciemny lud znów zadowolić. Czego tam nie było, pani była premier popierała narodziny nowych dzieciaczków, które będzie premiowała specjalnymi dodatkami, a nawet  obietnicą bezpłatnych leków dla kobiet w ciąży , a pan premier pojechał w  swoich obietnicach jeszcze dalej, obniżając podatki dla małych firm (to po co taka firma miałaby się rozwijać, skoro wtedy podatki by jej podskoczyły, podobnie miałoby być z ZUSem, za to jeszcze dzieci prócz 500 plus dostaną co roku 300 zł na wprawkę szkolną (tym razem już chyba wszystkie dzieci, a nie tylko te wybrane?). coś tam kapną biednym dziadkom – emerytom i niepełnosprawnym, a wszystkie drogi i ścieżki, którymi będzie kroczył szczęśliwy lud będą wyprostowane i elegancko zadbane, by przypadkiem już nikt na tej drodze się nie potknął i w żadną dziurę nie wpadł.
Jednym słowem, będzie kraina  pełnej szczęśliwości, bo do tej pory była tylko mlekiem i miodem płynąca. teraz będzie jeszcze lepiej!!!!
Jeden mały szczegół: nikt nie poinformował ten biedny ciemny lud, skąd oni na to wezmą pieniądze, co mądrzejszy wie, że z naszych podatków, głupi uwierzy, że manna z nieba poleci.
Jedna ciemna kreska na tych obietnicach jest rysowana namolnymi potaniam, zadawanymi na tych ochoczych pisich rozjazdach po Polsce,  o te nieszczęsne nagrody, które pisie ministry zachachmęciły do własnych kieszeń, jakoś dawane obietnice nijak nie pozwalają się tej pisiej hańbie całkowicie zamazać. Uparli się niektórzy tak mocno, że  dręczą teraz  tych biednych ministrów, którzy musieli własną krwawice oddawać do Caritasu, zamiast je  przejeść i przebalować  – istna niesprawiedliwość, tak ciężko przecież pracowali, musieli być cały czas czujni, żeby w odpowiedniej chwili oddać swój głos zgodnie z naczelnikowskim, jedynie słusznym przekazem.
Świat nie jest sprawiedliwy jednak, tych najbardziej sprawiedliwych ze wszystkich sprawiedliwych   po prostu niesłusznie niszczą.

A KORYTO  przecież tak pięknie pachnie………
Nawet gotowy Pis jest na przyzwolenie  do podpalenia Polski przez ORN-owców, byle by tylko władze utrzymać.
Oj bardzo to niebezpieczna droga panie Kaczyński, kiedyś za to po barach od ONR-owóc oberwiesz. O nie będzie zmiłuj się!!!

A wiecie co jest w tym wszystkim najgorsze? Chyba to, że wygląda na to, że opozycja znów się pogubiła. Gdy wybuchła afera z tymi nagrodami, nagle opozycja nabrała wiatru w skrzydła, ba, nawet w sondażach przebiła swoje poparcie, byli lepsi niż ci z Pisu, ale wystarczyło kilka dni i… emocje jakoś opadły, czyżby ostatnia pisia konwencja nieco zbiła ich z pantałyku?????
Obym się myliła !!!!!!!!!

Czekamy na rozwój wypadku, na to, ilu idiotów (bo trzeba ich nazwać po imieniu) jeszcze na pisie obietnice da się nabrać o trzeba cos przedsięwziąć, bo samorządowe wybory już niedługo, jeżeli PIS przerżnie te wybory, będzie to dobry znak na lepsza polską przyszłość.

Życzę miłego dnia, szkoda, że dzisiaj nieco ponuro, ale słonko niebawem powróci.