Pan od pralki jednak przyszedł.
Okazało się, że to nie pralka się (chyba) zepsula, a poprostu przepalone są przewody w
gniazdku elektrycznym ( stad kiedyś swąd czułam – dobrze, że pozaru nie wznieciłam !!).
Oby było to tylko to.
Następny fachowiec – elektryk ma przyjść dzisiaj po godzinie 16.
Czekam…….
A swoją drogą, jak to fajnie jest mieć internet pod ręką.
Wpiszesz odpowiednią komendę w googlach : np naprawy instalacji elektrycznych – Kraków
i ju Ci wyskakują,jak za pomocą zaczarowanej różdżki, fachowcy.
A powiadają, że internet to tylko strata czasu…….