na poprawę humoru dla poprawienia samopoczucia

 

Ech szkoda gadać

 

Wraca facet do domu, patrzy a na trzepaku wisi jego dywan, a obok zwinięte jeszcze dwa inne.

Przypomniał sobie, że od dawna  obiecywał żonie, że je wytrzepie i zawsze jakoś czasu mu brakowało.

Widocznie syn zniósł te dywany aby mnie wreszcie do trzepania ich przynaglić- pomyślał

i zabrał się za trzepanie.

Nagle obok pojawił się zdziwiony sąsiad i pyta:

– czemu pan trzepie te dywany?

– bo są brudne – odpowiedział facet i trzepał dalerj

Sąsiad stanął obok i spokojnie się czynnościom przyglądał.

Wreszcie zdenerwowany i zmęczony trzepaniem facet pyta:

Czemu pan mi się przygląda? przweszkadza mi to.

Sąsiad nic nie odpowiedział i dalej tylko spoglądał.

Po wytrzepaniu dywanu facet bierze się za drugi dywan i ze zdumieniem patrzy, że to nie jego dywan.

– Czyje u licha te dywany? pyta zdumiony.

–  Moje- spokojnie odpowiada sąsiad.

– to czemu pozwolił mi pan je trzepać?

-N o bo pan się uparł

 

Śmierć budzikom

 

                               
 

Budzik – całkiem szatński wynalazek.

Człowiek śpi sobie w najlepsze, a tu masz, terkocze sobie taki jeden i bez skrupułów wyrywa biedaka

z objęć Morfeusza.

A śniły mi się psy – a pies to przyjaciel, a wiele psów, to wiele przyjaciół…….oby.

Ale wogóle czy warto w sny wierzyć????

Dzisiaj tak wcześnie wstałam, bo na poranną zmianę ten tydzień mi wypada.

I już sama nie wiem, co lepsze, wcześniej zrywać się z łóżka i potem mieć całe wolne popołudnie,

czy pospać nieco dłużej, ale za to popołudniowe godziny w pracy tracić.

Teraz poranne wstawanie jeszcze za bardzo miłe nie jest, szaro, buro za oknem,dzień wstaje dopiero

około siódmej rano….

Pierwsza moja czynność, to zawsze była kawka, niestety, dzisiaj obejść muszę się ze smakiem,

nareszcie sobie może zrobię te badania laboratoryjne,szczególnie poziom cukru, bo

moja siostra cały czas wmawia mi cukrzycę.

Owszem, miewałam kłopoty z cukrem , ale zawsze był na najwyzyszm możliwym poziomie normy, lub nieco przekroczony, więc regularna cukrzyca to nie była.

Łatwo dietą cukier potrafiłam zbić sobie.

A że ostatnio nieco sobie folgowałam… no to zobaczymy co teraz będzie.

Zwłaszcza, ze te rodzinne obciążenia cukrzycowe niestety mam, nie da sie ukryć. 

A teraz mykam Cześć.