Chleb

Po uroczystości byłam zaproszona do Magdy.

Spędziłam przemiły dzien, głównie w obecności Olki.

Wspaniała i mądra dziewczyna.

A jaki chleb upiekła……

mniam, palce  lizać.
Podobno to nie takie trudne : trzeba wziaść pół kostki  drożdży, łyżeczkę cukru i łyżeczkę soli ,

dobrze rozmieszać.

W osobnej misce dać mąkę i do niej można dodać otęby, ziarna słonecznika, troche kminku.

Wlewa się rozczyn do mąki i dobrze miesza.

Wszystko dajemy do brytfani do  z i m n e g o  piecyka, nastawia się go na 180 stopnie i piecze około 1,5 godz.

Pychota.

Polecam.

Ale ten zrobiony przez Olkę jest najsmaczniejszy, absolutnie 

SMUTNY WPIS

 

Dzisiaj będzie bardzo krótki i smutny wpis.

Odpowiedni do smutnego dnia i smutnej uroczystości pogrzebowej, w której moja

rodzina będzie uczestniczyć.

Najbardziej przykro mi będzie na widok łez Wikusi i Darusi.

Wszak to był ich Ukochany Dziadek Jasiu.

Życie składa sie z dni wesołych i smutnych, a pomiędzy nimi są dni romalne.

Mimo, że dla mnie jest to smutny dzień, życzę wszystkim sporo optymizmu i radości,

nie tylko na  dzisiaj, ale na cały nadchodzący tydzień.

P.S. z mojej półki już biorą………