Po uroczystości byłam zaproszona do Magdy.
Spędziłam przemiły dzien, głównie w obecności Olki.
Wspaniała i mądra dziewczyna.
A jaki chleb upiekła……
mniam, palce lizać.
Podobno to nie takie trudne : trzeba wziaść pół kostki drożdży, łyżeczkę cukru i łyżeczkę soli ,
dobrze rozmieszać.
W osobnej misce dać mąkę i do niej można dodać otęby, ziarna słonecznika, troche kminku.
Wlewa się rozczyn do mąki i dobrze miesza.
Wszystko dajemy do brytfani do z i m n e g o piecyka, nastawia się go na 180 stopnie i piecze około 1,5 godz.
Pychota.
Polecam.
Ale ten zrobiony przez Olkę jest najsmaczniejszy, absolutnie