pogoda barowa……

 

…..a więc może kieliszeczek

 

 

Dziewczyna mówi do chłopaka:

– Pocałuj mnie jeszcze raz i już będę Twoja na wieki

– Dziękuję, że mnie ostrzegłaś

VVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVV

 

Żona widzi, że mąz nożem skrobie patelnię więc krzyczy

– Czemy skrobiesz nożem po teflonie ?

– sama jesteś poteflon

 

VVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVV

 

Dwaj koledzy piją sobie wódkę po pracy

– nie mogę pić wódki, bo mi potem krew z nosa leci – żali się jeden

– nic się nie martw, też mam nerwową żonę- odpowiada drugi

 

 

 

a weekend coraz bliżej….

 

Tak, tylko dzisiaj i jutro i Ewusia odpoczywa.

Najchętniej wyjechałabytm gdzieś sobie na te dwa dni, daleko od ludzi, ale to niemożliwe.

Więc jak zwykle spokojny weekend przedemną, tym razem napewno samotny , bez gościa w niedzielę,

albowiem pan K. wyjeżdża. Szerokiej drogi.

Obeszłam sobie wczoraj Rynek dookoła, ale nic specjalnego się tam nie działo, to jeszcze nie ta pora

roku, gdy Rynek odżywa.

Kusiło mnie bardzo wskoczyć na obiadek do jakiejś restairacji, ale wrodzone skąpstwo pozwoliło mi

na wydanie tylko 1.20zł na precla. Trzeba przyoszczędzić trochę, bo jakos zapasy na koncie

podejrzanie szybko topnieją. Niestety na papierosy znów wydaję pieniążki ( a fe, nieładnie) , więc

na inne extrawagancje nie mogę sobie w takim razie pozwalać…

Ale jeszcze definitywnie mojej wojny z papierosem nie skończyłam, o nie, w marcu będzie następne

podejście. 

A do pracy spokojnie już sobie mogę wyjść, juz nie grozi nic złego –  Amerykanom udało się zestrzelić

tą szpiegowską sondę, która wskutek awarii zmieniła swój tor i groziła upadkiem na ziemię.

Co prawda nic nie wskazywało, że akurat w nasz piękny gród uderzy, ale….strzeżonego Pan Bóg

strzeże.

A swoja drogą niesamowita technika, potrafić tak dokładnie wycelować gdzieś tam w odległy

kosmos, w poruszający się z jakąs tam prędkością cel.

Teraz szczątki tej sondy spalają sie w atmosferze, a my, oddychając z ulgą pełną  piersią dalej

swoje życie toczymy.

Byle do weekendu