

Chwała Bogu, już piątek.
Dzisiaj poranna zmiana, i długi weekend.
Cieszę się, chociaż jak tak się człowiek dobrze przypatrzy, to ten czas jakoś coraz szybciej ucieka.
Dopiero poniedziałek, już piątek i znów poniedziałek.
Coraz bliżej do nieskończoności…..
Ale dzisiaj porzucam złe myśli.
Zostawiam takie bardziej szalone jak ta:
Wczoraj wieczorem wracając do domu spotkałam Julkę na rolkach.Fajnie się chyba tak jeżdzi,
w każdym razie o wiele szybciej się człek porusza, niż piechotą
I takie sobie zadałam pytanie: A jakby wyglądała Ciotka Ewa na rolkach?
Śmiech mnie ogarnął na swoje zwawiowane pomysły…..
Słuchawki w uszach, I-pod na szyi i rolki na nogach…….ale wizja !!!!
Chociaż z tymi słuchawkami to lekka przesada, bo to jednak niebezpieczne, jakieś auto na
Ciebie trąbi, a Ty tylko muzyczkę masz w uszach………..
No dobrze, dzisiaj jednak będę poruszała się nadal tradycyjnie : nogi-autobus-nogi.
No chyba, że w powrotnej drodze kawałek autem Magda mnie podrzuci, jak zwykle na pętlę
tramwajowo- autobusową , a tam mam do wyboru albo tramwaj lini 3 lub autobus lini 194.
Chyba jednak tramwaj sobie wybiorę, bo po drodze, na ul Zwierzynieckiej zakupy weekendowe
sobie zrobię.
No proszę, o czym myślę juz od rana???
Oczywiście o weekendzie!!!
Oj Ewa, Ewa !!!!
Jednak wcześniej chwilę popracować trzeba.
Zwłaszcza, że niedługo już wypłata. Jak pamiętacie nieco wyższa!!!!
Powodzenia w ten ładny wiosenny dzionek.
Mimo, że u nas deszczyk zapowiadają.
Już odczarowałam !!!!!!!
P.S. Dzisiaj ostatni dzień lutego. Gdyby to nie był rok przestępny, już mielibyśmy dzisiaj marzec.
A ten, kto się dzisiaj urodzi, następne urodziny będzie obchodził za cztery lata.!!!!