jak to dobrze, że dzisiaj jest znów środa :-)

Przynajmniej będę mogła odpocząć trochę od polityki (wrrrrr) i oddać się o wiele przyjemniejszemu zajęciu, pozdrowieniami dla Ulki i będę mogła Jej następną piękną różę zamieścić .
Uleczko, serdecznie Cię jak zwykle pozdrawiam, a ta przepiękna róża niech będzie wyrazem mojej nieustającej sympatii dla Ciebie i Twojej Rodziny.
Kiedyś los nas razem zetknął na czacie, potem w Krakowie i chociaż niestety nie ma z nami już Pana Kawusi, o którym często myślę i Go wspominam, zwłaszcza te Jego przepiękne wiersze, a Agrafka teraz już jest zajęta całkiem innymi , rodzinnymi sprawami, ale ta zadzierzgnięta kiedyś między nami nić przyjaźni nadal nas łączy.
Całuski z bardzo już niestety jesiennego Krakowa 🙂

Dzisiaj myślami jesteśmy (albo i nie jesteśmy) w USA, gdzie zakończyły się wybory Prezydenckie i niecierpliwie (albo i nie) czekamy na ich wynik.
Pewnie będzie jak zwykle, machlojki i Trump nadal prezydentem pozostanie – ale czy to cokolwiek dla nas będzie miało znaczenie? Czy coś to zmieni? – Pewnie nie, bo Polonia i Polacy , a szczególnie nasz prezydent byli mu potrzebni tylko do ochrony jego interesu, a ponieważ to już byłoby ostatnie jego panowanie w USA, nie będzie sobie nami głowy zawracał.
Osobiście wolałabym, żeby to jego przeciwnik, czyli Joe Biden został prezydentem, albowiem jest on demokratą, demokrację rozumie i na pewno nie popierał by totalitarnych rządów Jarosława Kaczyńskiego.
Oj nie łatwo by wtedy miał ten nasz rząd z naszymi Sojusznikami, na których takie nadzieje pokłada.
Ale to chyba jest tylko moje pobożne życzenie.

A co poza tym? Wczoraj byłam oczywiście na rehabilitacji u pana Bartka.
Nie powiem, bolało jak cholera, zwłaszcza gdy usprawniał mi moja lewą rękę (a potem kręgosłup), ale musiało boleć podczas zabiegu, żeby potem czuć ulgę przynajmniej do następnego tygodnia, gdy znów pójdę na zabieg.
Zdaję sobie sprawę, że nie można całkowicie bezpowrotnie ten ból usunąć, bo zmiany są dosyć rozległe, ale w porównaniu z tym, co było na początku moich wizyt u pana Bartka, już jest bardzo dobrze, a będzie jeszcze lepiej.
Zawsze przecież mogę się wspomagać Nimesilem, czy Apapem, gdy ból staje się bardziej dokuczliwy…….
Zresztą zauważyłam, że bardzo ważną rolę odgrywa nastawienie człowieka do choroby, jest coś takiego jak sugestia i ona może w obie strony działać, albo można wmawiać sobie, że jest dobrze i wtedy łatwiej człowiek z bólem się rozprawia, albo można się poddać i narzekać.
Zresztą moją maksyma życia jest powiedzenie : MYŚL POZYTYWNIE!!!
I chociaż jest to nieraz bardzo trudne, staram się, przynajmniej w jakimś tam stopniu ją do swojego życia wprowadzać.
Zresztą przyznaję się bez bicia, że każda wizyta u pana Bartka napawa mnie nowym optymizmem, a to jest bardzo ważne, uwierzyć w Rehabilitanta, uwierzyć w siebie.
Ale kto by nie wierzył w pana Bartka, skoro to taki spokojny, opanowany i dobry Człowiek?

Brzydko i nie przyjemnie się za oknem dzisiaj zrobiło, ot taki typowy jesienny, listopadowy dzionek.
I jak co roku powtarzam : NIE CIERPIĘ LISTOPADA!!!!!
I to nie tylko przez ten jego pierwszy dzień, który pamięć o Zmarłych przytacza, a także uświadamia, że człowiek to istota śmiertelna.
Zawsze listopad jest miesiącem wyjątkowo łzawym, przez to deprymującym, całe szczęście, że ma tylko 30 dni.
A potem……. a potem przychodzi radosny grudzień, z samymi przyjemnymi rodzinnymi dniami, z tym, że w tym roku w związku z epidemią taki całkowicie radosny raczej nie będzie, na pewno będą jakieś zaostrzenia.
Nie wyobrażam sobie, że spędzę je samotnie – Nie, ja się na to nie zgadzam!!!!!
A swoją drogą ciekawe, czy Morawiecki ogłosi, że Świąt Bożego Narodzenia w tym roku nie będzie?
Nawet widziałam takie memy, w których facet taszczy choinkę, z podpisem: „poszedłem już dzisiaj kupić choinkę, bo kto wie (tu padło brzydkie słowo), co Morawieckiemu 23 grudnia wpadnie do głowy”.
Ale spokojnie, jeszcze mamy ponad półtora miesiąca przed sobą na takie zmartwienia, może jakiś cud następu i Koronawirus sobie pójdzie precz?
A może Święty Mikołaj w tym roku przyniesie w prezencie szczepionkę na Koronawirusa i wszystkich zaszczepi??
Czasami warto wierzyć w św. Mikołaja……..

Z ostatniej chwili: jednak będzie wprowadzona w Polsce godzina policyjna, a wtedy w nocy trzeba będzie pozostać w domu i bezsensownie nie plątać się ani w dzień, ani w nocy po ulicach.
Biedni będą lunatycy, oj biedni, bo gdy ich policjant na ulicy dołapie……. 🙂
No i oczywiście przy okazji rząd upiecze własną pieczeń: nie będzie tych złoszczących ich demonstracji.
Ale niech pamiętają: co się upiecze, to nie uciecze!!!!

Mimo ponuro deszczowej pogody i nie najlepszych politycznych i koronawirusowyych humorów życzę przynajmniej pozytywnego dnia.

Pamiętaj ; MYŚL POZYTYWNIE