a ja się po prostu cieszę !!!!!!

Od początku kibicowałam panu Joe Bidenowi w tej kampanii i trzymałam mocno za niego kciuki, opłacało się.
Zło odeszło, demokracja wygrała, a Joe Biden najprawdopodobniej zostanie 46 prezydentem USA.
Dlaczego najprawdopodobniej?????? Bo chytry lis Donald Trump nie chce oddać władzy, tej władzy, którą stracił, mimo, że większość Amerykanów zdecydowanie powiedziała mu : NIE!!!! Odejdź!!!!!
Naprawdę trzeba nie mieć za grosz honoru, by nie zgodzić się na godne odejście z miejsca, na którym jest obecnie traktowana jako osoba non grata.
Ale cała prezydentura Trumpa wyraźnie pokazywała, że to nie jest człowiek honoru, że dla niego liczy się tylko mamona, a ten zamęt, który teraz usiłuje wskrzesić w USA ma mu w przyszłości pozwolić na dalszym zbijaniu fortuny.
Jest przykładem typowego politycznego awanturnika, który wszczynał kłótnie na różnych szczeblach, z różnymi krajami, innymi politykami, nie licząc się z konsekwencjami, które kraj mógł z tych awantur ponieść.
Może to było własnie powodem tej dziwnej niby przyjaźni z nim naszego prezydenta, który podobne zasady wyznaje?
Dziwi mnie tylko jedno, czemu Andrju tak szybko, jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem wygranej prezydentury, wysłał lizusowskie gratulacje do nowego prezydenta?
Jednak ta „przyjaźń” z Trumpem chyba nie do końca była prawdziwa, a może jednak Andrju nie zapomniał upokorzenia, którym go poczęstował podczas wizyty w Waszyngtonie Trump, każąc na stojąco podpisywać jakiś świstek i teraz przyszedł czas zemsty???
A może jednak Andrju przysłał chociaż Trumpowi kondolencje z powodu utraty stanowiska prezydenta USA? – przyjaciel tak powinien zrobić, a nie od razu rzucać się z miłością w objęcia następnego prezydenta.
Pomimo, że często w ustach Trumpa brzmiało słowo „demokracja”, ale jego czyny w przeważających sprawach temu słowu przeczył, on po prostu robił coś, co według niego jest jedynie słuszne, czasami mu się nawet udawało niektóre sprawy z pożytkiem przeprowadzić, ale zawsze przede wszystkim widział tylko siebie.
Nie znosił sprzeciwu, czuł się omalże Bogiem.
Czy my to znamy????
Ależ oczywiście, przecież Kaczyński jest całkiem do niego w tym podobny, też przeprowadza ważne dla Polski sprawy według swojego widzimisię, nie znosi sprzeciwu, do tego jeszcze jest mściwy i niszczy podobnie jak Trump bezlitośnie przeciwników.
Nie sadzę, żeby Trumpowi udało się całkowicie zakwestionować wynik wyborów, bo przewaga Bidena jest wyraźna i myślę, że Trump doskonal o tym wie, ale będzie robił wszystko, żeby na tej swojej klęsce zbić kapitał, a to może mu się udać, bo niestety ma wielu zwolenników, którzy mu ślepo wierzą, nie widząc w jego polityce zwyczajnej perfidnej gry.
No cóż, niedoświadczeni politycznie ludzie w każdym zakątku świata się znajdują, są jeszcze oni na tyle słabi, że łatwo dają się manipulować.
Ale co tu o tym więcej pisać, przecież my to znamy wszystko z własnego podwórka.
A co będzie potem? Bardzo podobała mi się wczorajsza wypowiedź Radka Sikorskiemu, który zapytany o ewentualny dalszy los Trumpa odpowiedział : „myślę, że Trump poprosi Putina o azyl polityczny i zamieszka obok, o miedzę, z byłym premierem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem”
Kto wie, tak może się zdarzyć, bo trzeba pamiętać, że Trump ma wiele oszustw na swoim koncie, w tym zaliczył liczne oszustwa podatkowe, które w USA są bardzo ostro sankcjonowane.
Kiedyś krwawo rozprawili się z terrorystą Ceausescu, potem następny satrapa Janukowicz musiał ociekać przed zagniewanym ludem z Ukrainy, następny w kolejce jest jak widać Trump. a potem…….
No Kaczyński, szykuj się, bo następną osobą do której skóry się dobiorą będziesz własnie ty.
Tylko Putin raczej do swojej elity cię nie przytuli…… nie znajdzie dla ciebie elitarnej chałupy, ale to dla ciebie akurat chyba krzywdą nie będzie, bo ty jesteś przecież przyzwyczajony do mieszkania w ruderze.

Dzisiaj wstała słoneczna niedziela. Może to dobry znak dla nas, bo słońce to zawsze jakaś nadzieja.
Trochę gorzej co prawda się czuję, jestem wyraźnie przeziębiona, mam nadzieję, że to tylko przeziębienie a nie jakieś gorsze licho, nawet nie chcę o tym myśleć.
Ale mam się na baczności i nigdzie dzisiaj nosa z domu nie wyściubiam, Będzie dobrze.
A każdemu z Was po prostu miłej i spokojnej niedzieli życzę.
Kiedyś i do nas przyjdzie zwycięstwo!!!!