
W kolejną środę z różą.
Mam nadzieję, że dzisiejszej róży nie przegapisz, chociaż te dni tak szybko po sobie płyną, jedna środa, druga środa….. i tak niedługo koniec roku.
Ale chyba trochę wyszłam za szybko na przód, na razie wciąż mamy listopad i trzeba przyznać, że pogodowo nie jest on najgorszy.
Pewnie i dla Twoich spacerków też jest łaskawy, chociaż jun nie wiem, czy jesteś w Poznaniu, czy u Magdy.
W Poznaniu masz do spacerków kijki, u Magdy Olcię – Żabkę, więc żadna z tych opcji nie jest dla Ciebie niekorzystna.
W każdym bądź razie życzę miłych spacerów i dobrego humoru, chociaż te ostatnie dni są dla Polaków bardzo nerwowe.
No to miłej środy Uleczku, wykorzystuj każdą słoneczną chwilę, bo mogą deszczowe dni wkrótce nadejść i uważaj na siebie, bo niedobry wirus z korona wciąż gdzieś się tam za krzakami czai.
Wczoraj oczywiście byłam na „Pieszczotach” u pana Bartka.
Oczywiście, że bolało, ale zauważyłam, że jednak pomału te zabiegi zaczynają mi pomagać. Szczególnie ręka nie daje mi już tych bezsennych nocy, a pan Bartek stwierdził, że już nie mam tak bardzo spiętych mięśni wokoło barku, jak na początku.
No tak, to jeszcze nie koniec tych masaży, ale skoro pomagają……. warto jednak chodzić. Za tydzień we wtorek czeka mnie następna porcja.
I to tyle na środowy wpis.
Ponieważ w polityce nie dzieje się nic nowego, wciąż jest to samo (o, tu Ktoś akurat się zdenerwuje, bo nie lubi tego mojego stwierdzenia), więc nie będę pisała nic o polityce.
Przynajmniej na razie, do czasu, aż zacznie się coś klarować.
A może jednak tak będzie, bo w Pisie bulgocze, a w dodatku zapowiadane są na ten tydzień następne manifestacje kobiet, które wciąż jeszcze ostatniego słowa nie powiedziały. A może i do nich dołączą inni?
Teraz Polakom pewnie nie spodoba się to, że przez wewnętrzną walkę buldogów pod dywanem my Polacy stracimy miliardy, które mogły do nas spłynąć od Unii.
Ale przecież Wielki Wódz Kacza łapa powiedział kiedyś: uczynię wszystko, nawet ze szkodą dla gospodarki, żeby utrzymać władzę.
Bo Polska jest moja, KACZA!!!!!
I w tym niestety jest konsekwentny.
Ale do czasu, taczki są już przygotowane, bo Polska jest nie Kacza, a Wszystkich Polaków i o tym ten kaczy wódz musi pamiętać.
Jego koniec zbliża się co raz szybszymi krokami.
Co prawda uważam, ze Ziobro, który będzie chciał skorzystać z okazji słabości Wodza i szybko będzie się chciał dorwać się do władzy, jest jeszcze gorszy, ale i jemu historia pokaże miejsce na śmietniku – przynajmniej w to wierzę.
Wspaniale słonecznej środy życzę Wszystkim