MATYSIA

Dzisiaj na pewno zaglądnie tutaj dzisiejsza Solenizantka MATYLDA, rodzinnie Matysią zwana.
Wszystkiego najlepszego Matysiu w Dniu Urodzin, niech Ci się spełniają wszystkie marzenia i te duże i te małe, bądź szczęśliwa, zawsze otoczona miłością swoich Wspaniałych Rodziców no i oczywiście przemiłego Jana.




Dzisiaj za Wielką Wodą wielkie święto, obchodzone tak samo rodzinnie, jak u nas Wigilia, czyli dzisiaj Dzień Dziękczynienia, zwanym tez Dniem Indora, albowiem jest to główne świąteczne danie, które dzisiaj Amerykanie zajadają.
My w Wigilię jemy karpia, oni w Dzień Dziękczynienia jedzą indyka, koniecznie nadziewanego chlebem kukurydzianym i podawanego ze sosem żurawinowym, ale także jedzą i inne pyszne tradycyjne potrawy ze słodkich ziemniaków, kukurydzy i przeróżnych na ogół zapiekanych jarzyn jak marchewka, fasolka, czy brukselka.
A na deser obowiązkowa tarta z dyni, ewentualnie tarta jabłkowa, w wszystko to podlewane jest pysznym cydrem.
Nie wiem, jak będzie w tym roku z tym świętem w Stanach, bo przecież i tam bardzo groźna jest epidemia Covidu, a Amerykanie przyzwyczaili się, że w ten dzień z najbardziej odległych zakątków kraju wszyscy ściągają do domu na uroczystą ucztę.
Teraz może by troszkę inaczej, może mniej rodzinnie, ale na pewno indor będzie królował na wszystkich amerykańskich stołach.

HAPPY THANKSGIVING DAY Przyjaciele zza Oceanu 🙂

A tu listopad pomalutku już dobiega końca, zaraz zacznie się grudzień, jednak trochę inny niż zazwyczaj, pewnie mniej radosny, mniej rodzinny, często z pustym miejscu przy wigilijnym stole, ze wspomnieniem tych, którzy od nas w tym roku odeszli.
Wczoraj znów dostałam wiadomość o śmierci mojego Kolegi ze szkolnej ławy, Zygmunta, którego pokonał niestety wirus Covid 19.
Smutna to wiadomość, jeszcze nie tak tak dawno widzieliśmy się na szkolnym spotkaniu wspominkowym, był w pełni sił i nic nie wskazywało na to, że wkrótce śmierć Go pokona.
Ale takie jest życie. Dlatego trzeba bardzo uważać na siebie, szczególnie już w moim wieku, bo niestety nieco starszy organizm ma mniejszą możliwość pokonania tego złośliwego wirusa, tym bardziej, że prawie każdego ponad 70 letni człowieka jakieś tam niedogodności chorobowe już dopadają, a ten wirus niestety jest nośnikiem wspomagającym śmiertelność.
Dlatego z niecierpliwością czekam na obiecaną szczepionkę przeciwko COVID -19, mam nadzieję, że nie będzie to tylko następna czcza rządowa obietnica, na którejś znów jakiś pisowiec złoty interes będzie chciał zrobić, podobnie jak robili interesy na lewych maseczkach, czy respiratorach.
Myślicie, że teraz będą się bać takich przekrętów???
Wątpię, pisowcy prominenci są na tyle bezczelni, że nie przejmują się losem Polaków, oni wciąż są nienasyceni i wciąż uzupełniają swoje kiesy, nie bojąc się żadnych wyciągniętych wobec nich konsekwencji, ponieważ wciąż czują się bezkarni. No tak, przecież Kaczyński im wmówił, że oni są z tej wyższej półki.
Ale zapominają, że z takiej wysokiej półki bardzo łatwo się spada i bardzo boleśnie ten upadek się potem odczuwa!!!! I oby tak się stało!!!

Za oknem jesienny chłód, ale świeci piękne jesienne słonko. Niestety świeci już bardzo niziutko nad ziemią i szybko zachodzi, nie dając tego upragnionego ciepła, na które musimy jeszcze trochę poczekać.
Miłego czwartku nie tylko dla Amerykanów, ale dla nas wszystkich, chociaż pewnie indora nie wszyscy jeść dzisiaj nie będziemy 🙂