na miłość Boską, ja nic nie wiem, nie pamiętam, to było dawno……

oglądaliście wczoraj Czarne na białym?
Nóż w kieszeni mi się otwierał.

To jest dokładnie to, o czym pisałam we wczorajszym moim blogu.
Kościół już nie jest Kościołem, to sekta bogacących się, perfidnych osób, bazujących na ciemnocie narodu, by wygodnie przejść przez ziemskie życie, ba, przy tym o to poza ziemskie wcale się nie martwiąc.
Liczy się tu i teraz, a wieczność niech pozostanie bajką dla naiwnych.
Niecne wykorzystywanie wysokiej pozycji w Kościele jest po prostu podłością wobec wierzących i wyrazem nieposłuszeństwa wobec Boga.
Czy Dziwisz naprawdę był przyjacielem Jana Pawła II, skoro i przedtem, wykorzystując chorobę Jana Pawła II i teraz powołując się na rzekome zasługi, usiłuje wykorzystywać tę znajomość do zatarcia wszystkich swoich szwindli?
A teraz po prostu zasłania się niepamięcią , ba, nawet próbuje wzbudzić litość, twierdząc, że niegodne jest stawiania takich zarzutów komuś, kto swoje życie dla Kościoła oddał.
Tylko jakie on to życie poświęcił?, dla jakiej niby idei je poświęcał?
Chyba tylko dla zapewnienia sobie luksusowego życia w dobrobycie, który nie każdemu jest dany.
Wiecie co?, czasami się zastanawiam, czy ja jeszcze jestem wierząca i w Kogo ja wierzę?
Bo naprawdę przez to co się dzieje w Kościele można tę wiarę całkowicie stracić….
Dobro – zło, niby na innych, przeciwległych biegunach są rozmieszczone, a w rzeczywistości są tak blisko siebie…….
I gdzie przechodzi ta granica pomiędzy nimi?
I czy słowa modlitwy Ojcze nasz, które uczyła mnie moja Mama, nadal są jeszcze aktualne?
A jeżeli tak, to dla kogo?
Chyba tylko dla tych maluczkich, bo jak widać, na pewno nie dla możnych tego Kościoła, którzy uzurpują swoją wielkość biskupimi insygniami i rzekomą władzą, która podobno od Boga pochodzi.
Sporo pytań po tym wczorajszym programie Czarne na białym na moje usta się cisną.
Bo ten dzisiejszy Kościół to jakaś schizma, opanowana przez diabły w biskupie szaty odziane.
Bowiem w Piśmie Świętym napisane jest
Powstaną bowiem fałszywi Chrystusowie i fałszywi prorocy i będą czynić wielkie znaki i cuda, żeby zwieść, o ile można, nawet wybranych” (Mt 24:23-)
Czy oto takie czasy właśnie nie nastały?
Czasy grzeszników, którzy innych głośno napominając i niejednokrotnie piętnując, sami grzeszą!!!
Najpierw arcybiskup Gołubowicz, teraz Arcybiskup Dziwisz, a jeszcze spora jest lista biskupów i arcybiskupów, a także i zwyczajnych księży, którzy chrześcijaństwu anty świadectwo wydają, równocześnie tym, którym mają służyć, wyrządzają wielka krzywdę.
Bardzo długo skrzywdzeni, sponiewierani ludzie musieli czekać na swoistą rehabilitację swojej tożsamości, ale niestety nikt im już nigdy nie wróci tego spokoju, który im jako będąc dziećmi został odebrany, tego upodlenia i rozpaczy, którą przeżywali. Niestety z takim piętnem hańby, której doznali, będą musieli żyć do końca swoich dni………..
I to jest właśnie najbardziej bolesne w tej całej sprawie, byli bezbronnymi małymi dziećmi , nie mieli siły przeciwstawić się przewadze i terrorowi wypasionych nienasyconych buhajów i nie mieli też szans na zwrócenie się z prośbą o obronę do tych, którzy w imieniu Chrystusa zobowiązali się chronić powierzone im owieczki, bo ci nie chcieli stawać po stronie prawdy, wręcz przeciwnie, popierali przemoc, nie tylko udając, że tego nie widzą, ale wręcz umożliwiali szubrawcom dalszą ich działalność, wspaniałomyślnie przenosząc ich do innych diecezji, zgadzając się tym samym na dalsze seksualne wykorzystywanie dzieci.
A teraz, gdy te niecne sprawy nabrały już takiego rozgłosu, że trudno już nadal zachować tę skandaliczną tajemnicę, zarówno ci, którzy dzieci wykorzystywali , jak i ci, którzy na to zezwalali, zasłaniają się niepamięcią.
Nie ma żadnej pokory, skruchy, w niektórych przypadkach, jak właśnie w tej wczoraj opisywanej, przebrzmiewa wręcz niesłychana buta, arogancja i pycha.
To jest właśnie obraz dzisiejszego Kościoła.
Jak można z ambony krzyczeć o grzechu, skoro samemu się nie przestrzega Dekalogu, jeżeli samemu świadomie, wręcz z pełną perfidią wyrządza się innym krzywdę?????
Niestety głos tych prawdziwie prawych księży, którzy zgodnie ze swoją wolą , zgodnie ze swoim sumieniem chcą służyć Bogu i ludziom się nie liczy – ich ciągle jest za mało, oni niestety nie mają szans przebicia się przez ten zadufany w sobie fałszywy wyraz Kleru , są zagłuszani przez panujące w Kościele ZŁO.
Ale czy jest jeszcze szansa na odnowę Kościoła?
Tak, pod warunkiem, że to my staniemy po stronie dobra, potępimy to, co było złe, fałszywe i odważymy się raz jeszcze zaufać tym, którzy tego naszego zaufania będą godni.
Bo tylko czynieniem dobra, zwróceniem ludziom wolności w wyznawaniu swoich poglądów, bo tę wolną wolę dał nam przecież Bóg i nikt nie ma prawa jej nikomu odbierać i siłą swojej woli narzucać, owszem, ma prawo upominać, ale nie może to być nakazem, a tylko wyrazem miłości do drugiej osoby, możemy tu na ziemi uczynić prawdziwy Kościół miły Bogu i ludziom.
I tylko taka nasza, czy każda inna wyznawana wiara ma sens – ma być czysta, bez zakłamań, fałszu i bez obłudy i bez instrumentalnego wykorzystywania innych do swoich partykularnych celów.
Bardzo się niestety Kościół zatracił w swoim jestestwie i najwyższa pora aby ci księża, biskupi, arcybiskupi uderzyli się w piersi i z pokorą, wyznając MEA CULPA prosili Boga i ludzi o wybaczenie krzywd, które przez te lata zadali.
Na ogół burza przynosi orzeźwienie i otrzeźwienie i oby tak się właśnie z naszym Kociołem stało!!!!

Teraz mamy jesień za naszymi oknami i jesień w naszej realnej życiowej rzeczywistości, która składa się na naszą na razie dosyć ponurą codzienność.
Ale po każdej nocy nadchodzi dzień, a po jesiennych i zimowych zawieruchach nadchodzi wiosna.
Życzę cierpliwości w tym naszym oczekiwaniu.

nowy jesienny tydzień, nowe……
No właśnie, co nowego nas w tym tygodniu czeka.
Pewnie coś „narodowego”, bo teraz wszystko co się dzieje jest narodowe.
Kiedyś było ludowe, teraz nowym słowem zostało zamienione, tylko niestety metody te same.
No bo powiedzcie sami, czemu nie można nazwać rzeczy po imieniu i po prostu bez tego narodowego, denerwującego patosu nie możemy powiedzieć: konieczne jest wprowadzenie pewne zaostrzenia, z którymi musimy jakoś się pogodzić, a my rząd postaramy się, aby te zaostrzenia nie odbiły się na waszym zdrowiu, na waszych finansach, na naszej gospodarce.
Nie, tak nie może być, bo fałszywy patos musi być wizytówką tego rządu, któremu wydaje się, że mają do czynienia z ciemnotą, której wszystko wmówić będzie nadal można , a im bardziej szumnie te słowa będą brzmieć, tym bardziej do ludzi przemówią, bardziej ich przekonają.
Ale chyba nie znają Polaków, co prawda słowo 500 plus rzeczywiście zadziałało, bo niestety pieniądz jest składową częścią naszego życia i ich brak dla wielu osób było rzeczywiście wielkim problemem, ale prócz tego gdzieś w środku każdego z nas tkwi ta rogata polska dusza, która każe się nie tylko o materialną, ale duchową stronę zatroszczyć.
Amerykanie już dali sobie radę z pokonaniem tego zakłamanego patosu i rozliczyli z kłamstw i obłudę Trumpa, skutecznie od władzy go odsuwając.
Bo cały ten prawicowy trend ukryty pod maską demokracji i katolicyzmu jest po prostu fałszywym obrazem rzeczywistości, pięknie oblany górnolotnymi słowami , a w sumie okazują się nic sobą nie przedstawiające – tak działa prawica w całym świecie. nie tylko w Polsce.
Niestety i nas nie ominęła ta prawicowa rewolucja, powszechne kłamstwo stało się religią rządzących, na nim opierają swoje podwaliny władzy i na nim się właśnie perfidnie bogacą.
W Stanach powiedzieli już „dosyć”, teraz pora i na inne kraje, które są owładnięte prawicową gorączką, a wzorcujących się na mistrzu kłamstwa, właśnie Trumpie,
Może to jest właśnie ta kropla przepełniająca czarę polskiej goryczy????
Bo skoro Polacy zobaczyli, że jednak można pogonić oszustów, kłamców i złodziei i nie jest to aż tak bardzo trudne, wystarczy tylko pełna mobilizacja, może dojdą do wniosku, że pora i u nas w Polsce zamieść ten śmietnik prawicowej ideologi, która już teraz doprowadziła Polskę na krawędź przepaści, a każdy następny miesiąc tej władzy może doprowadzić do tego, że w te przepaść po prostu wpadniemy i już nie będzie wtedy dla nas żadnego ratunku.
Jednak jest pewna bardzo wielka różnica pomiędzy nami, a USA.
Tam pojawiła się bardzo charyzmatyczna postać w osobie Kamali Harris, potencjalnej przyszłej kandydatce na Prezydenta USA, która już potrafiła zjednać sobie wielu amerykanów , widać jej olbrzymią kompetencję w podejmowaniu ważnych decyzji, pewność tego, że to co robi jest słuszne i dobre nie tylko dla wybranej elitarnej garstki ludzi.
Tego niestety brakuje nam w Polsce, nie widać żadnej takiej charyzmatyczniej postaci, która nie tylko porwie nas do walki, ale potem przeprowadzi przez wszystkie meandry przyszłej Polski.
Ale 50 lat temu też wydawało nam się, że komuna jest nie do pokonania, a jednak znaleźli się mądrzy ludzie tacy jak Mazowiecki, Borusewicz, Geremek, Kuroń i wielu jeszcze innych osób, którzy swoimi mądrymi negocjacjami potrafili doprowadzić do prawdziwych zmian w Polsce.
Czy teraz nie mamy takich „tęgich głów” w Polsce, którzy nas z tego prawicowego marazmu wyprowadzą????
Król prawicowej obłudy – Trump , odchodzi teraz musza odejść i inni jemu podobni, aby znów obłuda i kłamstwa nie rządziły światem.
Prawica okazała się jednym wielkim FAŁSZEM, a najgorsze jest to, że do tej ideologi przylepił się niestety również i Kościół, który zupełnie zdradził Boskie nakazy, postawił na materializm, a nie na duchowość, a sprowadza się to do tego, że uważają, że dostatnie życie można zapewnić sobie tu na ziemi, wcale nie dbając o wieczność, więc w jaki sposób mają niby przekonać zwyczajnych ludzi do konieczności przestrzegania Boskich przykazań, skoro sami ich nie przestrzegają??
Bóg wybudował Kościół na skale, jakie to symboliczne, skała nie jest wcale symbolem dobrobytu, pokazuje, jak łatwo z niej się można stoczyć, jak bardzo trzeba uważać, żeby nie przekraczać granic bezpieczeństwa, a te granice to jest własnie przestrzeganie ofiarowanych przez Boga Kościowowi przykazań. To oni mieli być stróżami wiary, tym czasem sporo księży tu na ziemi zbudowało sobie RAJ siejąc tylko przykłady zła. Na pewno wielu wielkich tego dzisiejszego kościoła nie znają słowa pokuta, pokora, ubóstwo, służba Bogi i ludziom, oni tarzają się wręcz w puchu rozpusty, wyznając chyba zasadę „HULAJ DUSZA, PIEKŁA NIE MA”, czyli są zaprzeczeniem tego Kościoła, który powołał Jezus Chrystus.
Więc nie można teraz dziwić się, że tak wiele ludzi chce wystąpić z takiego pseudo Kościoła, który sieje tylko zgorszenie.
I to nie jest wcale tak, że ludzie przestają wierzyć w Boga, oni po prostu przestają wierzyć w kościelną instytucję, której samowola przez złe przykłady ludzi od Boga na siłę odciąga.

Ponuro rozpoczął się poniedziałek, jest mgliście i dosyć niska temperatura za oknem – ale takie są „uroki” listopada.
Nie mniej na dzisiaj i na cały tydzień życzę pomyślności i…nadziei, bo ta nam teraz tym bardziej będzie bardzo potrzebna.
Dobrego poniedziałku i udanego nowego tygodnia 🙂

a ja się po prostu cieszę !!!!!!

Od początku kibicowałam panu Joe Bidenowi w tej kampanii i trzymałam mocno za niego kciuki, opłacało się.
Zło odeszło, demokracja wygrała, a Joe Biden najprawdopodobniej zostanie 46 prezydentem USA.
Dlaczego najprawdopodobniej?????? Bo chytry lis Donald Trump nie chce oddać władzy, tej władzy, którą stracił, mimo, że większość Amerykanów zdecydowanie powiedziała mu : NIE!!!! Odejdź!!!!!
Naprawdę trzeba nie mieć za grosz honoru, by nie zgodzić się na godne odejście z miejsca, na którym jest obecnie traktowana jako osoba non grata.
Ale cała prezydentura Trumpa wyraźnie pokazywała, że to nie jest człowiek honoru, że dla niego liczy się tylko mamona, a ten zamęt, który teraz usiłuje wskrzesić w USA ma mu w przyszłości pozwolić na dalszym zbijaniu fortuny.
Jest przykładem typowego politycznego awanturnika, który wszczynał kłótnie na różnych szczeblach, z różnymi krajami, innymi politykami, nie licząc się z konsekwencjami, które kraj mógł z tych awantur ponieść.
Może to było własnie powodem tej dziwnej niby przyjaźni z nim naszego prezydenta, który podobne zasady wyznaje?
Dziwi mnie tylko jedno, czemu Andrju tak szybko, jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem wygranej prezydentury, wysłał lizusowskie gratulacje do nowego prezydenta?
Jednak ta „przyjaźń” z Trumpem chyba nie do końca była prawdziwa, a może jednak Andrju nie zapomniał upokorzenia, którym go poczęstował podczas wizyty w Waszyngtonie Trump, każąc na stojąco podpisywać jakiś świstek i teraz przyszedł czas zemsty???
A może jednak Andrju przysłał chociaż Trumpowi kondolencje z powodu utraty stanowiska prezydenta USA? – przyjaciel tak powinien zrobić, a nie od razu rzucać się z miłością w objęcia następnego prezydenta.
Pomimo, że często w ustach Trumpa brzmiało słowo „demokracja”, ale jego czyny w przeważających sprawach temu słowu przeczył, on po prostu robił coś, co według niego jest jedynie słuszne, czasami mu się nawet udawało niektóre sprawy z pożytkiem przeprowadzić, ale zawsze przede wszystkim widział tylko siebie.
Nie znosił sprzeciwu, czuł się omalże Bogiem.
Czy my to znamy????
Ależ oczywiście, przecież Kaczyński jest całkiem do niego w tym podobny, też przeprowadza ważne dla Polski sprawy według swojego widzimisię, nie znosi sprzeciwu, do tego jeszcze jest mściwy i niszczy podobnie jak Trump bezlitośnie przeciwników.
Nie sadzę, żeby Trumpowi udało się całkowicie zakwestionować wynik wyborów, bo przewaga Bidena jest wyraźna i myślę, że Trump doskonal o tym wie, ale będzie robił wszystko, żeby na tej swojej klęsce zbić kapitał, a to może mu się udać, bo niestety ma wielu zwolenników, którzy mu ślepo wierzą, nie widząc w jego polityce zwyczajnej perfidnej gry.
No cóż, niedoświadczeni politycznie ludzie w każdym zakątku świata się znajdują, są jeszcze oni na tyle słabi, że łatwo dają się manipulować.
Ale co tu o tym więcej pisać, przecież my to znamy wszystko z własnego podwórka.
A co będzie potem? Bardzo podobała mi się wczorajsza wypowiedź Radka Sikorskiemu, który zapytany o ewentualny dalszy los Trumpa odpowiedział : „myślę, że Trump poprosi Putina o azyl polityczny i zamieszka obok, o miedzę, z byłym premierem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem”
Kto wie, tak może się zdarzyć, bo trzeba pamiętać, że Trump ma wiele oszustw na swoim koncie, w tym zaliczył liczne oszustwa podatkowe, które w USA są bardzo ostro sankcjonowane.
Kiedyś krwawo rozprawili się z terrorystą Ceausescu, potem następny satrapa Janukowicz musiał ociekać przed zagniewanym ludem z Ukrainy, następny w kolejce jest jak widać Trump. a potem…….
No Kaczyński, szykuj się, bo następną osobą do której skóry się dobiorą będziesz własnie ty.
Tylko Putin raczej do swojej elity cię nie przytuli…… nie znajdzie dla ciebie elitarnej chałupy, ale to dla ciebie akurat chyba krzywdą nie będzie, bo ty jesteś przecież przyzwyczajony do mieszkania w ruderze.

Dzisiaj wstała słoneczna niedziela. Może to dobry znak dla nas, bo słońce to zawsze jakaś nadzieja.
Trochę gorzej co prawda się czuję, jestem wyraźnie przeziębiona, mam nadzieję, że to tylko przeziębienie a nie jakieś gorsze licho, nawet nie chcę o tym myśleć.
Ale mam się na baczności i nigdzie dzisiaj nosa z domu nie wyściubiam, Będzie dobrze.
A każdemu z Was po prostu miłej i spokojnej niedzieli życzę.
Kiedyś i do nas przyjdzie zwycięstwo!!!!

czy jest co, co mnie może zadziwić????

W tym świecie pełnych różniastych absurdów wydaje się, że każdy następny już absurd jest niemożliwy, a jednak….
Wczoraj dostałam z PGNiG monit z nakazem natychmiastowego wyrównania niedopłaty za gaz w wysokości ….2 zł 10 groszy (słownie dwa złote, dziesięć groszy).
Co prawda nie wiem, skąd aż „taka wysoka niedopłata” u mnie się znalazła, albowiem wszystkie przekazy jako zlecenie stałe na cały okres płatniczy, który wynosi 6 miesięcy, wbiłam do komputera jako zlecenie stałe, dokładnie według otrzymanych rachunków, więc żadnej niedopłaty tam nie powinno być, no chyba, że panie w urzędzie coś pomyliły. Zresztą ten czas spłaty jeszcze się nie skończył, aż strach pomyśleć, jaką to niedopłatę przyślą mi za kilka miesięcy. Pal ich licho, na wszelki wypadek wysłałam im te dwa złote i 10 groszy,żeby potem przypadkiem nie ścigali mnie komornikiem, ale zastanawiałam się, czy nie prościej dla nich byłoby po prostu dopisać do następnego rachunku tej kwoty, wszak jest ona naprawdę tak minimalna, że aż takiej ujmy przedsiębiorstwu raczej nie przyniesie.
Tym bardziej, że rachunki do tego oddziału regularnie i bez zwłoki płacę już od przeszło czterech lat, zawsze z tym samym numerem odbiorcy, więc i tutaj nie powinno teoretycznie było być żadnych pomyłek. A jednak…….
I jakoś od razu przypomniała mi się sprawa sprzed wielu, wielu lat, z dobrych jeszcze moich studenckich czasów, gdy pokłóciłam się z moim dobrym kolegą ze studiów o jakaś tam drobnostkę, a ponieważ pogniewał się na mnie całkiem na serio i nie dawał się udobruchać, jako kawał wysłałam mu kwotę chyba 1 złoty z groszami, którąś kiedyś byłam mu za coś tam winna.
Myślałam, że ten mój kawał potrafi go rozbawić i owszem to mi udało się, tylko niekoniecznie tak, jak ja myślałam, chociaż trzeba przyznać, że odpowiedział mi również w dosyć humorystycznej konwencji.
Otóż po kilku dniach dostałam od niego, przez umyślnego przesłaną pięknie opakowaną paczkę, a w zapakowanym pudełku leżał piękny, duży kolorowy kamień, tu muszę dodać, że studiowaliśmy wtedy geologię na AGH, więc ten kamień nie był ot taki zwyczajny, to był całkiem ładny geologiczny okaz, postarał się chłopak!!!
Był też zamieszczony w paczce krótki list: „Ewa! ten kamień spadł mi z serca, gdy dostałem od Ciebie zwrot długu, dziękuje. Janek”
Uśmiałam się wtedy serdecznie, musicie przyznać, że i jemu ten kawał wspaniale się udał, aczkolwiek sporo jeszcze minęło czasu, zanim się do mnie odezwał.
Nie liczę na to, że PGNiG również mi kamień z podziękowaniami przyśle, raczej jeżeli już, to przyśle następny rachunek, ale przynajmniej dzięki niemu przypomniałam sobie ten zabawny incydent sprzed lat.
I pomyśleć, że też kiedyś byłam młoda, też studiowałam……….A co do Janka, to jeszcze kojarzy mi się on z piękną gałązką białego, pachnącego bzu, który dostałam od niego w moje imieniny, 24 grudnia.
Biały bez w grudniu? i to jeszcze w tamtych dziwnych czasach, gdy nie było takiego łatwego dostępu do takich różnych „dziwów”, trzeba powiedzieć, że bardzo się chłopak postarał, musiał być zdecydowanym romantykiem i …chyba musiał mnie bardzo lubić, a może i coś więcej????
No, ale serce nie sługa, moje akurat w inną stronę było skierowane…….
Ale miłe wspomnienia pozostały 🙂
A te zawsze są cenne, nieprawdaż?????

A co słychać w Ameryce? ano nadal liczą i liczą te głosy, ale taczki dla Trumpa już są przygotowane.
Rudzielec szaleje, nie potrafi się z porażką pogodzić i straszy wszystkich sądami, rozprawami i restrykcjami.
Czy Wam to czegoś nie przypomina?
Jakoś dosyć podobnie dzieje się i na naszym polskim podwórku, z tym, że wydaje się, że jednak w Stanach siła agresji potencjalnego przegranego jest o wiele silniejsza, o wiele brutalniejsza.
„Nasi” wciąż jeszcze się czają i…….. znów buldogi pod dywanem szaleją.
I bardzo dobrze, niech tam się pod tym dywanem kotłują, między sobą gryzą, to tylko może korzyść dla Polski przynieść.
Nasz główny przegrany jest na razie cichutki, przerażony we fotelu siedzi i knuje, ale jest i tak najbardziej chronioną osoba w Polsce.
Ba, nawet Jacek Kurski już zaczyna się nie na serio bać i ostatnio dostał też ochronę, podobnie i pani Godek woła: „ej, pomogłam wam, ale teraz mnie chrońcie przed tymi babami, które mi żyć nie dają”.
I dobrze robią, bo kiedyś jeszcze niedawno jej ziomkowie ją entuzjastycznie do góry podrzucali, teraz może doczekać bardzo bolesnego upadku, bowiem „Baby” nie odpuszczą.
A Morawiecki całą Polskę przerabia na narodową, nawet teraz nie tylko narodowy szpital cowidowy na narodowym stadionie będziemy mieć, ale wprowadzi nam narodową kwarantannę, żeby nie nazwać ją po prostu po imieniu – lock down.
Od tej „narodowości” mam już zamęt głowy, pewnie nie tylko ja, a jeszcze za kilka dni będziemy w Polsce obchodzić Dzień Niepodległości i już nasi oczywiście narodowi chuligani zapowiedzieli zadymę, mimo, że oficjalnie nie mają pozwolenia na żadną manifestację.
Zresztą jaka to jest manifestacja? to po prostu zwyczajna chuligańska nawalanka, pokaz siły, rosłe byczki wezmą do rąk pałki, kije bejsbolowe i race i będą straszyć Warszawiaków w imię pozornego katolicyzmu, w imię pozornej narodowości, jako prawowici właściciele Polski, a kto będzie przeciw, to pałką przez łeb dostanie i z Polski zostanie wyrzucony, tylko dlaczego? kto im dał takie prawo?
No wiadomo, teraz gdy mają pozwolenie od samego Naczelnego Wodza Polski czują się całkowicie bezkarni , więc będą tym bardziej agresywni i z okrzykami na fałszywych gębach, zakutych w maski, bo nawet nie odważą się swoich zakazanych gęb pokazać, z głośnymi wrzaskami „MY NARODOWCY, PRAWDZIWI POLACY, PRAWDZIWI KATOLICY” wyruszą na ulice tylko po to, żeby siać zamęt.
Naćpają się jakichś narkotyków, jakich dragów, dopalaczy i pieron wie czego jeszcze i nadmiar złej energii z siebie będą wydali, tylko dlaczego zwyczajni Polacy będą musieli na sobie tę ich agresję doświadczać? No i wkurzające jest to, że będą to wszystko robili w majestacie dziwnego prawa, bo logicznie myśląc, wszelaka przemoc powinna być zakazana.
Tylko nasz rząd niestety logiką się nie kieruje………… ma być tak, jak oni to sobie wymyślili, więc powołali zbrojną armię do robienia w Polsce „porządków”.
Już się zaczynam bać, bo chociaż Warszawa daleko ode mnie, ale nie wiadomo, jak te rozruchy mogą zmienić oblicze całej Polski.

Dzisiaj rano spotkała mnie bardzo miła niespodzianka, mianowicie zatelefonowała do mnie Zelda, czyli moja dwu i pół letnia cioteczna prawnusia, córka Ksawra i Diany.
Jest wprost fantastyczną dziewczynką, gadała jak najęta, swoim bardzo piskliwym głosem opowiadała i opowiadała, nie wszystko oczywiście rozumiałam, a jej mama mi czasami musiała mi tłumaczyć o co jej chodzi, ale i tak rozmowa z nią była dosyć konstruktywna.
Jakie to fajne, gdy taka mała istotka przeistacza się z milczącej lalki w dziecko, które już potrafi swoje zdanie na rzeczywistość wyrazić, nawet jeżeli ten głosik jest na bardzo wysokich tonach pisku wydawany, ale jest sensowny, można już zrozumieć o co jej chodzi.

Na razie w Krakowie jeszcze za oknem jest ponuro, mgliście i w dodatku jest wielkie zadymienie, jakość powietrza jest zła, świeci się na czerwono, ale podobno koło południa ma nawet słonko zaświecić, jutro zresztą ma być podobnie.
Czekam na to piękne jesienne słono z niecierpliwością, bo chociaż do Parku ze względu na Covid raczej nie pójdę, ale zawsze można chwilkę na balkonie sobie posiedzieć.
No to przyjemnego weekendu życzę i z drżeniem serca oczekujmy rezultatów tego, co za Wielka Wodą się dzieje.
Mam nadzieje, że dobro zwycięży i USA doczeka się nowego prezydenta, Joe Bidena, który przyniesie pokój nie tylko w USA, ale mam nadzieję, że i całemu światu, bo jego polityka wobec Europy na pewno nie będzie taka agresywna jaką była polityka Trumpa, lubującego się w sianiu niepokoju, czyli wyznającego zasadę „im gorzej tym lepiej”, tak zresztą i u nas w Polsce świetnie nam znaną.
No to miłej soboty 🙂

zamiast wpisu – zdjęcie

Bo i czy to samo wciąż można pisać?
Nasz Sejm ma nas głęboko w d i zamiast się zebra c i ustalić nowe propozycje związane z pandemią, a to wprowadzenie ulg dla osób, którzy teraz lak downem zostaną dotknięci wspaniałomyślnie przesunęli zwołanie sesji do czasu, aż……. zdobędą wystarczająca większość, by przeprowadzić według ich ustaleń nowe zaostrzenia.
SKANDAL!! Ludzie chcą pracować, ale zamykają im zakłady, ludzie nie mają z czego żyć, a rząd nadal się bawi w kupno na przykład nowych limuzyn. Żałosny koniec Pisu już całkowicie pogrąża Polskę w totalnej dziurze budżetowej, a oni jeszcze śmią nadal wyciągać na swoje zabawki pieniądze z budżetu?
A USA też nie wesoło, bo Trump nijak nie przyjmuje do wiadomości, że jego koniec już właśnie nadszedł i walczy z wiatrakami, zupełnie metod a znaną nam z polskiej polityki „tak ma być, ba ja tak chcę – ja będę nadal prezydentem USA,
Ciekawa jestem tylko kto od kogo tej bezczelności politycznej się nauczył????
Dzisiaj mamy piątek i świeci słonko i jest całkiem ciepło, jak na te porę roku
I to jest ta moja dobra wiadomość na dzisiaj
Miłego weekendu

Lunatycy jak na razie są bezpieczni

To na razie był fake news – nie ma wprowadzonego stanu wyjątkowego, więc lunatycy będą sobie w nocy bezkarnie i bez ponoszenia żadnych restrykcji mogli hasać na zewnątrz domu.
Chyba jednak rząd się przestraszył taki podjętej decyzji, by stan wyjątkowy wprowadzić, bo to mogło przynieść ich całkowity koniec.
Czy to się uda? Pewnie tak, bo jednak mimo, że stanowczy opór Polaków już nieco przeminął, ale jednak rząd boi się dalszych głupich ale radykalnych pomysłów w życie wprowadzić.
Są co prawda jakieś małe wyjątki, np minister szkolnictwa niejaki Przemysław Czarnek koniecznie chciał przed szereg wyjść i najpierw groził rektorom i dyrektorom wyciąganiem konsekwencji, potem domagał się wyciąganie ostrych kar wobec młodzieży biorącej udział w protestach, ale raczej mu się nie uda tego przeprowadzić.
Przemyśl Przemysław, czy warto być teraz bufonem?????
Jeżeli rząd chce jakoś jeszcze wytrwać te 3 lata do następnych wyborów, musi przestać się radykalizować, co zresztą widać chociażby przez nie publikowanie ostatniej umowy aborcyjnej Trybunału Konstytucyjny Julii Przyłęckiej.
Dlatego chyba usunęli w cień Jarosława, który jednym swoim głupim wystąpieniem znów wszystko może zepsuć, a Morawiecki jak może lawiruje, podlizując się tym razem nie samemu wodzowi, a raczej Polakom, z tym, że musi pamiętać o tym, że swoimi licznymi kłamstwami całkowicie stracił zaufanie, tylko bardzo naiwny człowiek może nadal w jego bajeczki wierzyć.
Również i pełniący obowiązki Andrzej D. poniósł partykularną porażkę, niby w założeniu miał dążyć do konsensusu pomiędzy rządem a manifestantami, w sumie żadna z tych stron nie była po prostu zainteresowana jego działalnością w tym kierunku.
A jak się sprawy mają?
Owszem manifestacje zanikają, ale rząd nie jest już tak bezczelnie pewny swojego, już czują swoja wielka porażkę, która zresztą przez nadal wyraźne spadające poparcie jest dokumentowana.
Nawet jeżeli wytrwają jakoś te 3 lata, jednak nie mają raczej szans na następne zwycięstwo, albowiem na pewno nie uda im się odbudować poparcia wśród młodzieży, która własnie licznie do następnych wyborów przystąpi. To oni zadecydują, kto ma rządzić Polską i na pewno nie będzie to Solidarna Prawica, która zresztą też już przestaje być monolitem, zaczyna pękać w szwach.
Nie po to młodzież wykrzykiwała im na ulicach im stanowcze Wy…lajcie, żeby ich następnie popierać, chociażby nie wiem co jeszcze naobiecywali, ale w tej materii będą mieli kłopoty, bo coraz bardziej pusta rządowa kasa bardzo ich ogranicza w jakichkolwiek obietnicach.
Na razie zarówno rząd jak i manifestanci są zawieszeni w próżni, ale teraz najmniejsza iskra znów może doprowadzić do następnego niepokoju, wypowiedzenia posłuszeństwa, co mogłoby jednak zaowocować natychmiastową zmianą w rządach.
Tak więc Pisiory miejcie się na baczności, bo tak, czy siak, wasz czas już został policzony, co daj Panie Boże AMEN.

Znów nam się pogoda nieco poprawiła. ranek nawet przywitał mnie miłym słonkiem i przyjemna temperaturą.
Niestety tylko wciąż rosnąca liczba zachorowań na Covid sen z oczu spędzą.
Są zaostrzenia, seniorzy mają pozostać w domach, restauracje, kina i inne przybytki radości życiowej są pozamykane, wskazane jest nieorganizowanie żadnych hucznych imprez w domu, żadnych odwiedzin, musimy się znów gronem domowników tylko cieszyć.
A co będzie ze świętami????????
Znów zaczynam się o nie martwić, ale może jakoś problem się da jednak jakoś rozwiązać?
Napisałam już nawet list do św Mikołaja z prośbą o zdrowie dla Polaków, ale czy mnie wysłucha??????
Ale wytrwajmy, bo tylko w ten sposób można ukręcić łeb Hydrze, która ma na imię COVID-19
Przyjemnie spędzonego czwartku 🙂

jak to dobrze, że dzisiaj jest znów środa :-)

Przynajmniej będę mogła odpocząć trochę od polityki (wrrrrr) i oddać się o wiele przyjemniejszemu zajęciu, pozdrowieniami dla Ulki i będę mogła Jej następną piękną różę zamieścić .
Uleczko, serdecznie Cię jak zwykle pozdrawiam, a ta przepiękna róża niech będzie wyrazem mojej nieustającej sympatii dla Ciebie i Twojej Rodziny.
Kiedyś los nas razem zetknął na czacie, potem w Krakowie i chociaż niestety nie ma z nami już Pana Kawusi, o którym często myślę i Go wspominam, zwłaszcza te Jego przepiękne wiersze, a Agrafka teraz już jest zajęta całkiem innymi , rodzinnymi sprawami, ale ta zadzierzgnięta kiedyś między nami nić przyjaźni nadal nas łączy.
Całuski z bardzo już niestety jesiennego Krakowa 🙂

Dzisiaj myślami jesteśmy (albo i nie jesteśmy) w USA, gdzie zakończyły się wybory Prezydenckie i niecierpliwie (albo i nie) czekamy na ich wynik.
Pewnie będzie jak zwykle, machlojki i Trump nadal prezydentem pozostanie – ale czy to cokolwiek dla nas będzie miało znaczenie? Czy coś to zmieni? – Pewnie nie, bo Polonia i Polacy , a szczególnie nasz prezydent byli mu potrzebni tylko do ochrony jego interesu, a ponieważ to już byłoby ostatnie jego panowanie w USA, nie będzie sobie nami głowy zawracał.
Osobiście wolałabym, żeby to jego przeciwnik, czyli Joe Biden został prezydentem, albowiem jest on demokratą, demokrację rozumie i na pewno nie popierał by totalitarnych rządów Jarosława Kaczyńskiego.
Oj nie łatwo by wtedy miał ten nasz rząd z naszymi Sojusznikami, na których takie nadzieje pokłada.
Ale to chyba jest tylko moje pobożne życzenie.

A co poza tym? Wczoraj byłam oczywiście na rehabilitacji u pana Bartka.
Nie powiem, bolało jak cholera, zwłaszcza gdy usprawniał mi moja lewą rękę (a potem kręgosłup), ale musiało boleć podczas zabiegu, żeby potem czuć ulgę przynajmniej do następnego tygodnia, gdy znów pójdę na zabieg.
Zdaję sobie sprawę, że nie można całkowicie bezpowrotnie ten ból usunąć, bo zmiany są dosyć rozległe, ale w porównaniu z tym, co było na początku moich wizyt u pana Bartka, już jest bardzo dobrze, a będzie jeszcze lepiej.
Zawsze przecież mogę się wspomagać Nimesilem, czy Apapem, gdy ból staje się bardziej dokuczliwy…….
Zresztą zauważyłam, że bardzo ważną rolę odgrywa nastawienie człowieka do choroby, jest coś takiego jak sugestia i ona może w obie strony działać, albo można wmawiać sobie, że jest dobrze i wtedy łatwiej człowiek z bólem się rozprawia, albo można się poddać i narzekać.
Zresztą moją maksyma życia jest powiedzenie : MYŚL POZYTYWNIE!!!
I chociaż jest to nieraz bardzo trudne, staram się, przynajmniej w jakimś tam stopniu ją do swojego życia wprowadzać.
Zresztą przyznaję się bez bicia, że każda wizyta u pana Bartka napawa mnie nowym optymizmem, a to jest bardzo ważne, uwierzyć w Rehabilitanta, uwierzyć w siebie.
Ale kto by nie wierzył w pana Bartka, skoro to taki spokojny, opanowany i dobry Człowiek?

Brzydko i nie przyjemnie się za oknem dzisiaj zrobiło, ot taki typowy jesienny, listopadowy dzionek.
I jak co roku powtarzam : NIE CIERPIĘ LISTOPADA!!!!!
I to nie tylko przez ten jego pierwszy dzień, który pamięć o Zmarłych przytacza, a także uświadamia, że człowiek to istota śmiertelna.
Zawsze listopad jest miesiącem wyjątkowo łzawym, przez to deprymującym, całe szczęście, że ma tylko 30 dni.
A potem……. a potem przychodzi radosny grudzień, z samymi przyjemnymi rodzinnymi dniami, z tym, że w tym roku w związku z epidemią taki całkowicie radosny raczej nie będzie, na pewno będą jakieś zaostrzenia.
Nie wyobrażam sobie, że spędzę je samotnie – Nie, ja się na to nie zgadzam!!!!!
A swoją drogą ciekawe, czy Morawiecki ogłosi, że Świąt Bożego Narodzenia w tym roku nie będzie?
Nawet widziałam takie memy, w których facet taszczy choinkę, z podpisem: „poszedłem już dzisiaj kupić choinkę, bo kto wie (tu padło brzydkie słowo), co Morawieckiemu 23 grudnia wpadnie do głowy”.
Ale spokojnie, jeszcze mamy ponad półtora miesiąca przed sobą na takie zmartwienia, może jakiś cud następu i Koronawirus sobie pójdzie precz?
A może Święty Mikołaj w tym roku przyniesie w prezencie szczepionkę na Koronawirusa i wszystkich zaszczepi??
Czasami warto wierzyć w św. Mikołaja……..

Z ostatniej chwili: jednak będzie wprowadzona w Polsce godzina policyjna, a wtedy w nocy trzeba będzie pozostać w domu i bezsensownie nie plątać się ani w dzień, ani w nocy po ulicach.
Biedni będą lunatycy, oj biedni, bo gdy ich policjant na ulicy dołapie……. 🙂
No i oczywiście przy okazji rząd upiecze własną pieczeń: nie będzie tych złoszczących ich demonstracji.
Ale niech pamiętają: co się upiecze, to nie uciecze!!!!

Mimo ponuro deszczowej pogody i nie najlepszych politycznych i koronawirusowyych humorów życzę przynajmniej pozytywnego dnia.

Pamiętaj ; MYŚL POZYTYWNIE

wiecie co?

Nie chce mi się już pisać o tym wszystkim, co w około się dzieje.
Ani o gwałtownie i niepohamowanie rosnącej liczbie zachorowań i zgonów z powodu Koronawirusa, ani o tym, że z powodu braku respiratorów lekarze będą musieli podejmować tragiczne decyzje, kogo podłączyć, a kogo nie podłączyć do tego zbawczego urządzenia, tym samym skazując go na śmierć i to straszną śmierć przez uduszenie.
TO MOGĘ BYĆ JA, TO MOŻESZ BYĆ TY………
Koszmar jakiś, co oczywiście nasza władza szybo wykorzysta, bo już są zapowiedzi o całkowitym lock downie, czyli zamknięciu wszystkiego co się da, a w sumie w zamierzeniu jest to jedyna metoda na ujarzmienie Polaków, którzy tak tłumnie wyszli na ulicę, by wyrazić swoje nieposłuszeństwo władzy.
Nie dali sobie z tym rady dotąd, teraz maja szansę ujarzmić i wgnieść w ziemie przeciwników.
MY PANY – NAM WSZYSTKO WOLNO!!!!!!
Boże, Ty to widzisz i nie grzmisz?
Zezwalasz na taką tragedie milionów Polaków. którzy siłą będą musieli wyznawać poddaństwo jednemu staremu zgredowi??
Protesty nie ustają i teraz już wyraźnie dotyczą one nie tylko wyroku pseudo Trybunału Konstytucyjnego, on chcą, aby ten rząd ustąpił, przestał niszczyć Polskę, przestał się bogacić biedą innych, przestał być arogancki wykorzystując swoją siłę, którą nie jest już mandat, który dostali podczas wyborów, bo już ponad 70 procent chce, by Kaczyński ustąpił, a i poparcie całej prawicy wyraźnie spadła, już nie mają tej samej ustawodawczej siły, jaką mieli jeszcze niedawno.
Teraz niestety znów podstępem tę przewagę uzyskają, tylko dlatego, że wprowadzą stan zagrożenia epidemiologicznego, pod co można podciągnąć wiele potrzebnych im narzędzi do dalszego rządzenia.
Ale jeżeli tak uważają, to powinni pamiętać, że przyjdzie czas, że przyjdzie czas, w którym i za poprzednie i te nieprawości odpowiedzą.
POLACY NIE DADZĄ SIĘ CHWYCIĆ ZA MORDY!!!! , wcześniej, czy później przyjdzie czas zapłaty!!!
A ponieważ dzisiaj rano słonko mi zaświeciło, więc i ja na swoim blogu zamieściłam, by zasiać chociaż trochę optymizmu, pięknie rosnący w Magdy ogródku miłorząb.
Niech on nam tu słonkiem dzisiaj zaświeci i otuchę i nadzieję w nas wleje.
Bo chociaż wydaje się on raczej mizernym kwiatkiem, ale walczy z naturą, chociaż pewnie za kilka dni, a może już i jutro, wiatr zwieje z niego te wszystkie żółte listki.
Ale przyjdzie czas, gdy on się odnowi, więc bierzmy z niego przykład i postarajmy się w tych niełatwych czasach chociaż drobinkę radości w sobie wskrzesić, jakąś nadzieję, że zło przeminie.
A ja dzisiaj idę do pana Bartka (tydzień temu niestety z powodu blokady ulic nie dojechałam), aby złapać chociaż trochę zdrówka.
Miłego wtorku. 🙂

tak jest – znów aktualne :

… Wyrwij murom zęby krat
Zerwij kajdany połam bat
A mury runą runą runą
I pogrzebią stary świat…
I pogrzebią kaczy świat !!!!

Już ponad 70 procent Polaków, w tym ponad 40 procent zwolenników Pisu chce, aby Kaczyński odszedł!!!
Polacy mówią ” DOŚĆ MAMY KACZEGO TERRORU – ZOSTALIŚMY OSZUKANI”
To miała być przecież Dobra Zmiana, a jest….terror.
Skoro i wyznawcy Pislamu zaczynają nie zgadzać się z tym co się dzieje, wyjście jest jedno : TACZKI!!!
I to za mało byłoby wywieźć na nich tylko całkowicie już zidiociałego szaleńca Jarka, ale wraz z nim trzeba wyplenić całe to złe ziarno, które się koło niego zasiało!!!!
NIE ZGADZAMY SIĘ NA KATOLICKI KALIFAT W POLSCE.
Wiara każdego z nas jest naszym przywilejem, a nie nakazem!!!!!
Skoro Bóg dał Człowiekowi wolną wolę, żaden inny człowiek nie jest uprawniony do tego, by mu tę wolę odebrać, by mu narzucić swoje własne warunki.
Kaczyńskiemu wydawało się, że jest WSZECHWŁADNYM, że może ustawiać świat według własnych poglądów.
Otóż Kobiety, o których zazwyczaj się mówi, że są słabymi istotami, pokazały mu miejsce w szeregu, krótkim, ale jakże wymownym słowem: WYPIERDALAJ!!!!
Zabierz wszystkie swoje zabawki, całe swoje ołowiane wojsko na wazelinowych nóżkach i wynocha od sterów Polski.
Kaczyńskiemu pewnie też wydawało się, że jest GROMOWŁADNY, że jest takim Zeusem, który będzie mógł miotać pociski w lud, który mu ze strachu ustąpi.
Jeżeli tak zrobi, jeżeli wyprowadzi zbrojną armię przeciwko Polakom na ulicę doprowadzi tym tylko do rozlewu krwi, ale na pewno nie doprowadzi tym do ślepego posłuszeństwa.
JEGO CZAS SIĘ JUŻ SKOŃCZYŁ!!!
Pokazali mu to podczas licznych manifestacji we wszystkich miastach i miasteczkach w Polsce
Wydawało się, że miniony piątek był momentem kulminacyjnym, nic bardziej mylnego, nieposłuszeństwo wypowiedziane nie tylko Kaczyńskiemu, ale całemu rządowi trwa nadal, dzisiaj w całej Polsce będzie blokada ulic i placów i innych ogólnie dostępnych miejsc, dzisiaj odbędzie się następny wielki marsz przeciwko przemocy, która ten rząd usilnie wciąż jeszcze chce stosować, który coraz bardziej durne zarządzenia wydaje, takie które godzą w dobro Polaków.
Polacy się nie poddają, znów wracają te czasy ludzkiej solidarności, wyrażane chociażby pomocą ogrodnikom i rolnikom, których wielomiesięczne przygotowania do dnia Święta Zmarłych zostały jedną decyzją zniweczone. Ludzie wyszli na ulicę kupując chryzantemy i znicze i umieszczali je pod bramami cmentarzy, pod pomnikami a także pod siedzibami Pisu.
Kaczyński nigdy nie miał do czynienia z kobietami, więc nie wie jednej podstawowej rzeczy” kobiety nie wolno wku…wiać, bo w gniewie są one wtedy nieobliczalne.
I tak się stało tym razem, z tym, że do tego buntu dołączają kolejne grupy społeczne, wściekły na dzisiejszy rząd Polacy pokazują im środkowy palec.
I na nic nie zdało się wyprowadzenie na ulicę policji i żandarmerii, oni nie spełnili Jarusiowych oczekiwań, a próby szantażowania i straszenia Polaków również nie zadziałały.
Taki jest własnie rząd: aresztował 14 letnią dziewczynkę, która rzekomo miała być przywódcą manifestacji, a uniewinnił bandytę-naziola, który zaatakował kobietę i ją pobił.
To nie mogło przejeść bez echa, bo co prawda naziole czują się teraz bezkarni, jako, że na rozkaz Kaczyńskiego wyszli na ulice, ale bandyta zawsze będzie bandyta i czy wcześniej czy później za bandyckie napady odpowie. I nie będzie wtedy tłumaczeń: taki był rozkaz, to jest tylko wyraz ich złej woli, mimo, że sami katolikami się nazywają, łamią podstawowe przykazania w Dekalogu zapisane. Tam nie ma ani jednego słowa o przemocy, o zabijaniu, o przemocy.
Na razie policja wciąż jeszcze chroni jeszcze domowy mir Kaczyńskiego, ustawiając liczne suki pod jego domem, ale nie wiem, czy taki widok uspokajająco na niego może działać? Obawiam się, że tym bardziej wzbudza w nim lęk, niepewność jutra.
ON JUŻ WIE, ŻE JEST PRZEGRANY!!!!
Stary schorowany, paranoiczny dziad ubzdurał sobie, że będzie Zbawcą Narodu, tym czasem stał się jego przekleństwem!!!!
Jeżeli kogokolwiek mi żal to na pewno nie tych lizodupów, którymi się otaczał, a którzy chcieli się tylko wzbogacić na ludzkiej krzywdzie, ale żal mi tych prostych, często nierozbudzonych politycznie biednych Polaków, którzy ulegli pięknym, ale pustym słowom o dobrobycie, który rzekomo miał ich czekać gdy poprą tych oszustów i dadzą im władzę.
A prawda jest taka: owszem, pieniądze są do życia potrzebne, ale za pieniądze nie kupisz wolności, spokoju, nie uśpisz nimi swojego sumienia.
Na szczęście ta świadomość pomału zaczyna się budzić i w tej grupie Polaków, już wiedzą, że zostali brutalnie oszukani i cynicznie wykorzystani.
I oby ten zryw walki o wolność nie zaginął, nie można już się cofnąć, bo wtedy niestety przegramy z kretesem!!!!
Ciężki czas teraz nastał dla Polaków, bo z jednej strony mamy groźnego przeciwnika w postaci Koronawirusa, który bezlitośnie atakuje, z drugiej strony bardzo niepewną polityczną sytuację i obawę, jak później wyjść z tej bardzo trudnej sytuacji, nie tylko politycznej, ale i gospodarczej, a przede wszystkim zdrowotnej, wyprowadzenie Polski z tego impasu może potrwać wiele lat i oczywiście znów Polacy będą musieli przez długie lata ponosić konsekwencję 6 letnich rozpasanych nierządów prawicowych partii.
Przyznam szczerze, bardzo ciemno to widzę….. boję się, czy ta godzina zmian już nastała????

Dzisiaj mamy 2 listopada – Dzień Zaduszny, Święto Wszystkich Naszych Kochanych Nieobecnych.
I co prawda znów zamknięte będą Cmentarze i nie będzie można znów zapalić Im światła, ale nasze myśli i serca dzisiaj będą przy Nich.
NIECH ŚWIATŁOŚĆ WIEKUISTA ŚWIECI IM NA WIEKI WIEKÓW AMEN.

dzisiaj szczególny Dzień Pamięci

Dzisiaj zamiast mojej własnej refleksji zamieszczam piękny wiersz, który odnalazłam na stronie Asi, a który oddaje chyba to wszystko, co każdy z nas dzisiaj czuje.
A więc oddajmy się zadumie nad tymi słowami, tym bardziej, że nie będzie dzisiaj okazji odwiedzić naszych Zmarłych jak o roku na cmentarzach.

W ZADUMIE I CISZY
Czasem odchodzą nasze anioły…
I nagle w miejscu staje czas…
A z nimi cząstka nas odchodzi
I wielki smutek marszczy twarz!
Czasem na chwilę gaśnie słońce
Duszę wypełnia gęsty mrok
Nikną nadzieje i marzenia
I w pustce ginie tęskny wzrok!
Czasem odchodzą dobrzy ludzie
Co nam pomogli w życiu wiele
I próżno wtedy pytać Boga
Czemu odchodzą przyjaciele!
Lecz oni ciągle przecież żywi
Nadal wytrwale są wśród nas
Ich dusze przy nas pozostały
Tylko ich ciała zabrał czas…!

Henryk Rynkowski