pamiętna data 4 czerwca 1981 roku

4 czerwca 1989 r. przeprowadzono pierwszą turę wyborów do Sejmu i Senatu. Tego dnia – jak pisał prof. Antoni Dudek – „miliony Polaków zadały przy pomocy kartki wyborczej śmiertelny cios komunistycznej dyktaturze”.
Pamiętam ten dzień tryumfu, gdy Solidarność zadała Komunizmowi śmiertelny cios, gdy zwyciężyła normalność, demokracja.
Czy dzisiaj uda nam się ten krok powtórzyć?
Czy uda nam się zadać śmiertelny cios KACZYZMOWI, który jest od komunizmu jeszcze gorszy, bo jest nie tylko jego namiastką, ale niestety pomieszaną jeszcze z nazizmem, czyli najgorszymi wzorcami, które wydawałoby się historia pozostawiła poza sobą.
A jednak nie, ta HYDRA odrosła i coraz bardziej swoje pazury pokazuje.
Propaganda Pisu jest oi wiele silniejsza od komunistycznej propagandy, pomieszanej z propagandą Goebbelsa.
Niestety Polacy, to w większości naród niedouczony, po prostu głupi, nie próbujący nawet rozeznać grozę sytuacji i w dodatku łasy na kilka złotych, którymi można go kupić, a co najlepsze ten pisi grosz pochodzi z pieniędzy podatników, to nimi przekupują nas wszystkich, kręcąc przy tym niesamowite lody, wzbogacając swój majątek, który w arogancki sposób ukrywają przed innymi, nazywając ich bezczelnie bogaczami, z których haracz należy ściągać.
Teraz Wielki Wódz, wyraźnie mało dowartościowany zażyczył sobie, aby film o jego walce z komuną nakręcić i oczywiście znaleźli się chętni, którzy za jakieś wątpliwe korzyści taki film nakręcą.
Ciekawe, czy pokażą w nim łóżko z pierzyną, pod którą do południa smacznie pamiętnego 13 grudnia spał sobie Jareczek. Tak bardzo był zajęty tą walką z komuną, że smacznie przespał najważniejszy jej punkt programu i nawet nie wiedział, co koło niego się dzieje, można powiedzieć, że rzeczywiście był to PRAWDZIWY B O C H A T E R (specjalnie przez ch napisany) tamtych lat.
Pamiętnego czerwca 1989 roku mieliśmy Solidarność, związek, którego priorytetem była walka z wrogim demokracji – z komunizmem, mieliśmy ludzi mądrych, światłych, potrafiących uświadomić lud o co należy i warto walczyć.
Dzisiaj Solidarność powstała ze ścieków ludzi podległych Kaczyńskiemu, samych lizusów, karierowiczów, którzy chowają się pod sztandarem, który kiedyś miał wartość, dzisiaj jest tylko nic nie znaczącą szmatą ze szmatławymi pseudo solidarnościowymi działaczami – niestety taka jest prawda.
I smutne jest to, że nie ma teraz takich wielkich umysłów jak prof Bronisław Geremek, czy Tadeusz Mazowiecki i wielu jeszcze innych, którzy potrafili przekonać Polaków do zmiany poglądów na rzeczywistość i tworzenie nowych demokratycznych zasad, szkoda, że nie ma takiego wielkiego przywódcy, jakim wtedy był Lech Wałęsa, może człowiek prosty, człowiek wywodzący się z tej grupy, do której przemawiał, ale był bardzo oddany sprawie, a przede wszystkim mający niebywałą pozytywną charyzmę, którą używał podczas swoich przemówień. A robotniczy lud wprost go uwielbiał i stawał pod jego dyktando do walki.

Dzisiaj mamy 4 czerwca 2021 roku, czyli dzisiaj mija 32 lata od pamiętnego dnia tryumfu i co……niestety jesteśmy nie tylko 32, ale co najmniej 50 lat do tyłu. Kaczyzm świetnie hula, oszukuje i co gorsze ogłupia polskie społeczeństwo , a w tym wszystkim smutne jest to, że nie posiadamy żadnego mądrego człowieka, który potrafiłby skupić wokół siebie ludzi zainteresowanych w walce z tym marazmem, który nas ogarnął.
Co prawda Rafał Trzaskowski próbuje w jakiś sposób powtórzyć swój wyborczy sukces, gdy zebrał w Polsce znaczną ilość punktów poparcia, niestety nie wystarczających do zwycięstwa w wyborze na fotel prezydenta, niestety przegrał z pisią propaganda a może i różnymi machlojkami, które towarzyszyły tym wyborom.
Ale jednostka sama nie wiele może zrobić, potrzebuje poparcia innych, którzy jak na razie, mimo wspaniale głoszonych słów, zajęci są własnymi interesami.
Czarno niestety to widzę.
Co prawda ostatnio Donald Tusk odgrażał się, że również przystąpi do tej nierównej walki, ale to wciąż jeszcze jest za mało, by odnieść całkowity sukces, żeby ogłosić klęskę Kaczyzmu.
Na zwycięstwo w walce z komunizmem potrzebowaliśmy 50 lat, ile teraz czasu trzeba będzie strawić na odnowę naszej Polski, na oczyszczenie jej z pisich złogów wrogich Ojczyźnie?
Kiedy przyjdzie podobny dzień jak ten 4 czerwca roku 1989, gdy ogłosimy nasz polski tryumf demokracji????
Gdy ogłosimy, że Kacza dyktatura runęła?????????

W ten piękny słoneczny piątek 4 czerwca 2021 roku życzę wszystkim Polakom wierzącym w dobro demokracji, w dobro naszej przynależności do wielkiej Europejskiej Rodziny aby jak najszybciej obudzili się ze złego snu, który nas teraz otoczył, niech jak najprędzej minie ta noc zła kaczej dyktatury i wreszcie znów zaczniemy czuć się spokojnie i bezpiecznie w prawdziwie wolnej, demokratycznej Polsce.