a dzisiaj nie było czasu na pisanie blogu

Zbyt piękna pogoda była, żeby w domu siedzieć.
Więc wybrałam się do Parku.
Z ławeczki wysłałam SMS-d do VIPA : „Siedzę teraz w Parku, jak chcesz, możesz do mnie dołączyć.”
No i oczywiście jak zwykle się nie zawiodłam.
Siedzieliśmy w Parku do godziny prawie 19-stej, napawając się ciepłem słoneczka, przepiękną, żywą zielenią wspaniale rozkwitłych drzew. a ptaszki nam tak pięknie dzisiaj koncertowały, że aż czułam się, jakbym była w Filharmonii na jakimś specjalnym Ptasim Koncercie.
To była naprawdę wspaniała niedziela !!!!!