środowa piosneczka dla Uleczki

Lato, morze, róża czeka
więc Uleczku już nie zwlekaj
swoje walizki spakuj szybciutko
i na dworzec pędź prościutko,
ściskając w ręku kamień zielony
wskakuj do pociągu pędzącego w nadmorskie strony
bo tam na Ciebie czeka przygoda,
słoneczko, plaża i morska woda
i towarzystwo wręcz doborowe
do wspólnej zabawy też już gotowe,
bo wreszcie przyszło upragnione lato
powiedz Uleczku, co Ty nas to ?????

Myślę, że Ci się spodobała Uleczko moja piosneczka, walizki pewno też masz już spakowane i…..
Dobrej, słonecznej pogody, miłej morskiej bryzy, wspaniałych spacerów wieczorową porą po plaży i uśmiechu i beztroski od rana do wieczora i od wieczora do następnego rana Ci życzę.

Jak już pisałam wczorajszy dzień przeszedł mi pod znakiem badań, ale wcale nie upoważniło mnie do późniejszego spędzania spokojnego popołudnia w w domowych pieleszach, bo chociaż słonko od czasu do czasu bawiło się ze mną w chowanego, jednak ponad dwie godziny spędziłam sobie w moim ulubionym Parku, szkoda na to było mi czasu, wszak już i tak sporo tego czasu zmitrężyłam przy komputerze i przy telewizorze.
Zresztą prawie wszystkie, no może z wyjątkiem Klanu, który wciąż jeszcze jest w przedwakacyjnej projekcji już się pokończyły i tak naprawdę nie bardzo co jest oglądać, bo do wyboru mam albo sport, albo….powtórki.
Co prawda kiedyś Mistrzostwa w piłce nożnej jakoś mnie interesowały, teraz jakoś straciłam do nich „melodię” i zadowalam się tylko czytaniem wyników, co mi w zupełności wystarcza, przynajmniej ograniczam sobie w ten sposób powodów do niepotrzebnych mi stresów.
Wczoraj po raz pierwszy w tym roku kupiłam sobie truskawki i kilka ich zjadłam i chociaż były dosyć spore i w miarę słodkie, jakoś nie do końca byłam nimi zachwycona, jakoś ostatnio truskawki mnie nie pociągają. Zdecydowanie wolę jabłka, które tak fajnie chrupią pod zębami, chociaż tez trzeba powiedzieć, że i one są już nieco mniej smaczne niż jeszcze onegdaj.
No nic, trzeba będzie poczekać na tegoroczne już jabłka, zwłaszcza na papierówki, które mają jedyny i niepowtarzalny smak.
O polityce nie chce mi się pisać, bo właściwie nie wiele się w niej zmieniło, Terlecki idzie w zaparte, chociaż część Prawicowców, zwłaszcza tych od Gowina, wyraźnie odcina się od słów Marszałka i są zdecydowani zagłosować o odwołanie Terleckiego z funkcji Marszałka, a nawet kto wie, czy nie zagłosują o pozbawienie go poselskiego immunitetu, bo jakby nie było, haniebne słowa Marszałka Terleckiego szerokim echem po całym świecie się rozniosły, wzbudzając powszechne oburzenie. A ponieważ Wielki Wódz Kaczyński jeszcze nie wypowiedział się w tej sprawie, jego sługusy z partii Pis przezornie nie zabierają zdecydowanego zdania, coby na wszelki wypadek Wodzowi nie podpaść.
A przecież takie słowa w ogóle nie powinny były paść, pokazują tylko, że naszemu rządowi nawet w obliczu słusznej obrony praw demokratycznych ludzi brutalnie prześladowanych przez białoruski reżim bliższe są prywatne polityczne rozgrywki na swojskim, polskim poletku. Nawet taki moment, który wydawał się być sprawą priorytetową dla polskiej dyplomacji, wykorzystują do brutalnego atakowania opozycji, pozbawiając ich praw do nazwy opozycji demokratycznej i w dodatku w te swojskie brudy wciągają jeszcze ludzi, którzy zwracają się o pomoc w zwalczaniu przemocy i bestialstwa, jakie obecnie w Białorusi panuje.
Niestety spadliśmy już na samo polityczne dno, ale niestety wciąż od tego dna nie potrafimy się odbić, tylko spadamy wciąż jeszcze niżej.
A wydawałoby się to niemożliwe….. jednak z Pisem niestety wszystko jest możliwe.
Pewnie znów zostanę przez V.I.P.A skrytykowana, że znów o tej polityce wspominam ( „Ty nie umiesz o niczym innym pisać tylko ta polityka i polityka”), ale dzisiaj była tylko taka mała wzmianka, w sumie dotycząca nas wszystkich, bo boli mnie, że nasze miejsce w świecie coraz bardziej się dewaluuje.
A to jest niestety sprawa dotycząca każdego z nas, obojętnie po której stronie polityki stajemy.
Jeszcze parę takich ekscesów i nikt nie poda Polakowi ręki.

A za oknem wstała piękna i słoneczna środa.
Ciągle nam tego słonka za mało, a przecież już lato czeka na nas za progiem……..
Życzę milutkiej środy