
Mecz, czyli Euro przegrane z kretesem.
I bardzo słusznie, na to niestety zasługujemy i nie ma zmiłuj się.
Chłopakom całkiem przewróciło się w głowach, nie chce im się porządnie grać pod polską bandera, wolą zagraniczne kluby piłkarskie, bo te mamonę przynajmniej przynoszą, a nasze narodowe (nomem omen) polskie mecze traktują jak jakąś tam sobie kopaninkę a’la mecz z pogranicza trzeciej klasy, nie ma co się wysilać, bo i tak za sam udział w Euro jakiś tam grosz i tak wpadnie, to po co się zbytnio zmęczyć porządnym graniem????
A HONOR? a piłkarskie ambicje?
To już słowa dawno wyświechtane.
Takie wartości mógł tylko w swoich wychowankach Kazimierz Górski wzbudzać i jak pamiętamy, zawsze mu się to udawało.
Może dlatego, że nasi ówcześni zawodnicy mieli wtedy szacunek dla swojego przewodnika i bardzo z jego słowami się liczyli.
Teraz niestety selekcjoner jest tak często zmieniany, że piłkarze nie są w stanie nawet do niego się przyzwyczaić, a już mamy kogoś nowego, co najgorsze, ostatnio całkowicie z łapanki, co niestety nie wróży i nie służy dobrze.
Możemy tylko z łezką w oku powiedzieć : mieliśmy kiedyś doskonałą piłkarską drużynę, ale to już przeszłość.
MOŻEMY O TYM ZAPOMNIEĆ!!!!!!
Tak jak i dzisiejszą politykę możemy już uznać jako polityczny cyrk, w której główni rozgrywający, czyli tak zwana Zjednoczona Prawica znów swoją niebywałą arogancję i następną lawinę kłamstw rozegrała wczorajszy swój mecz o wszystko, czyli o dalsze utrzymywanie się przy żłobie,
To był jeden chichot wielkiej politycznej grandy, gdy pewne siebie paniska z rechotem rozgrywały swój pojedynek posługując się fałszywymi kartami.
Mimo merytorycznych i bardzo prawdziwych poważnych zarzutów przeciwko wicemarszałkowi Terleckiemu, czy wicepremierowi Suskiemu, czy ministrów Kamińskiego i Dworczyka nie udało się przeprowadzić votum nieufności i odwołać owych Panów. Niestety wizja utraty intratnych posadek w spółkach zadziałały tak, że prawica nagle się znów zjednoczyła i zagłosowała przeciwko odwołaniu.
No i nadal ciepłe posadki dla pisowskich i niektórych prawicowych polityków i dla ich rodzin są ochronione.
A że przy tym traci nasze państwo? kogo to obchodzi, na pewno nie tych, co są przy korycie, A reszta się przecież i tak nie liczy.
Wyniki głosowań były przez prawicowców przyjmowane z wielka owacją na stojąco i jak to określił jeden ze znawców polskiej polityki, prawicowcy zachowywali się jak indyki przed ścięciem, bo oni już wiedzą, że ich los jest przegrany, to tylko kwestia czasu, gdy rzeczywiście poniosą skutki swojego politycznego chamstwa, bo to nieznośnie kiszące się bezprawie wkrótce zostanie pokonane. Tylko jeszcze opozycja musi w końcu zjednoczyć te swoje siły, bo jak widzimy, tylko wspólna walka przynosi rezultaty.
Teraz tylko sprawa znów została odsunięta w czasie i tak będzie, dopóki tej bezczelności im wystarczy.
Na nasze niedojrzałe społeczeństwo nie bardzo jest co liczyć, niektórzy rzeczywiście zachowują się jak barany na rzeź wiezione i dalej na Pis chcą nie wiedzieć czemu glosować, bo przecież i oni już tych obiecywanych profitów otrzymują co raz mnie, za to bezczelność tej partii rośnie wprost proporcjonalnie do absurdów, które ogłaszają i trzeba być naprawdę całkowitym idiotą. żeby tego nie dostrzegać.
Nawet powiedziałabym, że pisia propaganda już dawno przerosła tę propagandę z minionych komunistycznych czasów, a przecież to własnie ona nas wtedy zmobilizowała do radykalnych rozwiązań.
Gdy słuchałam, jak Kaczyński opowiadał, jakie to kolesiostwo i populizm czy nepotyzm panował za czasów PO nóż w kieszeni mi się otworzył i musiałam wyłączyć telewizor, bo byłam już o krok od wyrzucenia go przez okno.
Trzeba być już naprawdę osobą pomyloną, albo całkowicie bezczelną, żeby własnymi przywarami innych oskarżać, a wystarczy tylko spojrzeć, którzy politycy i ich najbliżsi zajmują prominentne tłuste stołki w państwowych spółkach.
Mam znów więc apel :
OPOZYCJO OPAMIĘTAJ SIĘ, BO SPRAWY POSUNĘŁY SIĘ JUŻ NAPRAWDĘ ZA DALEKO I NAJWYŻSZA PORA WSZYSTKO NAPRAWIĆ, ZMIENIĆ, POSPRZĄTAĆ I WYRZUCIĆ ŚMIECI DO KOSZA.
A MOŻECIE TO ZROBIĆ TYLKO WTEDY, GDY SIĘ WSZYSCY ZJEDNOCZYCIE I RAZEM W SPRZECIWIE STANIECIE.!!!!
Bo jak na razie tak zwana PRAWICA doskonale naszym kosztem się zabawia i sama na pewno od tego nie odejdzie, pora ich po prostu na śmietnik historii wywalić
Wczoraj w sumie miałam całkiem udany dzionek.
Najpierw rano wykonano u mnie badanie krwi, na szczęście beż żadnych perturbacji, bo byłam dobrze napojona wodą i krew była nawet do badań łatwo uchwytna, a potem pojechałam sobie do Magdy do Modlnicy.
Co prawda pogoda z początku była kaprawa, nie było słonka, ale na szczęście nie padało i nie było wiatru, mogłam sobie po ogródku pochodzić i parę pięknych zdjęć zrobić, a potem już siedziałam sobie na tarasie i podziwiałam to piękno przyrody, które mnie otaczało.
Nie bardzo chciałam wczoraj się denerwować, więc mecz oglądałam tylko z doskoku, czyli czasami weszłam do pokoju by zobaczyć co się tam na boisku dzieje, ale zdecydowanie wolałam poczytać sobie gazetę na tarasowej kanapie i relaksować się spokojem wsi.
Do domu wróciłam dopiero pod wieczór, już gdy wysiadałam z auta uderzył mnie ten panujący miejski zaduch, którego jednak w Modlnicy nie dawało się odczuć.
Ten nadmiar pochłoniętego przeze mnie tlenu doskonale podziałał na moją psychikę, nie tylko poczułam spokój, ale również bardzo szybko zasnęłam, nawet nie próbując oglądać tego, co z sejmowej sali relacjonowali, wiedziałam, że o wyniku glosowań i tak dzisiaj z mediów się dowiem.
W sumie nawet taki jednodniowy odpoczynek poza Krakowem jest wspaniałym lekarstwem na zestresowaną moją duszę, pewnie będę musiała znów to powtórzyć.
A piękny obraz tych różanych krzewów wciąż pod moimi powiekami tkwi…….
Dzisiaj następny dzień kanikuły, ale może ona niestety skończyć się dosyć sporymi ulewami i groźnymi burzami.
A ja tak bardzo tej burzy się boje….
Włażę wtedy z głową pod poduszkę i udaję, że mnie nie ma.
A może jednak uda się, że te burze w jakiś cudowny sposób nas ominą?
Życzę bardzo przyjemnego bez burzowego czwartkowego popołudnia i wieczora.