Dieta czyli moja walka z cukrem

Wynika z tego, że jednak mam niezłą tą swoją dietetyczną intuicję.

Mimo, że odeszłam chwilowo od kapusty ( a ile można ją jeść) nadal cukier mam

w normie. No prawie normie, ale nie mogę zapominać, że jednak nadal pozostaję

cukrzykiem – to już się  niestety nie zmieni.

Uważać muszę cały czas.

Teraz podjadam sobie same pyszne sałatki z ogórka i pomidora i cebulki, jakiejś rybki,

troszkę serka mozarella ewentualnie  feta light i mam efekty.

Dzisiaj znów cukier nie był wysoki ( oczywiście tabletki antycukrowe nadal sobie

zażywam).

Bardzo ciekawa jestem, jak ta moja dieta przekłada się na stracone kilogramy, bo mam

nadzieję, że jednak trochę ich mi zniknie, ale pomału, nie ma co się spieszyć.

I tak uważam, że juz wiele pozytywnego  w stosunku do mojej osoby zrobiłam,

a początki są  zawsze najtrudniejsze.

Zresztą ocenę mojej dietetycznej walki dostanę niebawem od samej pani doktor.

Póki co, cieszę się z tego co mam a …….. życie trwa nadal.

Niebawem zresztą wrócę już do mojej ukochanej pracy( nie wiem kiedy w końcu

mój gabinet będzie czynny), tam też czekają mnie pewne zmiany związane z cyfrowym

oprogramowaniem zdjęć, mam nadzieję, że sobie poradzę.

Wszystko przedemną !!!!