
110 to jest dzisiejszy poziom mojego cukru
Wydatnie maleje!!!
Jeszcze wczoraj miałam 119, no proszę dieta skutkuje jednak.
A zaczynałam od wartości 200-230!!!!
Jak się ona na kilogramy przenosi nadal tego nie wiem, stanę na wagę dopiero
pod koniec lipca, tak jak sobie obiecałam.
Ale mam nadzieję, że i kilogramy proporcjonalnie do cukru też maleją.
Zresztą wzięłam sobie za honor zbijania cukru i na razie mi to się udaje.
Patrzę teraz na tzw indeks glikemiczny i staram się jeść to, co ma posiada
małe wartości węglowodanowe.
No i proszę, wczoraj zjadłam 2 nektarynki ( no między innymi ) i….. nie podskoczył
cukier, chociaż wydawało by się, ze nektarynki są słodkie, ale one mają na indeksie
tylko około 20 punktów, czyli są niskowęglowodanowe.
A jem mniej więcej 4-5 razy dziennie, ale tylko to co wolno: głównie pomidorki
i owoce, trochę rybek trochę serka feta, nawet na przegryzkę parę orzeszków.
Na śniadanie dzisiaj zjem sobie…jajeczniczkę, ale smażoną na drobince mleka,
dodaję do niej troche soli i sporo kminku ( uwielbiam kminek) i do tego
sałatkę z pomidorów – bardzo sycące danie, mimo, że bez chleba.
Taką sałatkę z pomidorków i ogórków jadam na ogół na obiad, tylko tam staram się
dodać trochę białka w postaci np tuńczyka czy łososia i serka mozzarela czy
feta, zauważyłam, że cebula też odgrywa sporą rolę poskromieniu głodu, więc
sporo jej do tej sałatki wkrajam,czasami dodaję kilka oliwek.
Zrestą 2 dni temu była u mnie Ważna Osoba i została poczęstowana takim właśnie
sałatkowym obiadkiem i jak zwykle zostałam pochwalona 🙂
No i jak jestem w międzyczasie głodna chrupię kilka prażonych orzeszków, oczywiście nie
solonych, czasami doprawiam ogórkiem lub pomidorkiem, albo kilka kęsów serka feta i już
przestaję być głodna.
No cóż, po mnie widać, że ta dieta skutkuje!!
Pewnie jeszcze musze troszkę owoców dorzucić np maliny czy borówki ( one też nie wiele
cukrów posiadają), na razie jabłka w tej części roku są niezbyt wartościowe.
To tyle o mojej diecie.
Dziękuję Poskromionej za uwagi, przeczytałam je uważnie, ale…jeżeli jem serek
feta to ten light i on wcale nie ma tak dużo tłuszczów jak pisałaś, a poza tym muszę
troszke tłuszczu dostarczać, bo trzeba przypomnieć , że one też są potrzebne, by
proces trawienia był dobrze sprofilowany.
Może rzeczywiście jest teoria, że ogórek i pomidor wzajemnie się znoszą,ale ja przyrządzam
potrawę na bieżąco i odrazu ją jem, wiec te wartości pewnie nie zdążą jeszcze
wzajemnie się zniwelować 🙂
A teraz idę do mojej ulubionej nowej lekturki , czyli ostatnio lubię bardzo czytać
super expres on lline, trochę w niej polityki, trochę plotek.
Czytam, komentuję i jest wesoło
Miłego dnia wszystkim
P.S. Bardzo sympatyczna miła i skromna jest ta nasza Pierwsza Dama.