walka z pokusami

I znów z pokusami walczyć musiałam.

 

No, może nie do końca, bo na karczekz grila jednak się skusiłam,

ale urodzinowego tortu Wiki nie jadłam.

Stanowczo powiedziałam : NIE!!!.

Wyobraziłam sobie, jakie to potem miałabym wyrzuty sumienia, gdybym taki nawet

malusieńki , malusienieczki kawałek spróbowała i pokiwałam zdecydowanie główką

na brak zgody.

A propos czy wiecie, że w Bułgarii odwrotnie kiwają głową niż u nas kiwają na zgodę i na brak

zgody ???? :

gdy mówią tak, kiwają na nie, gdy mówią nie kiwają na tak.

Podobno związane jest to z legendą: gdy Bułgaria była jeszcze w niewoli tureckiej,jakiś

żturek złapał piękną dziewczynę bułgarską i przyłozył jej nóż do gardła, pytając

ją, czy mu ulegnie.

Gdyby dziewczyna powiedziała nie, czyli pokiwała głową przecząco miałaby podcięte

gardło, musiała powiedzieć więc kiwajac głową na zgodę nie, co turek zrozumiał jako

jejaprobatę ę i ją wypuścił z objęć, a sprytna dziewczyna wykorzystała sytuację i zwiała,

I taka już tadycja do dzisiaj w Bułgarii pozostała, odwrotna do wszystkich innych krajów.

Dzisiaj chłodno, mży i jest odpoczynek od zaduchu, ale strach pomysleć, że znów podobno

nadciągają podobne do poprzednich upały.

Tylko niech nie trwają dłużej, niż do czasu , gdy ja do pracy chodzić jużz będę.

Nie wyobrażam siebie prosperującą w takim upale.

A ja zaczynam następny dzień urlopu w Modlnicy

Miłego tygodnia