wekendowa konkluzja

Wszyscy wyjezdzają na wakacje.

Pan Kawusia też, nie będzie przez trzy tygodnie fajnych fraszek pod moimi

wpisami…smutno mi.

Ja już swoje wakacje przepaściłam, nigdzie nie pojechałam, przesiedziałam w

domku i pomału trzeba będzie wracać do pracy.

Tylko czekam aż wreszcie skończą moją pracownię rtg wyposażać w odpowiednią

aparaturę.

Dzisiejszą kanikułę przesiedzę w domku.

Co prawda inne na ten weekend plany miałam, ale niestety, wyszły niespodziewane

okoliczności, które moje plany pomieszały.Tak bywa.

Ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.

Na pewno jednak na tą rozpaloną słońcem ulicę dzisiaj się nie wybieram.

Włączę sobie wiatraczek i będę się czuła jak na wakacjach.