Śledź o czwartej dwadzieścia rano

 

Czy lubicie śledzie?

Ja nawet bardzo lubię, zwłaszcza te  marynowane w oleju.

Podobno nie tuczą, chociaż niby tłuste to one są. ale za to węglowodanów mają bardzo

mało.

A jak smakuje śledź prawie o wpół do piątej rano?

Mhm  wyborny jest.

Taki lekko ostry,z cebulką i papryką, lekko zamarynowany.

Odrazu niesmak niedospanej nocy przerywa.

No bo co w nocy robić można, gdy portal onet i s.e przeglądnięte,a na garnku

nikt komentarza mi nie pozostawił?

Papierosy też juz wypalone ( nie śpię w końcu od trzeciej w nocy).

No to nic innegi, jak dobrym śledzikiem się uraczyć.

Mówię wam pycha, żałujcie, że razem ze mną nie możecie go skosztować.

Właśnie za oknem wstaje nowy dzień.

Już prawie jasno,a właściwie to całkiem jasno, więc chyba spać nie ma iść

po co?

Poczekam sobie jeszcze z godzinkę i wypiję smaczną kawusię i powitam nowy,

słoneczny, modlniczański dzionek.

Miłego dnia.

P.S.Dzisiaj 600-chsetna rocznica Bitwy pod Grunwaldem.

A pomyśleć, że rok temu miałam nawet  pomysł, by pojechać na tą rocznicę?

Miałam zaproszenie od intenetowego kumpla Ryśka, który rok w rok w takiej

inscenizacji bierze udział.

Ale by była heca he he, Ciotka Ewa pod Grunwaldem, ubrana w niewieście szaty i pielęgnująca

rannych rycerzy…..

Nawet specjalne, wymoszczone skórami łoże miało na mnie w namiocie czekać.

Koniec świata