dziękuję, że ten wiersz przypomniałaś.Muszę go jeszcze raz tutaj w całości zamieścić, bo może
nie wszyscy do komentarzy zaglądają?
W garnku dziura mój ty Józiu,
to ją zalep moja Zuziu.
Czym zalepić mój ty Józiu,
słomą zalep moja Zuziu.
Słoma długa mój ty Józiu,
to ją ukruć moja Zuziu.
Czym ukrócić mój ty Józiu,
nożem ukróć moja Zuziu.
Nóż jest tępy mój ty Józiu,
to go naostrz moja Zuziu.
Czym naostrzyć mój ty Józiu,
ostrzałką naostrz moja Zuziu.
Ostrzałka sucha mój ty Józiu,
to ją namocz moja Zuziu.
Czym namoczyć mój ty Józiu,
wodą namocz moja Zuziu.
Czym ją nabrać mój ty Józiu
Garnkiem nabierz moja Zuziu
W garnku dziura mój ty Józiu…..
Widać, że mój Brat bardziej pilnie naszej Babci słuchał……..
Ba i jeszcze przekazał go dalej, swoim dzieciom.
I znów wróciły do mnie wspomnienia sprzed lat i łza w oku moim się zakręciła. Ech!!!
