ale miałam sen….

Kilka dni temu rozmawiałam z Magdą na temat kierowania autem przez starsze panie.

Tak, tak, niestety nie wszystkie starsze Panie do tego się nadają.

Chociaż generalnie mówiąć zawsze do kierowcy – kobiety mam zastrzeżenia, ale

starsze panie za kierownicą to juz całkowity koszmar, niestety, już refleks nie ten……

No to wracając do mojego snu, kupiłam sobie, albo dostałam od kogoś, dokładnie

nie było to sprecyzowane, mały niebieski samochód marki…a nie pamiętam, wiem,

że napewno  samochód był niebieski.

I co najlepsze jeżdziłam sobie w śnie tym samochodem, co prawda na początku miałam pewne

opory, ale jednak, ku samoździwieniu dawałam sobie radę w kierowaniu niebieskim

samochodikiem.

Ale to był tylko sen.

Obudziłam się na swoim tapczanie, przetarłam oczy i powiedziałam sobie głośno

i dobitnie :  NIGDY  W ŻYCIU !!!!

A pomyśleć, że kiedyś tam jeżdziłam maluchem, ale to już było w zeszłym wieku zresztą

i nie wróci więcej…..

Dalej będę popierała miejską komunikację, ewentualnie korporację taksówek.

Najlepsza z nich to Barbakan, telefonujesz tam na automatyczny punkt przyjęć

i słyszysz komunikat: jeżeli chcesz, żeby wysłać taksówkę na taki to a taki adres, naciśnij

klawisz jeden, naciszkasz i znów słyszysz: na adres taki i taki została wysłana taksówka,

czas dojazdu 4 minuty.Oczywiście musisz wcześniej w Barbakanie być zarejestrowanym,

tzn wystarczy raz wezwać ich z któregoś adresu i potem ten telefon jest przypisany

do danego adresu. Nie sprawdzałam jeszcze, jak wygląda zamówienie z telefonu

komórkowego, jako, że ten nie zawsze jest mobilny, można się nim posługiwać z

każdego miejsca w Krakowie, ale jest też druga opcja, jeżeli chcesz zamówić taksówkę

z innego miejsca naciśniej klawisz dwa i …no właśnie jeszcze nie wiem co dalej, kiedyś

ma pewno sprawdzę.

Po przyjeździe taksówki pytają Cię o hasło, co jest dobre, bo nikt mi wtedy nie

podgrandzi taksówki, a tak nieraz bywa, sama kiedyś jechałam nie swoją ( tzn zamówioną

przez kogoś innego) taksówką.

To tyle na temat aut, taksówek itp, znów Magda powie, że smędzę.

Może i smędzę, ale blog jest mój i mam prawo w nim pisać to co chcę i tak jak chcę

pani Madziu.

A że to nie jest wcale takie łatwe?, proszę, spróbuj ama.

Nie masz koncepcji??? ….ano właśnie………

Miłego zimowego czwartku dla wszystkich, może chociaż na chwilkę słonko wychynie zza

chmurki?

A jeżeli nie, to daję dzisiaj bardzo słoneczne kwiatuszki. zawsze będzie troszkę weselej

Do Pana Kawusi : Wiersz o morzu zimą jest cudowny, bardzo romantyczny.

A co do zagadki…odpowiedź znałam, ale nie chciałam się wychylać, dawałam szansę innym 🙂