na specjalne życzenie Magdy

 

 

Rodzinny tort kokosowy rodziny W.

 

12 jajek, 12 łyżek cukru, cytryna, 4 łyżki mąki, 30 dkg wiórek kokosowych, budyń

waniliowy,albo śmietankowy, 1/2 l mleka,  3 kostki dobrego masła,kawa rozpuszczalna,

cukier puder ,spirytus

 

Upiec kolejno 3 blaty kokosowe na złoty kolor

każdy blat kokosowy to : ubić 4 białka na bardzo sztywną pianę ( piana musi „stać” w

przewróconej misce), potem kolejno wrzucać po 1 łyżce cukru i nadal ubijać, aż do

momentu, gdy cukier juz nie będzie „zgrzytał” w pianie – w praktyce piana podwaja swoją

objętość. Do tak bardzo już ubitej z cukrem piany dodajemy kilka kropel cytryny, a

następnie dodajemy łyżkę mąki i 10 dk wiórek kokosowych , bardzo dokładnie  i bardzo

delikatnie mieszając, by piana nie „siadła”. Masę wylewamy do nasmarowane masłem

blachy i dajemy do nagrzanego już pieca do temp około 100-120 stopni na około

20-30 minut „susząc” go do koloru lekkiego złota,( patyczek musi byc suchy).

W trakcie pieczenia pierwszego blatu przygotowujemy pomału drugi, a po jego upieczeniu

trzeci blat i czekamy aż blaty wystygną, następnie każdy blat ponczujemy.

Poncz robię tak: zaparzam bardzo silną herbatę, dodaję cukier, spirytus  do smaku

i czekam, aż wystygnie, dopiero zimnym ponczem nasycam dokładnie małą łyżeczką każdy

blat osobno. i zaczynam składać tort. Pierwszy blat , jako baza tortu musi być bardzo

solidny na niego układamy łyżką  masę, rozsmarowujemy dokładniemas, dajemy następny

blat i znów łyżką dajemy masę, najwięcej masy kładziemy na wierzchi i na boki

tortu ( na  bokach można  zrobić widelcem „drapany”  wzorek.

Całość obsypujemy kokosem.

Masa : Budyń robimywg przepisu, studzimy.

Masło bardzo dokładnie rozcieramy, do dobrze już ukręconego masła kolejno dodajemy

4 żółtka ( kolejni po jednym ) i po łyżce wystudzonego budyniu oraz po łyzce

cukru  pudru. Masa musi być bardzo puszysta, na koniec kropelkami do smaku dodajemy

spirytus – ostrożnie, by masa się nie zważyła i 4-5 łyżek  suchej kawy rozpuszczalnej,

Jeżeli masa jest nieco gorzkawa, można dodać 2-3 łyżki rozpuszczalnej czekolady,

tak zrobioną masę kładziemy na tort, jask powyżej opisywałam.

Mam jeszcze drugi ” alternatywny” przepis na masę:

zamiast budyniu można dodać  słodkie mleko skondensowane w puszce , wcześniej

gotowane przez około godzinę ( całą puszkę wsadzamy do gorącej wody i gotujemy

na niewielkim ogniu) – wtedy wystudzony już karmel, który powstaje z ugotowanego tak

mleka  mieszamy  z masłem i z żółtkami oczywiscie z mniejszą ilością cukru i dalej jak wyżej.

Tort po zrobieniu powinien iść na całą noc do lodówki, aby dobrze stężał.

Na drugi dzień naprawdę jest wspaniały.

Przepis zgodnie z umową z Magdą zapisałam, teraz się pytam kiedy Magda wywiąże sie z

danej mi obietnicy i zaprosi mnie na ten tort , przypominam :jak napiszesz przepis ja ten tort

upiekę i Ciebie na niego zaproszę.

No to cierpliwie czekam.

Bo uważam, że nie jest to wcale trudny przepis, szczególnie gdy się do niego podejdzie

dokładnie i prezycyjnie.

A za oknem wstał prześliczny dzień, pełen słonka i radośći, widać, ze taki przedświąteczny.

I dobrze, że słonko nam świeci, bo od razu energii życiowej dodaje.

Taki lekki przedsmak wiosny ( ale jestem marzycialką co?), więc i kwiatek ładny dołączam.

No to co, pozostaje mi tylko miłej środy pożyczyć i…zabieramy się za pracę.Cześć