Wczoraj miałam dzień bardzo interesujący – aż 4 panów mnie odwiedzsiło.!!!!
Pomału, to nie tak wygląda, jakby ktoś pomyślał sobie.
Otóż najpierw dwóch panów przyniosło mi mój nowy aparat komórkowy ( wynikający z
przedłużenia umowy), potem przyszła Bardzo Ważna Osoba a na końcu Pan Józio,
który do mojego dużego koputera założył specjalne urządzenie do moego nowego internetu.
Ot i cała prawda.
Co prawde mój nowy telefon nieco mnie na początku sestresował nieco, ale po mału już
go opanowuję,
Z komputerem nie jest tak wcale dobrze, bo jednak siadła w nim całkowicie główna płyta,
co oczywiście wiąże się z wymianą komputera na nowy, ale już wszystko jest na dobrej
drodze, być może już w tym tygodniu wszystkie moje komputerowe kłopoty się skonńzą
i będę na nowym już pracowała.
Ba, to tylko oznacza nowe wydatki, nowy kredyt……
Chyba jednak za jakimś Carringhtonem muszę się rozglądnąć…….
Dobry kawał, co?????
WŁaśnie zaczyna w Krakowie padać śnieg, zgodnie z prognozami.
Miłego dnia