
A piszę, że to jest mó blog dlatego, że wczoraj musiałm zablokować złośliwy
i nieprawdziwie krytyczny komentarz kolezanki Poskromionej.
Może jej się nie podobać, że mam inne opcje polityczne niż ona, każdemu wolno
wierzyć w co tylko chce, ale skoro jej się to nie podoba, to po co mnie odwiedza?
Ja nie przychodzę do czyjegoś domu , gdzie się źle czuję.
To tyle na temat zablokowanego komentarza.
Acha, jadem nie pluję, stwierdzam tylko to, co czuję, a już nigdy na pewno nie
lekceważyłam sobie, jak mi zasugerowano, rodowego nazwiska, albowiem bardzo
sobie akurat cenię, że tak się nazywam jak się nazywam i że wywodę się z rodu o
normalnych i zdrowych politycznych pogladach.
Może tylko przyznać trzeba, ze jestem więcej politycznie zaangażowana, niż moja
rodzina, co niestety na moim zdrowiu się odbija.
Ale nigdy nie cierpiałam obłudy , kłamstwa i złośliwych pomówień, jakimi ostatnio
został rząd zarzucony.
Czy ktoś, kto tam krzyczał zdrada państwa rozumie wogóle to słowo?
Nie cierpię też lizusistwa i z obrzydzenem patrzę na tą ustawiającą się przed oblicze
Najwyższego kolejkę, bo kto więcej obecny rząd błotem obrzuci, ma większą szansę na
wyżezej pozycji listy wyborczej pewnej frakcji się dostać.
I dziwię się tylko tym, którzy tego nie widzią.
Ale jesienne wybory pokażą, jaką frakcję polityczną popiera większość Polaków.
Dzisiaj sobota, dzień mojego lenistwa. Ale dzisiaj nie mogę sobie na żadne lenistwo
pozwolić, za niedługo przyjdzie ( albo nie przzyjdzie) Pan Józio z moim nowym
komputerem, a potem muszę konczyć pracę omalże doktorską dla Bardzo Waznej
Osoby, jutro przyjdzie po jej odbiór.
Na moim małym laptopie bardzo ciężko się pisze, zresztą już częśc pracy na dużym
komputerze mam napisane, mam nadzieję, że uda się przegrać wszystko z poprzedniego
dysku na nowy i nic nie będzie stracone, ani dokumenty, ani zdjęcia i inne moje tajemnice,
które tam umieszczałam.
Zima powróciła, więc na spacerki raczej nie jest to najlepszy czas, chociaż trzeba
przyznać, że wielkich mrozów nie ma, ale każda wymówka jest dobra, prawda?
Życzę zatem wszystkim miłej soboty.
A Adaś Małysz znów wczoraj miło nas zaskoczył.
Jakie to miłe, przynajmniej coś fajnego dla Polski się dzieje……..
Leć też dzisiaj daleko Adasiu, leć……
.