
Chyba powiedzenie zamienił stryjek siekierę na kijek muszę do siebie zastosować
Nowy komputer dopiero jest 3 dni , i znów……. awaria.
Tym razem nie chce odpalić Windows i nie mogę dużego komputera używać !!!
A tak nie lubię na tym małym laptopie pisać bloga, bo piszę, piszę i nagle wszystko mi się
maże i muszę od nowa zaczynać.
Ale znalazłam i na to sposób, co kilka wierszy daję komendę zapisz, prrzynajmniej nie powinno
mi się wszystko mazać, tylko ewentualnie te ostatniee zdania.
A dlaczego mi się maże? pewno coś naciskam na myszce, zaznacza się wtedy cały tekst,
no i niknie…..fatamorgana jednym słowem.
A takie zapisywanie każdego zdania jest męczące, bo co chwilę muszę zjeżdzać na sam dół
i klikać zapisz, ba i o tym trzeba co najważniejsze pamiętać.
Właściwie to nie rosumiem, co się temu mojemu dużemu komputerowi dzieje, dobra,
wiem, że to składak, ale w końcu każdy komputer ktoś kiedyś składał i to wcale
nie ma znaczyć, że ma żle działać. ( o właśnie przed chwilką myszką skasowałam cały wpisany
tekst – dobrze, ze miałam zapisany!!! – zdolniacha jestem, co?????)
Wracajac do kompa, tak strasznie trudno tego pana Józia jest wywołać, jest trochę
nie słowny i kto wie, kiedy znów do mnie zaglądnie, póki co, napisałam mu już błagalnego
smsa, że komputer,a właściwie system w nim padł na nos, a teraz……
poczekam do godz 9-tej i zatelefonuję ( on trochę dłużej śpi) – no i albo odbierze
mój telefon, albo nie!!!!!. Nie podoba mi się to wcale, ale czy mam inne wyjście???
Dobrze, że mam chociaż tego mojego malucha , zawsze coś, chociaż przestawić się
z dużego ekranu na mały jest na początku bardzo męczące, potem jakoś już oko
się przyzwyczaja.
Więc dzisiaj będę wytłumaczona chyba, że mój wpis nie będzie dlugi, przynajmniej
mniej nudzić, czyli smędzić, jak to mawia Magda będę !!!
Panie Kawusia, a co na Pana wiersz sen miała do powiedzenia Ulka??? 🙂
Miłego piątku wszystkim