co do licha z tą wiosną?

Dałam się wczoraj słonku sromotnie nabrać  i…zmarzły mi uszy.

Niby słonko świeci, ale temperatura ciągle jest ponieżej zera i w dodatku taki lodowaty

wiatr wieje, który raczej zimę przypomina, a nie wiosnę.

Dzisiaj nie dam się nabrać, czapkę na uszy wcisnę, rękawiczki na ręce i tak sobie do

pracy pojadę.

Bo popołudniu, wracając z pracy wcale też wczoraj  cieplej nie było – dziwna to pora roku,

jeszcze nie wiosna, a już prawie, że nie zima, bo śniegu ( na szczęście) nie ma,ale chłód

zimowy pozostaje.

Dla poprawienia sobie i Wam oczywiście humorku zupełnie wiosennego żonkila umieszczam,

zawsze promiennie się uśmiecha i nadzieję daje, że to już, już niedługo.

A co poza tym ? Afera goni aferę, dzisiaj znów jakieś przekręty nowe z panem Dubienieckim

w głównej roli, jakieś szemrane interesy z byłym przestępcą robi, ale teraz już wiemy,

że za to odszkodowanie za śmierć pana prezydenta, jego zięć wspaniałym samochodem się

rozbija.

Nie zazdrość mną tu kieruje, ale wręcz oburzenie, bo jak niedawno dało się nam dowiedzieć,

jest to wyraźnie antypatyczna i butna osoba, który z buta prawie potraktował swojego

potencjalnego , ale niewygodnego dla niego klienta, teraz nowe newsy w jego sprawie, też

raczej  żle o nim świadczące, do nas docierają..

Co prawda on to nie pisowiec, ale jeszcze niedawno starał się dostać na liste wyborców

z tej partii, potem na siłę chciał tam umieścić swoją żonę – ot typowy młody człowiek,

który po trupach ( autentycznych) do kariery prze, a to denerwuje opinię publiczną.

I raz, po raz pierwszy ( i ostatni chyba ) na plus przyjmuję postawę w tej sprawie pana

Jarka K. ,  że nie ulega rodzinnej presji, bo to byłby dla niego i dla Pisu gwóźdź do trumny.

A tak ciągle jeszcze teoretycznie ( niestety) maja szansę do rządów się dorwać ( nie daj

Panie Boże), już trwaja kalkulacje, kto z kim w ewentualną koalicję wejdzie.

Dzielenie skóry na neidźwiedziu ? Taką mam ciągle nadzieję, że mądry realizm  w

umysłach Polaków jednak zwycięży i…

No dobra, zbieram się do pracy pomału, życząc wszystkim słonka wiele i mniej tego

zimnego wiatru

P.S. Panie Kawusia, jesteś po prostu W S P A N I A Ł Y !!!!!!