Raz zgrzytnęło, czyli metoda na Chochlika

Znalazłam metodę na mojego Chochlika w aparacie, naprawdę !!

Codziennie gdy przychodzę do pracy szybko  idę się z nim grzecznie przywitać, mówię mu dzień

dobry mój aparaciku, czy za mna tęskniłeś, bo ja tak, po czym go pogłaszczę i…..jest nawet

dobrze, nie zgrzyta, nie wyłącza i poprostu działa

Oczywiście również po skończonej pracy grzecznie mu dziękuję za dobrą pracę i mówię mu

słodko do zobaczenia do jutra.

Mówicie, że to dziecinne?? Może, ale działa.

Przynajmniej do tej pory działało.

Wczoraj co prawda raz mi zazgrzytał i wyłączył aparat, akurat w złym momencie, gdy

zmieniałam pozycję stołu ze stojącej na leżącą, a na stopniu stał niecałkiem sprawny pacjent.

Oczywiście pogroziłam aparacikowi paluszkiem  i powiedziałam nie, nie teraz  i …zaraz wszystko

znów dobrze zaczęło działać.

Aparat rzecz niby martwa, ale  ważny jest ten chochlik, który w nim mieszka, a z nim należy

żyć w zgodzie.

No, zobaczymy dzisiaj, bo mam trochę pacjentów  do badań kontrastowych zarejestrowanych

i nie ma mowy nawet o żadnych możliwościach awarii, nawet zgrzytania, bo jeszcze

tymi zgrzytami pacjentów można wystraszyć. Nikt nie lubi przecież, gdy coś pod nim chrupie.

A co jeszcze? może trochę o polityce???

Wczoraj słuchałam w kropce nad i  pania Kempę, Boże, co to za przekupa, wrzaskiem

starała się przegadać biedną Monikę Olejnik, ale to jest pewnik, że jak ktoś wie, że racji

nie ma, na wszelki wypadek wrzeszczy.

No i gratuluję Kempie dobrego samopoczucia, bo gdy powiedziała, że Pis wygra tak wysoko

wybory, że sami, bez żadnych koalicjantów  będa rządzić, zastanowiłam się, czy propaganda

w ustach Pisu nie brzmi śmiesznie? Nigdy nie mieli więcej punktów niż PO, owszem było

tak że i PO i Pis do siebie się zbliżyli w sondażach, ale to tylko dzięki temu, że poparcie Po

zmalało, a Pisowi też stale poparcie maleje, a nie rośnie.Ostatnio poparcie PO znów wydatnie

podskoczyło w górę ( pisowi nie), ale…. Pis uważa że i tak wygra. Ciekawe, ciekawe….

Niech sobie uważa, raczej szans na rządzenie nie mają.

Owszem, mają jeszcze kilku oszołomów, ktrózy ich popierają, wierząc, że po dojściu do władzy

Kaczyński cuda uczyni, ciekawe czemu nie uczynił ich wtedy, gdy rządził???

Poczekamy do października, ja nadal jestem dobrej myśli, tylko denerwuje mnie jedno:

dlaczego PO nie mówi głośno co dla Polski i Polaków zrobił dobrego. a zrobili trochę.

Teraz są awantury o OFE, jasno, że łatwo jest poprzeć teorię, że odbierają ludziom

zgromadzone pieniądze, to takie łatwe  populistyczne hasło przedwyborcze.

Prawda jest taka, że nikt nic nikomu defacto nie odbiera, poprostu inaczej te pieniądze

miałyby być ulokowane, a pańswto czyli MY mamy na tym zyskać. Podobno.!

Czy to nie jest trochę tak, że ktoś coś dla nas chce zrobić, a my się przed tym bronimy

rękami i nogami, rówocześnie wrzeszcząc  nic dla nas nie robicie?

Pewnie, że nikt nie lubi gdy się rządzi ich pieniędzmi, ale sytuacja w Polsce jest taka, jaka

jest, zadłużenie ciągnie się za nami już od lat, a to niestety dług tylko wzmaga.

Świetne hasła Pisu i SLD trzeba zrobić reformy jest łatwe do wykrzyczenia, tylko tyle, że

te dwie partie też niewiele zrobili, gdy u sterów rządów były.

A tam polityk,a, grunt, że już wiosnę, prawie że mamy.

Życzę fajnego dnia