a pogoda

 

A pogoda całkiem jesienna tego lipca.

Nie rozpieszcza nas jak narazie ten wakacyjny jakby nie było miesiąc.

I co tu mówić, czy pan premier Sikorski promuje obce kraje, czy nie, każdy rozumny w takiej

sytuacji wybrałby zagraniczne wojaże, bo i ceny są całkiem porównalne, a przynajmniej

pogoda w ciepłych krajach lepsza zdecydowanie niż u nas.

Więc po co było na panu ministrze psy wieszać, skoro pogoda sama skorygowała

rzeczywistość i podobo pod biurami turystycznym kolejki się tworzą, bynajmniej nie

szukając miejsca nad naszym poczciwym Bałtykiem.

Bo po co płacić 200 zł za nocleg i 40 zł za kawałek zeschłej, wysmażonej na wielokrotnie

już zważonym oleju rybki, skoro można pławić się w rozkosznie ciepłym i czystym

morzu Śródziemnym popijając lemoniadę z parasolką i leniwie wylegiwać się na wygodnym

leżaczku na śródziemnomorskiej plaży.

To takie moje tylko rozważania, bo i tak nigdzie przynajmniej w tym jeszcze roku się nie

wybieram, jeszcze nie zaoszczędziłam na niepaleniu odpowiedniej ilości mamony, poczekam

do przyszłego roku, o ile wcześniej oczywiście coś  złego mnie nie trafi. ot chocby

nerwy po tegorovznych wyborach.

Ale wtedy wielu ludzi usiądzie na czterech literach i własne paznokcie gryźć będzie

nie tylko ze głodu, ale i ze złości, jaką to opcję fantastyczną wybraliśmy.

Ale spokojnie, nie chcę być Wernyhorą, może aż tak źle nie będzie, wszak Polacy to mądry

naród i w obliczu niebezpieczeństwa potrafią roztropnie wybierać ( czy aby napewno????).

Acha, nadmieniam tylko gwoli ścisłości, że to dzisiaj są urodziny mojej Magdusi. więc raz

jeszcze zyczenia jej składam, a ja już zbieram się do pracy, bo tłum pacjentów już czeka.

Jak to fajnie się pracuje, gdy aparat jest sprawny!!!!