bardzo spokojna sobota

 

Dlaczego sobota jest miłym dniem, szczególnie, gdy „ukochana” rodzinka jest out?

Jaka cisza, nic ( prócz muchy) nie bzyczy, nie ma telefonów ani tych uporczywych

dzwonków do drzwi.

Można spać, grać, nic nie robić, wszystko do wyboru.

Ale pewnie nie wiele jeszcze takich sobót szczęśliwych przedemną.

Jeżeli nawet  zakorzeniona rodzinka nie powróci jeszcze z wakacji, to napewno młodzież

wraz z licznymio znajomymi dom nachodzić będzie ( o różnych porach dnia i nocy), więc na

nudę  i na  nadmiar szczęśliwych spokojnych chwil wtedy narzekać nie mogę.

A narazie co, robie sobie wspaniałą kolacyjkę: młode ziemniaki z koperkiem i z kwaśnym

mlekiem.

Tak, prawdziwym kwaśnym mlekiem, które zakupiłam w Almie, nie kefir, nie jogurt, tylko

kwaśne mleko.

I jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu, nawet cześć polityczną dzisiaj odpuszczam sobie.