Wiadomo, sobota dla Ewusi dniem lenistwa totalnego.
VIP wyjechał sobie poza Kraków, co najwyżej może „molestować” mnie tylko telefonicznie, bo
okazuje się, że ten orangowski bezprzewodowy internet jest diabła wart, mimo, że stacja odbioru
Orangu jest całkiem niedaleko miejsca, gdzie VIP przebywa, to można tylko telefonicznie sobie
pogadać, bo internetowy sygnał jest taki słaby, że ciągle się zrywa I pewnie z pięć wieków
jeszcze w Polsce potrzeba, by była całkowicie szczelną siecią internetową pokryta, aby nie
było żadnych pertubacji nie tylko w Warszawie, w Krakowie czy w Gdańsku ale także nawet w
najmniejszej Wólce Dolnej, czy w Kaczych Łapach, A podobno mamy XXI wiek????
No cóż, nie wszystkie miejsca w Polsce mogą być „uprzywilejowane”. Wszak wiele mniejszych
miejscowości długo czekało na przykład na światło, gdy te już rozświecało wielkie miasta.
Widocznie z internetem jest podobnie, no to sobie poczekamy.
Chociaż takiej sieci jak Orange powinno zależeć na tyn, żeby wykosić konkurencję ( a taką
jest np T…Mobile), bo im więcej zadowolonych klientów będzie posiadała, tym więcej zysków
do kasy firmy wpłynie. A dzisiaj same telefony komórkowe to stanowczo za mało, ludzie żądni
są łączeniem się oknem na świat, czyli internetem, który jest już tak popularny, że wg badań
zaglądają do niego już nawet 4 letnie dzieciaczki i świetnie po dostępnych dla nich oczywiście
stronach serfują. A i dla babć i dziadków dostępne są wszelakie internetowe kursy,aby nie
czuli się pokrzywdzeni i też do sieci dostęp mieli. No i cała masa ludności zawarta pomiędzy
wymienionymi przezemnie „skrajnymi” użytkownikami też sobie po sieci serfuje codziennie,
zresztą, czy wyobraża sobie ktoś dzisiaj firmę prowadzoną bez dostępu do internetu?
Fakt, nadal w w firmach królują dokumenty w segregatorach , ale większość takich zapisków
poukrywane są w plikach na stronach firmy.
Dlatego tutaj wygłaszam mój postulat : INTERNET DLA WSZYSTKICH NAWET W NAJMNIEJSZYM
ZAKĄTKU ŚWIATA!!!!!
Miłego weekendu