kto we mnie wątpi????

              

Już dwie osoby pytały mnie, skąd biorę pomysły na moje wpisy blogowe, jedna osoba nawet

powątpiewała w mój literacki talent i mi zasugerowała, że pewno z skądś tam teksty   przepisuję.

Otóż nie, pomysły rodzą się w mojej głowie samoistnie, raz lepsze, raz gorsze, raz nijakie.

Wszak przypominam, że w młodości pisałam „książki” czy nawet wiersze, a że wszystko w pył się

obróciło????…….

Zauważyłam też, że gdy przestałam o polityce pisać, moja poczytność spadła mniej więcej tak o

40 procent, czyli rzec można pozostali mi tylko sami wierni…. I bardzo dobrze!!!

A o polityce nie będę na razie pisała, bo sama nic z tego co się dzieje ostatnio nie rozumiem,  tak

jak nie rozumiem, jak można tak permanentnie  i namiętnie strzelać sobie a to w kolano, a to w

stopę całkiem złymi postanowieniami rządu ( czytaj premiera), czyżby opuściły go dobre duchy

rządzenia, czy to może jakiś nam całkiem niepojętny sposób prowadzenia polityki.

Najsmutniejsze jest to, że właściwie nie bardzo mamy kogoś sensownego do rządzenia,

bo obecny rząd niestety od stycznia  robi to nieudolnie, a opozycja …tylko mówi……

Jeszcze tylko  wspomnę, że miałam dzisiaj bardzo dziwny sen, mianowicie byłam w odwiedzinach

u państwa prezydentostwa Komorowskich, Skąd i po co tam się wzięłam nie mam pojęcia,wszak

sny  zawsze w dziwne miejsca nas potrafi rzucić, ale chyba dawałam sobie w tym nietypowym

miejscu radę, na szczęście nie długo trwała moja wizyta, bo…… po prostu  się obudziłam.

Dzisiaj zapowiadają zamiecie i zawieje, sypnie śniegiem nam obficie, więc trzymajcie się dzielnie.

Odpoczywającym na feriach życzę pomyślności w śnieżnych zabawach, pracującym

szczęśliwego dojazdu do i z pracy