Druga , ta dobra strona zimy…

…..czyli czasami bywa i ona piękna i wesoła, sami zobaczcie jakie piękne zimowe

widoczki uchwyciła moja koleżanka Ela.

Gdzieś w parku z lodu ludzka ręka takie cudo z bryły lodu wyrzeźbiła – trzeba mieć jednak

wielkie zdolności artystyczne, aby takie piękne precyzyjne dzieło lodowe stworzyć.

Tutaj wesoła zabawa na lodowisku, które całkiem jest chyba naturalnie zamarzniętym

zbiornikiem wodnym, jakiś stawek, czy niewielkie jeziorko w parku…….

Do jazdy na łyżwach doskonałe miejsce, pod warunkiem, że lód jest naprawdę na nim

zamarznięty i gruby.

 

i jeszcze jedna lodowa rzeźba, piękna głowa ptaka, czego to ludziska  nie potrafią, prawda?

Czyli można sobie zaśpiewać UHAHA UHAHA NASZA ZIMA NIE ZAWSZE JEST ZŁA!!!!

Szczególnie dla małopolskich dzieci, dla których w piątek rozpoczęły się już  zimowe ferie.

I nasze domowe dzieciaczki Pola, Zojka i Mia od wczoraj świeże zawojskie powietrze łykają,

a mi pozostała ta wielka, cisza, którą bardzo lubię. Odpoczywam sobie wtedy radośnie,

bez tego domowego gwaru ( czasami dzieci, jak to dzieci i głos podnoszą).

Ale czas szybko płynie i zanim się obejrzę domowe życie do normy wróci i znów będzie jak

zazwyczaj…..

Nie dziwcie się, że narzekam, teraz już wiem, że w pewnym wieku ( dokładnie przez ostrożność

nie określę) człowiek lubi tak zwany święty spokój.

Nikt nie dobija się do drzwi, nikt nie wrzeszczy, nie wyje radio ani telewizor, a gdy człowiek chce

sobie z kimś pogadać, ma do tego telefon, czy skype, który teraz z kamerką jest po prostu

rewelacyjnym sposobem na rozmowy, wszak kamerkę, czy nawet całego skype zawsze wyłączyć

można, gdy coś się nie spodoba……

Mnie ferie nie tyczą, więc do pracy się pomalutku zbieram, przyznając, że temperatury nie są

już tak szaleńczo niskie, aczkolwiek od środy zapowiadają bardzo obfite śniegowe opady,

znów będzie trudno autem się poruszać…….

Czyli może jednak ta zima bywa zła?, szczególnie dla kierowców.

Ja nadal czekam na wiosnę…………..