Dobra, wiem, że to sikorka a nie bocian 🙂
Jeden jedyny bocian, gdzieś tam pod Toruniem się na gnieździe umieścił i teraz penetruje teren.
Najpewniej szuka materiału do budowania gniazda no i oczywiście żerowiska
Czy aby nie za szybko bocianku?
A może to zapowiedź rychłej wiosny?
A może to zapowiedź dużej ilości przybywających bocianków i ten już sobie na wszelki wypadek
miejsce zaklepał?
A może to zapowiedź zwiększonej w Polsce liczebności dzieci, pewnie któryś z bocianów
podsłuchał nasze sejmowe dysputy na temat niskiego przyrostu naturalnego i bociany postanowiły
w tym roku pomóc posłom w przyrzeczeniu, że zadbają, by się więcej dzieci rodziło?
Coś w tym musi być.!!!
Moje bociany z Przygodzic oczywiście jeszcze nie przyleciały, ale już mają wyrychtowane i
posprzątane gniazdko, a gdy już przylecą same je będą według własnego uznania mościć.
I znów będzie obserwacja gniazda, czekanie najpierw na jajeczka, potem na pisklaki, potem
obserwacja, jak pisklaki sobie rosną, kiedy zaczynają pierwsze samodzielne loty no i kiedy
z nami się pożegnają, aby do ciepłych krajów wraz z rodzicami odlecieć.
Właściwie to nie jest wcale tak, młode bocianki odlatują wcześniej pod specjalna bocianią
opieką, rodzice jeszcze troszkę dłużej w gniazdku pozostają.
Powstaje takie specyficzne bocianie przedszkole, gdy młode oddzielone są już od rodziców,
łączą się w stada i z tym stadem odlatują nieco wcześniej, niż inne bociany,najprawdopodobniej
w inne ciepłe strony. Tam pozostają przez 2-3 lata i dopiero gdy dorosną wracają wiosną
do Polski, zakładając już własne rodzinne gniazda.
Dzięki opiece ornitologów, zakładających młodym pisklakom obrączki, możemy potem śledzić losy
naszych bocianów.
Czyli szykujemy się już na Big Brother wśród bocianków, na szczęście nikt tam nikogo eliminować
nie będzie, bo bociany z troskliwości o swoje potomstwo wielkiej słyną, chociaż bywa, że matka,
czy ojciec pozbywa się z gniazda pisklaka, który nie ma według ich rozeznania przeżyć
Ale na razie mamy czas, pierwszy bocian – samiec do Przygodzic przyleci pewnie około 25-30
marca, trochę ochędoży gniazdko i kilka godzin później przyleci samiczka.
No to prawie wiosenny wpis już za nami, teraz przyszło nam czekać na te wszystkie piękna natury
i cieszyć się, że zima już ( raczej) za nami.
Czy to nie lepsze niż zajmowanie się nudną polityką?