nekrologi

 

Nekrologi – czyli lista nieobecności.

Dzisiaj akurat przeglądałam internetowy Dziennik Polski i w dziale nekrologi znalazłam wiadomość o śmierci Wiesława G.
Co prawda nosił on bardzo popularne nazwisko, ale  popatrzyłam jeszcze na wiek, zgadza się, miał tyle samo lat co ja.
Czy to ten właśnie Wiesio?
Wiesiek był moją pierwszą wielką miłością, poznałam go będąc wesołą osiemnastką na jakiejś imprezie, przyprowadziła go moja koleżanka, zaraz wpadliśmy sobie w oko i zostaliśmy ( na krótko co prawda ale jednak) parą.
Pamiętam, gdy tańczyliśmy razem w takt piosenki  „Cygańska wróżba” :” cyganka kiedyś tak rzekła mi, napotkasz dziewczynę w życiu swym, w jej oczach swoje wyczytasz sny……. ” – to o tobie, szepnął wtedy, czy mogłam nie być szczęśliwą?
Przyznam, byłam bardzo zakochana w tym chłopaku, był dobry, ciepły i przede wszystkim bardzo mądry. Nasze randki to były jakieś wędrówki, podczas których wiele ciekawych rzeczy się dowiadywałam od niego. Niestety, koleżanka widać zazdrosna wtedy była, że Wiesiek właśnie się mną zainteresował, naopowiadała mu jakiś strasznych bzdur o mnie, a on po prostu jej uwierzył. Mieliśmy spotkać się raz jeszcze, by wyjaśnić to całe nieporozumienie, ale niestety tak jakoś dziwnie się stało, ze spóźniłam się wtedy na to nasze ostatnie spotkanie, nie czekał……
Długo nie mogłam pozbierać się po tym zerwaniu, bardzo, bardzo boleśnie to przeżyłam, zresztą Wiesiek i tak z tą koleżanką nie utrzymywał też dalszej znajomości.
Spotkałam go jakiś czas potem na AGH, gdzie studiował informatykę , ja byłam wtedy na geologiii, wydawało mi się nawinie, że będę bliżej tego, którego wciąż kochałam. Niestety nasze spotkanie skończyło się tylko zdawkowym powitaniem Cześć i każdy poszedł w swoją stronę. Już więcej go nie zobaczyłam…
Niedawno wspominałam sobie lata młodzieńcze i wyobrażałam sobie nawet, jak Wiesiek teraz mógłby wyglądać : no cóż też starszy, pewnie już siwy pan.
I już nigdy go nie zobaczę.

Wiesiu! jeżeli akurat to Twój nekrolog odnalazłam  dzisiaj w Dzienniku, to wiedz, że jest mi bardzo, bardzo przykro………smutno……..

Niestety, już jestem w takim wieku, że coraz więcej moich znajomych z tego świata do Krainy  Wiecznej Szczęśliwości odchodzi.
Jak to się popularnie  mówi :  „biorą  już z mojej półki”.
A kiedyś i na mnie przyjdzie pora………

Wspominkowy i smutny jest ten dzisiejszy mój wpis, tak smutny, jak i za oknem pogoda ma na człowieka  refleksyjny wpływ.
Ale słońce nie może przecież cały czas świecić.

„Dziewczyno widzisz los sprawił tak, że nasze drogi spotkały się
więc proszę uwierz w ten losu znak, los przecież najlepiej wie”

Ale z czasem stajemy na rozstajnych drogach i……….

A może to tylko po prostu mi się śniło??????