Jarek porozmawiał sobie z duchami ( sam się do tego przyznał, że często rozmawia z mamą i bratem, a więc znaczy się,że rozmawia z duchami) i obiecał im, że mimo wszystko, czy to się komuś podoba, czynie zbawi Polskę. I na nic wszelakie komentarze błagającego go, żeby tego nie robił, uparł się i koniec!
A z uparciuchami niestety nie pogadasz, zresztą on i tak woli gadać z duchami niż z nami.
Podobno z przyszłym tygodniu ma wnieść na wokandę Sejmu votum nieufności wobec rządu i chociaż z góry wiadomo, że nie uda się tego votum przeprowadzić
powiedział, że będzie próbował do upadłego, tylko nie wiadomo kto padnie pierwszy.
Z ciekawostek przeczytanych wczoraj we Faktach ( czyli obok SE najbardziej plotkarskiej gazety) : pewna kobieta, nota bene pielęgniarka zgłosiła się do szpitala z bólami brzucha, podejrzewając u siebie kamicę nerkową. Bardzo zdziwiła się, gdy dowiedziała się, że jest w ciąży i za chwilę będzie rodzić.
Lekarze również nie mogli zrozumieć i, jak to kobieta, a szczególnie pielęgniarka przez całe 9 miesięcy nie zorientowała się, że jest w ciąży. Ojciec dziecka też był zszokowany tym faktem, tym bardziej, że ostatnio widział się z tą dziewczyną 7 miesięcy wcześniej.
Grunt, że dziewczynka narodziła się zdrowa! Ciekawe, czy Tatuś się ucieszył?
Jeszcze coś z plotek, chociaż nie jest to przyjemna wiadomość, w pewnym cyrku tygrys bengalski zaatakował podczas występu swojego trenera, powalił go na ziemię i zanim przyszła pomoc, zagryzł. Straszna śmierć, zresztą i tygrys również ten atak przypłacił życiem, został zastrzelony.
Brr, co za jakieś straszne fakty od rana przytaczam.
Dzisiaj kolejny dzień badań, dzisiaj wszystko już powinno się wyjaśnić.Oby było normalnie, byle była ta tylko chwilowa niedyspozycja.
Pozdrawiam zatem miło we wtorek, ciepłego i fajnego dnia życząc, a ja ciągle wiosny uparcie wypatruję