A co to za dzień dzisiaj mamy????

Oczywiście : TŁUSTY CZWARTEK !

 

A Tłusty czwartek musi być tłusty i bardzo słodki, obowiązkowo bogaty w pączki i chrust.
Dawniej prawdziwe gospodynie same pączki smażyły, dzisiaj wystarczy iść do cukierni i …..potem oddać się rozpuście.
Pewnie, że to nie ten sam smak – pamiętam pyszne pączki pani Zofii, gdy ją poznałam już była kobietą starszej daty, ale wywodzącej się z tak zwanego dobrego domu i sama smażyła i pączki i faworki, wspaniałe, jeszcze teraz ślina mi leci na samo wspomnienie. Oczywiście obowiązkowo pączek musiał być wypełniony konfiturą z róży. Teraz też takie konfitury można kupić w marketach, drzewiej samemu zbierało się płatki dzikiej róży i potem ucierało z cukrem, aby jako nadzieniem do pączków mogło być w Tłusty Czwartek.
Tylko, no właśnie to tylko…. mi nie wolno zjeść ani jednego pączusia i co mam teraz zrobić?
I jak tu żyć panie premierze, jak tu żyć???
Rano zmierzyłam sobie cukier, nawet całkiem całkiem  nie duży ( jak na mnie), teraz rozważam jednak możliwość zjedzenia jednego ( słownie jednego) pączka, bo co jest warte życie bez grzechu????

Dzisiaj znów napadało nam sporo śniegu i co gorsze, sypie nadal. Już jest całkiem bielutko. Trochę poplątało mi to moje dzisiejsze plany, muszę sobie iść kupić nowego E – papierosa, bo wczoraj niestety go zgubiłam, nie mam drugiego na zmianę – jeden się ładuje, drugi palę. Niestety gdy jest ślisko nie chodzę po ulicy, boję się upadku! No to mam problem, kogo mam o ratunek prosić???
A swoją drogą jak można być taką kaciałą, żeby zgubić papierosa? Czekałam wczoraj  na przejściu na zmianę świateł, więc wyjęłam sobie papieroska, by się zaciągnąć i….. no i co dalej było? prawdopodobnie zamiast wsadzić go do torebki, wsadziłam go obok. Ot, SKS i już.
A niech ta zima idzie sobie w końcu do morza, kiedy ten Grzegorz ma imieniny do cholery????

Miłego dnia, u nas na słonko się niestety na pewno nie zanosi.